Pracownicy nie wierzyli, gdy patrzyli na jej zdjęcie. Musiała wyrobić nowy paszport. Oto powód

Wiele kobiet dąży do wymarzonego wyglądu za pomocą medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej. Jednak czasami zmiany te są tak duże, że... mogą przyczynić się do kłopotów na lotnisku. Przekonała się o tym Brytyjka, Joanne Prophet.
Brytyjka musiała wyrobić nowy paszport.
Fot. tiktok.com/@joanneprophet, kolaż Gazeta.pl

Joanne Prophet wyjaśniła w jednym z ostatnich nagrań na TikToku, że jej dotychczasowe zdjęcie paszportowe zostało wykonane 10 lat temu. Jednak w międzyczasie poddała się licznym zabiegom estetycznym, które znacznie zmieniły jej wygląd. Operacja nosa, korekta linii twarzy i wypełnienie ust sprawiło, że niczym nie przypominała swojego dawnego oblicza. 

Zobacz wideo Małgorzata Rozenek przeżyła chwile grozy na lotnisku. Pomógł jej syn

Musiała wyrobić nowy paszport

Brytyjka podzieliła się dwoma fotografiami do dokumentu, które na pierwszy rzut oka przedstawiają dwie kompletnie różne osoby. Na pierwszym widzimy opaloną kobietę z wyraźnie zarysowanymi kośćmi policzkowymi i zdefiniowaną linią żuchwy. Na drugiej, starszej fotografii jej twarz jest bardziej owalna, nos większy, usta mniejsze, a brwi mniej widoczne. Widoczna różnica sprawiała, że Joanne była odciągana od kolejki przy kontroli paszportowej podczas każdej podróży. Sytuacja zmusiła ją do wyrobienia nowego paszportu

Byłam w Turcji już kilka razy i przetrzymywano mnie w pokoju przez godzinę [...] Tym razem przesłuchiwało mnie sześciu pracowników kontroli paszportowej

- mówiła na nagraniu.  

Później, kiedy wróciłam z Manchesteru, musieli ciągle patrzeć na zdjęcie i powiedzieli: Musisz to naprawić, bo to cię w niczym nie przypomina i prawdopodobnie dlatego masz ciągle problemy

- dodała. 

Problemy ze zdjęciami paszportowymi

Wielu podróżnych marzy o wykonaniu jak najatrakcyjniejszego zdjęcia paszportowego. Kobiety często wykonują staranny makijaż, zmieniają fryzurę i stosują różne sztuczki, by osiągnąć ten cel. Jednak problemy pojawiają się, kiedy na lotnisku pojawiają się w zupełnie innej odsłonie. Jak informowaliśmy w lipcu, podobna sytuacja spotkała twórczynię internetową - Alishę Marie.

Kobieta stawiła się w porcie lotniczym w naturalnej wersji, z odkrytym czołem i czapką z daszkiem, podczas gdy na zdjęciu paszportowym miała mocny makijaż i fryzurę z grzywką. Podróżniczka wyjaśniła, że pracownicy lotniska nie mogli uwierzyć, że jest tą samą osobą i... prawie nie wpuścili jej na pokład samolotu do WłochWięcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o: