Ambitny plan radnego Kołobrzegu. Chce strefy wolnej od parawanów. "Miasto prowadzi analizy prawne"

Możliwe, że już wkrótce widok muru z parawanów odejdzie do lamusa. A przynajmniej na plażach w Kołobrzegu. Jeden z radnych wystąpił bowiem do władz miasta z projektem ustanowienia tzw. stref wolnych od parawanów. Miasto nad pomysłem debatuje i analizuje go pod kątem prawnym.
Kołobrzeg (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Parawaning to zjawisko, które na stałe zadomowiło się na nadmorskich plażach. Obecnie stanowi niemal element nadbałtyckiej kultury. Dawniej funkcją parawanów była ochrona przed wiatrem, jednak dziś wykorzystuje się je do odgradzania od innych plażowiczów w celu uzyskania namiastki prywatności. Coraz częściej słyszy się jednak głosy sprzeciwu wobec tej czynności.

Zobacz wideo Grodzenie - fenomen polskiej kultury? Socjolog: Przestrzeń publiczna należy do tego, kto ją zawłaszczy

Powstaną "strefy wolne od parawanów" w Kołobrzegu? Miasto debatuje

"Rezerwowanie" miejsca na plażach publicznych od lat stanowi punkt zapalny w dyskusjach o wakacjach nad Bałtykiem. Obecny stan rzeczy irytuje zwłaszcza mieszkańców nadmorskich kurortów, którzy w sezonie muszą "walczyć" o skrawek wolnej przestrzeni z turystami

Ten problem miałyby rozwiązać strefy wolne od parawanów. Pomysł pojawił się tuż po długim sierpniowym weekendzie, kiedy to kołobrzeskie plaże zalała fala przyjezdnych z różnych zakątków kraju. Walki z parawaningiem podjął się radny miasta Kołobrzeg, który wystąpił z interpelacją do prezydent Anny Mieczkowskiej.

Pomysłodawcą jest kołobrzeski radny

Radnym, który postanowił ukrócić problem skupisk parawanów na miejscowych plażach, jest Kamil Barwinek. Jak przyznał w rozmowie z portalem wprost.pl, w jego projekcie nie chodzi o całkowity zakaz wnoszenia parawanów na plażę. Według niego ludzie powinni mieć wybór, czy chcą się udać na plażę z "ogrodzeniami", czy na taką bez. 

"Plaża w Kołobrzegu jest długa i jednocześnie szeroka dzięki prowadzonej refulacji, moim zdaniem 2 albo 3 odcinki plaży spokojnie mogłyby funkcjonować bez parawanów", stwierdził radny. Dodał też, że pomysł sprawdzi się również ze względów bezpieczeństwa. "Ratownicy też mają utrudnione działania, jeśli plaża jest zastawiona parawanami", zauważa.

Władze miasta obecnie debatują nad projektem i analizują go pod kątem prawnym. Odpowiedź na interpelację powinna się pojawić maksymalnie do końca tego miesiąca. Radny Kamil Barwinek na koniec przyznał, że sam nie posiada parawanu i woli korzystać z uroków plaży, mając ze sobą jedynie koc lub ręcznik. Więcej podobnych tematów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: