Jak poinformowała "Gazeta Krakowska", do tragicznego odkrycia doszło późnym wieczorem we wtorek, 13 czerwca. Turyści właśnie przeglądali relacje ze wspólnej wyprawy do Doliny Pięciu Stawów Polskich, kiedy na jednym z nich zaobserwowali bardzo niepokojący szczegół. O fakcie natychmiast poinformowali ratowników.
Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Mieczysław Ziach, ratownik dyżurny Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego wyjaśnił, że urlopowicze zauważyli ciało mężczyzny na jednym ze zdjęć z wycieczki. Około godziny 21:00 skontaktowali się z TOPR-em, podając jego dokładną lokalizację. Ratownicy udali się nad Wielki Staw jeszcze tej samej nocy i potwierdzili doniesienia turystów. Zwłoki zostały przetransportowane do Zakopanego w środę rano. Teraz sprawą zajmuje się policja.
Wygląda, że do śmierci doszło na skutek upadku z wysokości. Ciało mogło tam leżeć kilka dni
- relacjonował Mieczysław Ziach w rozmowie z "Gazetą Krakowską".
To już czwarta śmierć, do jakiej doszło w ostatnim czasie w Tatrach. W poniedziałek, 12 czerwca ratownicy otrzymali zgłoszenie o upadku w Zawratowym Żlebie. Po przybyciu na miejsce okazało się, że kobieta spadła z ponad 300 metrów, doznając śmiertelnych obrażeń. Do dwóch innych wypadków doszło w Dolinie Batyżowieckiej oraz w rejonach Świnicy.
Należy pamiętać, że mimo czerwcowej, słonecznej aury, w górach wciąż panują trudne warunki. - W wyższych partiach Tatr w nocy mogą wystąpić przymrozki, co sprawia, że śnieg tam leżący jest bardzo twardy - apeluje TOPR. Planując wycieczkę, powinniśmy zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt, taki jak raki, kask oraz czekan.