Z Wrocławia samochodem ok. 110 km. Na miejscu można skorzystać z licznych ofert biur podróży, które proponują wyjazdy do Wiednia (100 zł), Pragi (50), skalnego miasta Adrspach w Czechach (ok. 30) lub Broumova, miasteczka z benedyktyńskim klasztorem i piękną biblioteką (40).
"Fryderyk", "Piastów Gród" czy "Jarzębina" nad samą rzeką to zaciszne hotele o dobrym standardzie w części zdrojowej, "Pod Muflonem" to tanie, skromne pokoje i atmosfera górskiego schroniska (z rynku trzeba się wdrapywać około pół godziny). Poza tym pełno pensjonatów, pokoi gościnnych, ośrodków wypoczynkowych i sanatoriów, np. w Janie Kazimierzu jednoosobowy pokój z pełnym wyżywieniem i kilkoma zabiegami kosztuje ok. 130 zł.
Na jednym końcu kasztanowej alei pizzeria Presto z dużym wyborem włoskich specjałów, na drugim restauracja Pod Złotym Kasztanem z niezłym żurkiem. Znajomi chwalą placki węgierskie w barze Paradise (rynek) i zupę z cukinii w Jarzębinie. Ja polecam gospodarstwo rybne w pobliskim Słoszowie, gdzie podają jeszcze ciepłe wędzone pstrągi.
Duszniki leczą choroby układu trawiennego, oddechowego, krążenia oraz schorzenia kobiece (jest tu m.in. centrum leczenia osteoporozy). Kuracjusze (coraz więcej Niemców) korzystają z kilku źródeł wód mineralnych oraz mnóstwa zabiegów przyrodoleczniczych, jak kąpiele w igliwiu, inhalacje solankowe i fizykoterapia. Liczący 5,5 tys. mieszkańców kurort przyjmuje rocznie ok. 600 tys. gości.
Biuro Informacji Turystycznej (w rynku), tel. 074 866 94 13,