Monemvasia to malutkie miasto na równie malutkiej wyspie, przycupniętej na wschodnim skraju Peloponezu . Monemvasia po grecku znaczy dosłownie "jedno wejście". Na tym niepozornym skrawku ziemi znajduje się bizantyjska forteca, ukryta wśród skał. A oprócz niej, dostępne dla wszystkich plaże. To miasto-perełka położone z dala od turystycznego szlaku, połączone ze stałym lądem za pomocą grobli komunikacyjnej.
"Statek z kamienia"
Poeta Yiannis Ritsos nazwał kiedyś Monemvasię "statkiem z kamienia"(faktycznie, takie skojarzenie nasuwa się, kiedy ogląda się Monemvasię na zdjęciach), a Ci, którzy tu trafili, wysławiali wyspę i jej surowe piękno, do którego ucieka się jak do całkiem innego świata. Na każdym kroku natkniecie się tutaj na fragment historii, w mieście można dostrzec ślady różnych kultur, poczynając od czasów bizantyjskich, przez państwo frankijskie, wpływy weneckie i później osmańskie. Dodatkowo region obfituje w rzadkie zjawiska geologiczne. Jednym z nich jest jaskinia Kastania (położona na Peloponezie, w Lakonii), bardzo popularna wśród turystów. Tuż obok niej znajduje się wejście do tawerny, gdzie w dawnych czasach zwykli przesiadywać prawdziwi piraci!
Jeżeli potrzebujesz się wyłączyć i odciąć na chwilę od świata, wybierz się na Monemvasię . Teraz jest szczególnie dobry moment - np. w Alitalii znajdziecie loty z Warszawy do Aten za około 700 zł w obie strony. Stamtąd do Monemvasii można dotrzeć promem albo autobusem, w obu przypadkach podróż zajmuje około 8 godzin, a jej koszt w to około 150 zł.
Zimą unikniesz tłumów i w pełni docenisz urok greckiego miasteczka, lokalnej kuchni i widoków jak z pocztówki. Jeśli nie wierzysz, zobacz naszą galerię zdjęć.