-
Nie pakuję, szkoda mi na to czasu i nie znoszę śmiecenia
-
Pudełka pakuję w papier. Jak coś ma dziwny kształt to wkładam do torebki. Torebki są przechodnie ale tylko te w idealnym stanie.
-
Potrzebuje dorady - padł mi stary mikser ręczny, szukam nowego. Wybór padł na Boscha, ma te końcówki których potrzebuję- ale sa dwa modele. W jednym końcówka do blendowania jest plastikowa, ale w zestawie są worki do próżniowego pakowania jedzenia i pompa, w drugim nie ma pompy i worków, ale
-
Czy to możliwe, że uczniowie nie pakują się do szkoły samodzielnie?? Na zebraniu (III klasa) wychowawczyni poruszyła m.in. temat pakowania dzieci na szkolny basen - gdy czegoś w plecakach brakuje, niektórzy wołają "ojej, mama mi nie spakowała" i od słowa do słowa okazuje się, że to mama pakuje
-
mika_p napisała: > Ja lubię prezenty ładnie zapakowane w papier, ze wstążką, bez taśmy klejącej - > i tak pakuję, jeśli się da. Och, też to uwielbiam!
-
Zawsze pakuję krzywo i niezbyt ładnie. Tez dostaję kiepsko opakowane prezenty. A jak otrzymam ładnie opakowane, ale tylko od jednej osoby, to chwalę, ze pieknie opakowane. Nie odczuwam jednak wielkiej różnicy. Prezenty cieszą tak samo.
-
primula.alpicola napisała: > W torebkach, w dodatku z recyclingu Same here. Gdy jeszcze prenumerowalam newspapers, to uzywalam gazet do pakowania, juz nie mam od kilku lat. Czasem mi sie bardziej chce i maluje/dekoruje brown bags/brown paper (ten kupuje, bo wciaz wysylam paczki here & there) - wiem,
-
Jak mi razi poczucie estetyki to pakuję od nowa, dotąd, aż nie będzie razić. Jak nie razi, to nie przepakowuję. -- nangaparbat3 napisała: > szczepienia działają wtedy, kiedy szczepią się wszyscy, którzy mogą. > Pojedyncze szczepienia "dla siebie" nie mają żadnego sensu.
-
Stanowisko pracy: produkcja i pakowanie ciastek. Produkcja i pakowanie ciastek oraz innych wyrobów cukierniczych, etykietowanie ciastek oraz innych produktów cukierniczych, praca w piekarni, w wysokiej temperaturze. Czytaj dalej / kontakt >>>>>>
-
Uff, w trakcie pakowania. Ha, ile to rzeczy mozna znaleśc, o ktorych istnieu dawno sie zapomniało. Leżą sobie na dnie szafy, w zakamarkach mieszkania. I nagle trafiasz na nie, pakując sie. A to jakas wiekowa pelerynka przeciw deszczowa, a to jakis dół od dresu, który czekał kilka lat, i dzis o sobie