Mam taka myśl i potrzebę, żeby polecieć?/pojechać? na narty do Włoch. Najlepiej 14.03-22.03. W sumie region obojętny, aczkolwiek lubię i preferuję okolice Madonny. Gdyby ktoś z szanownych nieśmiałych też miał ochotę i możliwość to piszcie na prive. -- „Nie umieraj, dopóki śmierć nie przyjdzie po
Ojjj...wyslalem narty, ale nie doczekalem sie odpowiedzi...
Biuro organizuje najlepsze wyjazdy na narty! Mają szeroki wybór destynacji, więc na pewno znajdziecie ofertę idealną dla Was. :D
no widzisz, ludzie są różni. Kocham jazdę na nartach, ale równie przyjemne jest także wygrzanie się w saunie i rozluźnienie mięśni w basenie po nartach oraz bycie obsłużonym w restauracji. I to dla mnie jest równie ważny element wyjazdu i wypoczynku, co same narty. Tylko mam na to budżet wiec
o hesus, identycznie w zakresie mycia po powrocie z nart:)
Ale ja nikogo nie namawiam. Tłumaczę tylko, że to nie znaczy, że trzeba mieć ze sobą smoking i suknię balową. Do kinderhoteli jeździliśmy z małymi dziećmi, bo ja też chciałam odpocząć od codzienności, czyli chociaż nie musieć gotować i móc zjeść kolację w spokoju. Tylko nie łączyliśmy tego z
Po tych nartach stoisz przy garach i gotujesz dwudaniowy obiad? Matkobosko, bóg by mnie opuścił, gdybym w trakcie urlopu z własnej woli tłukła schabowe.
I z ta nartach mylas, vzekalas az wysusza lebki, zakladalas im wyjsxipwe rajtuzki i szliscue do wybranej urzednio i starannie restauracji No pozwol, ze nie uwierze ;)
Czy są tu osoby które mimo prob nie nauczyły jeździć się na nartach? Ja mam chyba coś z ośrodkiem ciężkości/ rownowagi i nie wiem czy jeszcze. Jakąś blokadę mam. Mimo lekcji i 3 dni prob poziom jazdy to jest parę minut nie stromym zboczem w stylu pług. Nie ma opcji wjazdu na stok ze nie wspomnę o
jak się ma urlop cały rok, to przez tydzień na nartach można sobie postać w garach (jak się to jeszcze lubi). przy tygodniowym pobycie to są raptem do ugotowania 3 obiady.