naleśniki

Wypowiedzi na forum o:

naleśniki

  • Naleśniki z kradzionych jabłek

    zerwałam jedno, umyłam, obrałam, zjadłam. Było słodkie, dobre. Nierobaczywe. No to wczoraj zerwałam trzy. I naleśniczki na dziś, z dodatkiem pozostałej mi połówki brzoskwini i cynamonu. Pycha. Także, naleśniki z grandy.

  • Re: Naleśniki z kradzionych jabłek

    To jeszcze mogła mąkę na te naleśniki ukraść🤪 -- 🐶🐶🐱🐱🐓

  • Re: Naleśniki z kradzionych jabłek

    wapaha napisała: > Na boginie,czy my wciąż rozmawiamy o naleśnikach? Bo tu jakąś głęboka filozofia > chyba wjeżdża 😅🤭 a jakże cały czas naleśnik na tapecie :D Jak to mówią - szkoda energii, żeby odmierzyć szklanką mąkę, a można dzięki temu całą tę energię wykorzystać na udowadnianie tego komuś na

  • Re: Naleśniki z kradzionych jabłek

    no właśnie te z wodą gazowaną są cieńsze, na brzegach wręcz koronkowo cienkie, i przypieczone mają dzięki temu delikatnie chrupiące. Mniej gęste ciasto to najczęściej jednak cieńszy naleśnik. Ja akurat wielkim fanem naleśników nie jestem, ale partner od czasu do czasu ma fazę na naleśniki, i robi.

  • Re: Naleśniki z kradzionych jabłek

    Potwierdzam. Przepis ze starej książki kucharskiej. Gazowana woda nie jest obowiązkowa, zwykła kranówa też może być, ale gazowana daje fajny bąbelkowy wzorek na naleśniku. A, do naleśników na wytrawnie można wodę zastąpić jasnym piwem. -- Nikt nie pluje jadem, tylko komentuje, co widzi. Forum to

  • Re: Naleśniki z kradzionych jabłek

    to ja dokładnie odwrotnie, najsmaczniej wyglądają dla mnie naleśniki mavy. Ciasto dobrze usmażone, wygląda na wyraziste w smaku i chrupkie po brzegach.

  • Re: Naleśniki z kradzionych jabłek

    >To spróbuj. To jest bardzo dobry przepis. dawno temu próbowałam. Nie widziałam róznicy, poza "rozwodnieniem" ciasta więc nie widze potrzeby. Zawsze to więcej mleka, którego na co dzień nikt u mnie nie chce pić. Olej dodaje się po to, żeby nie natłuszczać patelni jakoby. Co może zdaje egzamin jak

  • Re: Naleśniki z kradzionych jabłek

    Lekko przypalone jest dobre, bo zawiera więcej węgla, a węgiel jest dobry na trawienie :P (nie robię naleśników często, nie mam wprawy. Ten większy wewnątrz był niespalony)

  • Re: Naleśniki z kradzionych jabłek

    nenia1 napisała: > wapaha napisała: > > > > Na boginie,czy my wciąż rozmawiamy o naleśnikach? Bo tu jakąś głęboka fil > ozofia > > chyba wjeżdża 😅🤭 > > a jakże cały czas naleśnik na tapecie :D > > Jak to mówią - szkoda energii, żeby odmierzyć szklanką mąkę, a można dzięki tem > u całą tę energię

  • Re: Naleśniki z kradzionych jabłek

    wapaha napisała: > ciekawy podwątek naleśnikowy > ja robię jeszcze inaczej - 3 jajka są punktem stałym, reszta "na oko" - mleko, > woda,mąka, oliwa, szczypta soli, łyżka cukru. > zawsze zostawiam zrobione ciasto pod ściereczką-30-15m Ja robię prawie tak samo. Też zaczynam od trzech jajek, mleko,