Mam bardzo dużo czereśni, wyjątkowo obrodziły w tym roku. Czy można je jakoś zagospodarować oprócz jedzenia prosto z drzewa? Myślałam o knedlach z czereśniami ale nie wiem czy będą smaczne, tak jak że śliwkami. Słowem, proszę o pomysły.
Nie mam takich wspomnień, bo nie miałam rodziny na wsi, ale uwielbiam czereśnie. Każde. Robaki są obrzydliwe, dlatego nie zaglądam do środka czereśni. Jadłam już jakieś, przepyszne zresztą, ale które czereśnie nie są pyszne. Nie wiem skąd pochodziły. Teraz będę kupować na placu polskie. Jasne,
Ja robiłam dżem z samych czereśni, szkoda roboty(i czereśni). Wyszło mdłe i bez smaku. Stanowczo trzeba z czyś mieszać- z wiśniami faktycznie może być smaczny.
szarmszejk123 napisał(a): > Ja tak miałam, tylko że mu chodziliśmy objadać drzewa obcych ludzi na działkach > za domem 🙈 czasem nas z widłami pogonili, czasem psem poszczuli a czasem pozw > alali się najeść ;) I dlatego mój tata w końcu wyciął czereśnie z naszej działki. Dzieciarnia osiedlowa co
Nam kradli porzeczki, morele i agrest, który ktoś w końcu w nocy z korzeniami wykopał. Czereśni akurat nie mieliśmy 🙈
Czereśnie uwielbiam. Mam piękne drzewo w ogrodzie i już dojrzałe czereśnie. W tym roku jest ich ogrom i są piękne. Drzewo od paru lat choruje i owoce zdążyły zgnić , zanim dało się je jeść. W tym roku dalej gniją, ale mniej i wolniej. Chyba to zasługa pogody, bo jest gorąco i mało deszczu. No ale ze
Może i ja za chwilę zjem czereśnie. Wczoraj już nawet były kupione dla mnie, ale niestety nie mogłam, musiałam tacie pomóc.
A i my nie niszczyliśmy działek, tylko czereśnie zżeralismy. Zawsze staraliśmy się nic nie deptać, nic nie niszczyć, ci ludzie jednak wiedzieli gdzie mieszkamy :p
białe czereśnie to przysmak mojego męża, zatem kompot z czereśni to u nas w sezonie robiony zawsze, teraz mieszkamy w czereśniowym eldorando, wiec kompoty z białej czereśni są normlanie do kupienia i są przepyszne. również w restauracjach są serwowane, z czego namiętnie korzystamy. ale naszym
Tato kiedyś powiedział, że jutro idzie oberwać czereśnie, bo już dojrzały i jest dużo. Rano wstał i zapłakał, bo NIC nie zostało po szpakach... W tym roku drzewo oblepione, na razie zielonymi kulkami.. może zdążymy.. -- Tu mi czołg jedzie, a tu zawraca..