Ależ ty nie lubisz tych teściów... A Bridgertonowie są cudownym guilty pleasure, uwielbiam. -- Bergamotka o mnie: Och jaka klasa u pani redaktor. Nie kazdy wychodzi za mąż po 40-tce i musi oznajmić to całemu światu że "każda potwora znajdzie swego amatora".
angazetka napisała: > A Bridgertonowie są cudownym guilty pleasure Podpiszę się. Niestety ostatni sezon był słaby. -- taniarada o białoruskich śmigłowcach nad Polską: > Hehe Nasze radary nie wykryły naruszenia przestrzeni powietrznej .Błaszczak po > 10 godzinach zareagował .Jesteśmy uzbrojeni po
"I o złym guście teściowej 😁😁" A gdzie napisalam COKOLWIEK o jej guscie? Serial wybral jej syn, zeby ja rozerwac, wlaczyl Netlix, zobaczyl o, bridgertonowie, cos slyszalem, ladne stroje, moze mamie wlacze. No i wlaczyl. No i tesciowa oglada (dobrze, ze oglada zamiast gapic sie w sciane, by the
Co tam kolor skóry, tu jest dopiero dramat... A swoją drogą przecież on popełniał tzw grzech Onana, małżeństwo można by za nieważnie zawarte uznać: