Podróże kulinarne do Niemiec. Kolonia smakuje czekoladą

Jesień i zima to w świecie gastronomii erupcja czekoladowego szaleństwa. Czekoladowe fontanny wabią hotelowych gości, a jej pijalnie pękają w szwach. Czekolada leje się pod każdą szerokością geograficzną
Podczas chińskiego Święta Środka Jesieni mieszkańcy tego wielkiego kraju obdarowują się Księżycowymi Ciasteczkami. Niewielki okrągły kawałek pieczywa, którego kształt symbolizuje pełnię księżyca, tradycyjnie nadziany jest pastą z lotosu, słodkiej fasoli lub żółtkiem. Coraz częściej także czekoladą. 15. dnia 8. miesiąca księżycowego takich ciasteczek sprzedaje się w Chinach setki milionów. Wypada obdarować nimi przyjaciół i członków rodziny. Nie tylko tam czekolada robi oszałamiającą karierę. Od czasu, gdy ponad 100 lat temu Szwajcarzy podarowali smakoszom mleczny wariant kakaowego specjału, jego popularność przekracza wszelkie granice. Jeżdżąc po świecie, miałem wiele przygód z czekoladą w tle.

***

Kilka lat temu szedłem uliczkami prowansalskiego Arles. Był późny styczniowy wieczór, wzmagał się mistral. Bardzo chciałem znaleźć się w cichym, przytulnym miejscu. Jeden z podmuchów wiatru prawie wtłoczył mnie do wąskiego pasażu i znalazłem się przed otwartymi drzwiami jakiegoś lokalu. Od wychodzącej ze środka pary intrygująco zapachniało czekoladą. Zajrzałem do wnętrza przybytku i... zostałem do północy. W lokalu królowała czekolada. Na dwóch okrągłych sześcioosobowych stolikach stały tradycyjne saganki do <i>fondue</i>. Siedzący dookoła młodzi ludzie raczyli się biszkoptami, piernikami i kawałkami owoców maczanymi w gorącym, ciemnobrązowym płynie. Przy innych stolikach czekoladę po prostu popijano. Wszystkie podawane tego wieczoru ciasta, lody i inne desery zawierały czekoladowy element. W jednej z dwóch podświetlonych witryn stały czekoladowe rzeźby i miniaturowe torty udekorowane ciemną i białą czekoladą. Jej zapach przyjemnie mieszał się z aromatami imbiru, cynamonu, migdałów, ziołowych nalewek i dobrych win. Nastroju czekoladowej fecie dodawały dźwięki harfy. Zaproszona na ten wieczór słoweńska artystka grała utwory Mossa, Debussy'ego i Mozarta. www.tourisme.ville-arles.fr

***

W Thunder Bay nad Jeziorem Górnym w Kanadzie mieszkają potomkowie diaspor: irlandzkiej, włoskiej, żydowskiej, ukraińskiej, polskiej, węgierskiej. Na obczyźnie większość kultywuje tradycje narodowe, także kulinarne. Właściciel jednej z kawiarni wpadł na pomysł, by przybysze z całego globu znaleźli u niego coś dla siebie. Wybierając motyw główny, postawił na czekoladę. Ukraińcy mogli liczyć na wzbogacony kakaową masą korowaj, a Polacy - na babki i mazurki z czekoladowym akcentem. Przybysze z Bałkanów zamawiali buenicę (strudel z serem i dynią) dodatkowo faszerowaną masą czekoladową. Włosi zajadali się ciabattą z takim samym nadzieniem, Turcy pachnącą kakao bakławą, a Żydzi brązowo dekorowanymi bajglami. Regionalną ciekawostką kulinarną były kulki z dzikiego ryżu spojone zagęszczonym syropem klonowym, podawane do czekoladowego fondue.

www.thunderbay.ca

Przygotowywanie i serwowanie czekoladowych deserów może mieć jeszcze bardziej kosmopolityczny charakter. Podczas drugiej edycji Międzynarodowego Festiwalu Czekolady w portugalskim Óbidos jeden z finalistów konkursu dla amatorów zaczął od smażenia rosyjskich blinów z ciasta na bazie mąki pszennej i kwaśnego mleka. Faszerował placuszki dżemem z maliny moroszki rosnącej w Skandynawii lub konfiturą z zielonych pomidorów znaną z kuchni mołdawskiej. Podgrzane krokieciki polewał gorącą belgijską czekoladą, w której wyraźnie wyczuwało się smak medronho - owocowego portugalskiego destylatu. Danie nazwał Chocobabel.

www.festivalchocolate.cm-obidos.pt/en

***

Liczącą 3 tys. lat historię czekolady można poznać w ciągu kilku godzin, zwiedzając Schokoladenmuseum w niemieckiej Kolonii. Od słynnej gotyckiej katedry dzieli je kilkaset kroków promenadą wzdłuż Renu. W okazałej budowli ze szkła i aluminium znajdziemy przebogatą ekspozycję ilustrującą przygodę człowieka z czekoladą. Zobaczymy ryciny przedstawiające Azteków podczas kakaowych żniw i współczesne metody zbioru kakao na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Zachwycą nas kolekcje przyrządów do obróbki surowca i bogato zdobione naczynia, z których w starożytności pijano kakaowe napoje. Prześledzimy rozwój przemysłu czekoladowego, poznamy potentatów branży i docenimy urok czekoladowych rzeźb. Trzy piętra muzeum mieszczą też salę weselną, tarasy widokowe i restauracje. Podziwiając panoramę miasta, możemy delektować się czekoladowymi napojami w czternastu smakach lub meksykańskim kurczakiem w pikantnym sosie czekoladowym. Mistrzowie cukierniczego rzemiosła wykonają specjalnie dla nas zaprojektowane czekoladowe logo. Przewodnicy zapoznają z pojęciem chocaholik, zaproszą do Czekoladowego Kina i opowiedzą o światowych premierach filmów, które odbywały się w salach muzeum. W księdze pamiątkowej odnajdziemy wpisy m.in. Priscilli Presley, Madeleine Albright i Britney Spears.

www.schokoladenmuseum.de

***

Leonidas, Cadbury, Sephra, Godiva, Wedel... - to tylko parę nazw kojarzących się z czekoladą, a każda wywodzi się z odmiennej tradycji. Tureckie orzechy laskowe, włoskie migdały, wiśnie z akwitańskiego Perigord... - czekoladowe imperium belgijskiego Leonidasa gwarantuje najwyższą jakość. Od początku istnienia firmy używa się tylko 100-procentowej czystej masy kakaowej, a na pensje fabrycznych laborantów nigdy nie żałowano pieniędzy. W każdym z ponad 1,4 tys. firmowych sklepów Leonidasa na świecie podadzą nam takie samo czekoladowe gateauM. Kilka z nich działa także w Polsce.

Adresy wszystkich sklepów Leonidasa: www.leonidas.com

***

Wedel też trzyma się mocno. Założona przez kulinarnie uzdolnionego Niemca warszawska firma działa już ponad 150 lat. Przed II wojną światową jej wyroby specjalnymi samolotami transportowano do Paryża, Londynu, Nowego Jorku i Tokio. Zdobiły stoły dyplomatów, artystów i arystokracji, uświetniały uczty weselne finansowych potentatów, bankiety rodzin monarszych i przyjęcia z okazji międzypaństwowych wizyt. Pijalnie Czekolady Wedla to najświeższy pomysł firmy. Pełne aromatów, smaków, kolorów i dźwięków lokale działają już w kilku dużych miastach Polski. Kuszą wyszukanym wnętrzem, pomysłami na słodkie fety i jakością produktów. Podstawowe menu zawiera 17 smakowych wariantów płynnej czekolady. Oprócz tego podawane są lody, sorbety i ciasta z czekoladową dominantą. Można zamówić ręcznie zdobione słynne torciki wedlowskie, a nawet czekoladowy catering.

Legendą obrósł Staroświecki Sklep Wedla przy ul. Szpitalnej w Warszawie. Już 112 lat temu zyskał miano najbardziej czekoladowego miejsca stolicy. Dziś przeżywa drugą młodość, choć mieszcząca się tu pijalnia jest najstarsza w Polsce. Możemy tu zamówić kultowe czekoladowe fondue - duży talerz świeżych owoców, które zanurza się w stale podgrzewanej wedlowskiej czekoladzie.

www.wedelpijalnie.pl

***

Namysłów, miasteczko na styku Opolszczyzny, Wielkopolski i Dolnego Śląska. Jeszcze kilka lat temu, by skosztować cukierniczych nowinek, trzeba było stąd wybrać się do Wrocławia, Opola czy Poznania. Niedawno powstała cukiernia Coficaina (na Rynku) kusi wieloma gatunkami kaw, lodów, sorbetów i ciast przywożonych codziennie z oddalonej o 140 km renomowanej piekarni. Płynną czekoladę komponuje się z kilkunastoma smakami, a lodowe desery nie ustępują podawanym we Wrocławiu. Wielu gości cukierni to wytrawni smakosze bywali w Pradze, Genewie i Mediolanie, inni przychodzą, by się edukować w doborze smaków, a jeszcze inni podpowiadają młodej właścicielce, co jeszcze można umieścić w menu.

Krótko o czekoladzie

•  Drzewo kakaowe, zwane też kakaowcem (<i>Theobroma cacao</i>), uprawiane w strefie międzyzwrotnikowej dorasta do 10-15 m wysokości i rodzi wydłużone, bruzdkowane jagody z 20-60 nasionami. To kakaowe ziarno, które po wstępnej obróbce służy do wyrobu czekolady, kakao i masła kakaowego. Ojczyzną dzikiego kakaowca jest rejon Ameryki Południowej i Środkowej.

•  Mleczną czekoladę po raz pierwszy wyprodukowano w Szwajcarii w 1875 r., a pierwsza fabryka czekoladowych produktów istniała w tym kraju od początku XIX w. Wszystko za sprawą cukierniczej rodziny Caillerów, założycieli firmy Nestlé. W połowie XIX w. brytyjska wytwórnia Cadbury sprzedawała pyszne czekoladki w opakowaniach. Miały kilka smaków: wiśniowy, pomarańczowy, migdałowy. Tam też zaczęto produkować pierwsze bombonierki w bogato zdobionych pudełkach.

•  Czekoladowy Adam Małysz powstał w 2001 r. po zdobyciu przez słynnego skoczka pierwszej Kryształowej Kuli w Pucharze Świata. Rzeźbę naturalnej wielkości wykonali mistrzowie ze stowarzyszenia cukierników. Niszczejącą z czasem czekoladę bardziej fachowo uzupełnili artyści Wedla. Słynna była historia zniknięcia Adamowego ucha - przepadło podczas renowacji, poszukiwania trwały wiele godzin. Dziś rzeźba przyciąga do Wisły turystów.

•  Wedlowskie śniadania - rodzący się warszawski obyczaj bywania na Szpitalnej. Staroświecki Sklep Wedla proponuje śniadania Karola, Emila i Jana Wedlów - do wyboru. Wyśmienite pieczywo, zestawy serków i serów, soki wyciskane ze świeżych owoców, kilka gatunków herbat i kaw - zawsze w towarzystwie filiżanki czekolady.

•  Festival Internacional Chocolate - VI edycja tej międzynarodowej imprezy odbędzie się w lutym. Do Obidos, architektonicznej perełki portugalskiej Estremadury, znowu zjedzie cały czekoladowy świat. Na konkurs dla amatorów wybrać może się każdy - wystarczy wymyślić deser, którego głównym składnikiem będzie czekolada. Recepturę trzeba przetłumaczyć na język angielski i wysłać organizatorom. Jury wybierze dziesięć najciekawszych przepisów, a ich autorzy na koszt organizatora zostaną zaproszeni do Portugalii. Tam przygotują deser na oczach jury i publiczności oraz zaimprowizują jego degustację.

Przydatne strony

www.czekolada.com

www.cadbury.com

www.sephra.com

www.chocolate.com