-
Dziewczyny, zdarza wam się coś zjeść na ciepło w Żabce? Ewentualnie wypić kawę? Powiem szczerze, że Żabka jest ostatnim sklepem spożywczym na mojej liście, z którego korzystam. Jeżdżę tam tylko i wyłącznie z desperacji, czyli raz na kwartał. Po pierwsze, irytują mnie kolory. Zielony w tym odcieniu
-
pursuedbyabear napisała: > Gdzie ty mieszkasz, że musisz jeździć do Żabki?... > Pani z Warszawy dziwi się światu. Mam do najbliżeszej żabki 12 km. A alexis ma problem z przejściem pół kilometra.
-
mój bracik, żywnościowiec pracował pośrednio dla żabki, dla żabki robili i dla jakiegoś hotelu bardzo chętnie znosił do chaty sery czy co tam zostało, znosił tj..odlupywał, bo to jakieś rarytasy były
-
hailey_bieber2004 napisała: > W ogóle czytałam kiedyś felieton, że Żabka opiera się na bardzo skutecznym pomy > śle: maksymalnie łatwy dostęp do uzależniających produktów: alko, fajki, kawa, > energetyki, słodycze, czipsy, fast food. > > I w sumie w miastach nie da się dojść z punktu A do punktu B
-
Żabka żabce nie równa, dużo zależy od właściciela, najemcy. Nie kupuję tam na ciepło, bo nie mam takiej potrzeby. Lokalne traktuję jako alarmowe w niedzielę, święta. Na wyjazdach jest zwykle wiele innych miejsc oferujących jedzenie i picie, że wolę je zwiedzać.
-
Tu jedna forumka regularnie żywiła się w żabce, aż przestali jej odgrzewać te specjały i chyba się obraziła na żabkę. Żyje do dzisiaj i też pusze bzdury, tak jak ty alexis, tylko tematyka inna. A jednak macie wiele wspólnego, widzę.
-
Oddałabym wszystkie paskudne Żabki za możliwość codziennych zakupów w Edeka.
-
Oczywiście, cały remont przeżyłam dzięki jedzeniu z Żabki, bo w domu nie mieliśmy jeszcze kuchni (ani nawet lodówki) i jakoś trzeba było przetrwać. Jadłam hot dogi, frytki, pizzę, obiady. Ja tam nie jestem brzydliwa w kwestii jedzenia ze sklepu lub ulicy, naście lat temu podczas plecakowej podróży
-
Żabka to dla mnie sklep "ratunkowy". Jak mi zabraknie czegoś w niedzielę, jak potrzebuję coś kupić na szybko na trasie/po drodze. Normy czystości moim zdaniem są takie, jak w każdym innym lokalu - w jednej Żabce sprzatają, w innej mniej, ale w jednym Starbucksie myją ekspres częściej w innym
-
alexis1121 napisała: > Dziewczyny, zdarza wam się coś zjeść na ciepło w Żabce? Ewentualnie wypić kawę? > > > Powiem szczerze, że Żabka jest ostatnim sklepem spożywczym na mojej liście, z k > tórego korzystam. Jeżdżę tam tylko i wyłącznie z desperacji, czyli raz na kwart > ał. Ok, wyłamie sie. Jadam