Już od kilku lat Albania jest jednym z najchętniej wybieranych kierunków na wakacje. Kusi niskimi cenami oraz zapierającymi dech w piersiach krajobrazami. Jeśli planujesz urlop właśnie w tym kraju, koniecznie odwiedź jedną miejscowość. Niektórzy nazywają ją "albańskim Krakowem". Jest to Kruja, położona 30 km na północny wschód od Tirany.
Miasto jest położone na wysokości 600 m n.p.m., u podnóża góry Sarisalltikut. Do największych atrakcji należy znajdujący się tam średniowieczny zamek, uliczka handlowa zwana "bazarem tureckim", Muzeum Skanderbega oraz Muzeum Etnograficzne.
Może zainteresować cię też: Turyści przeginają na popularnej wyspie, a mieszkańcy mają dość. Polka: Uciec się od tego nie da
Jeśli chodzi o twierdzę, to stanowi ona nie tylko zabytek kultury, lecz także miejsce uświęcone historycznie dla Albańczyków. Była bowiem siedzibą Skanderbega, narodowego bohatera. Zamek mieści się na wzgórzu górującym nad miastem. Jest otoczony zachowanymi w różnym stanie murami obronnymi. Na "tureckim bazarze" można za to znaleźć sporo sklepów z pamiątkami. Oprócz pocztówek i magnesów kupisz tam też tradycyjne hafty, dywany oraz biżuterię.
Z murów zamku rozciąga się widok na góry oraz Adriatyk. Lot z Polski do Albanii trwa średnio dwie godziny, więc nie spędzisz połowy dnia w podróży. Najpierw trzeba udać się do Tirany, a później do Krui. Nie jest ona dużym miastem, zatem ze zwiedzaniem spokojnie wyrobisz się w jeden dzień. Nawet poza sezonem jest tam ładna pogoda, a w dodatku nie ma tłumów.
Co ciekawe, podobnie jak w przypadku Krakowa w dawnych opowieściach o Krui można spotkać się z postacią legendarnego smoka. Potwór o imieniu Kulshedra miał czaić się w jaskini i czyhać na życie księcia oraz jego poddanych. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.