Labirynt strachu powraca do stolicy Polski, a tegoroczna edycja ma być najstraszniejszą dotychczas. Odwiedzający będą mogli poczuć się jak bohaterzy filmów takich jak "Lśnienie" czy "The Ring". Organizatorzy nie zapomnieli o dodaniu wyjątkowych efektów wizualnych, jak i odczuć sensorycznych.
Choć Halloween w Polsce nie wiąże się tak hucznym świętowaniem jak np. w Stanach Zjednoczonych, istnieją miłośnicy grozy, który z niecierpliwością wyczekują tego dnia w roku. Z tej okazji Galeria Północna, położona w warszawskiej w dzielnicy Białołęka przy ul. Światowida 17, proponuje śmiałkom wstęp do Black Maze. Otwarcie mrocznego labiryntu zapowiedziano na 26 października. Atrakcja będzie dostępna dla odwiedzających do 10 listopada. Z informacji wynika, że ma mieć kilkadziesiąt metrów długości do pokonania i aż 8 strasznych pomieszczeń.
Osoby, które odważą się skorzystać z Black Maze, zobaczą m.in. migający telewizor z "The Ring", celę Hannibala Lectera, hotelowy korytarz z "Lśnienia", laleczkę Chucky oraz elementy z filmu "Krzyk". Nie zabraknie zarówno specjalnych efektów wizualnych i dźwiękowych, jak i odczuć sensorycznych. Wśród nich wymienia się zapach krwi, podmuch wiatru, zmienną temperaturę czy uciekający spod nóg grunt. Zwiedzający wejdą tam "na własną odpowiedzialność".
Aby wejść do labiryntu, trzeba najpierw odebrać numerek. Gdy zostanie wywołany, należy okazać paragon za zakupy na terenie galerii (poza Carrefour, Cinema City, City Wash) za min. 50 zł lub wykupić bilet wstępu w cenie 10 zł. Osoby powyżej 16 roku życia mogą wejść samodzielnie, a dzieci w wieku od 12 do 15 lat muszą udać się na miejsce z opiekunem. Najmłodsi poniżej 12. roku życia mają z kolei zakaz wstępu ze względu na charakter labiryntu. Jeśli masz ochotę, to zagłosuj w naszej sondzie, która znajduje się poniżej.