To miejsce w Polsce łamie prawa fizyki. Samochody toczą się pod górkę bez włączonego silnika

Niepozorna ulica w Karpaczu od lat budzi zdziwienie turystów. Samochody bez kierowcy toczą się tam pod górkę, a butelki nie spadają, tylko. wędrują w przeciwną stronę. Jedni mówią o cudzie natury, inni - o sprytnym złudzeniu optycznym. Naukowcy sprawdzili, o co naprawdę chodzi.
W Karpaczu istnieje miejsce, w którym nie działa grawitacja?
Fot. commons.wikimedia.org, SkywalkerPL, Creative Commons Attribution 3.0 Unported license.

Z pozoru zwykła droga, a jednak coś sprawia, że nie można przejść obok niej obojętnie. Miejsce w Karpaczu, w którym auta same jadą pod górkę, stało się lokalną atrakcją i tematem licznych nagrań w mediach społecznościowych. Nie brakuje też naukowych wyjaśnień, które rzucają nowe światło na to zjawisko.

Zobacz wideo Taki widok na Tatry musisz zobaczyć choć raz w życiu

Anomalia grawitacyjna w Karpaczu 

W Karpaczu znajduje się miejsce, do którego chętnie zmierzają turyści i miłośnicy nietypowych zjawisk. Na odcinku ulicy Strażackiej, od ulicy Karkonoskiej w stronę "Dzikiego Wodospadu" znajduje się pewna, z pozoru zwykła droga. Jednak to właśnie tutaj możemy zaobserwować puszki, puste butelki, a nawet samochody z wyłączonym silnikiem toczące się pod górkę. 

Kiedy ponad 300 lat temu Isaac Newton odpoczywał w sadzie i słynne jabłko spadło mu na głowę, nie przypuszczał, że od odkrytego wtedy przez niego prawa grawitacji będzie można znaleźć pewne wyjątki

- czytamy na Karpacz.pl, oficjalnej stronie miasta

Jak zapewnia miejscowość, przeprowadzone w tym miejscu badania dowiodły, że grawitacja jest tam mniejsza o cztery procent. Znajdująca się na miejscu tablica zachęca do przekonania się o tym na własnej skórze. Wystarczy zatrzymać pojazd, wrzucić jałowy bieg i obserwować, jak po chwili samochód sam podjeżdża pod górę. Jednak jak jest w rzeczywistości? 

 

Anomalia grawitacyjna czy złudzenie optyczne? 

Przedstawiciele nauk ścisłych zainteresowali się kwestią tajemniczego miejsca w Karpaczu. Badania podobnej anomalii w Wałczu przeprowadzone przez studentów Wydziału Nawigacji Akademii Morskiej w Szczecinie wskazały, że jest to nic innego jak złudzenie optyczne. Podobnego zdania byli naukowcy z Institut für Gravitationsforschung w Waldaschaff w Niemczech, którzy przeprowadzili pomiary w Karpaczu. 

Na czym polega iluzja? Kiedy wzniesienie znajduje się przed linią horyzontu lub na łuku drogi, nasz mózg traci orientację. Nie mamy bowiem punktu odniesienia, a wznoszenie zaczyna mylić się z opadaniem. Podobne miejsca zlokalizowane są także w innych miejscach w Polsce i na świecie - m.in. w Wałczu czy Otominie.

Więcej o: