Początek października przyniósł długo wyczekiwanie ochłodzenie, bo dość upalnym wrześniu. W końcu kilka tygodni temu termometry potrafił wskazywać nawet 30 stopni Celsjusza. Teraz dwa wiry niżowe przyniosły iście polarną aurę. W wielu miejscach Polski chłód przeszywa do szpiku kości, słońce kryje się za chmurami, a w górach... pada śnieg. Tatry powoli pokrywają się śnieżnym puchem, a stacje meteorologiczne odnotowały pierwsze przymrozki w tym sezonie. Więcej ciekawych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.
Czytelniczka serwisu Gazeta.pl nadesłała do redakcji zdjęcia z Kościeliska i Poronina, gdzie przebywa na jesiennym urlopie. Jak się okazuje, nie każdy spodziewał się opadów śniegu co widać po kiepsko ubranych turystach. Wielu z nich zapewne puchowe kurtki i wełniane czapki zostawiło w pokojach hotelowych, lub gorzej - w domach. Większość na całe szczęście jest jednak dobrze przygotowana, co nie zmienia faktu, że opady śniegu wywołują w turystach wiele emocji. Jedni się cieszą i fotografują każde miejsce oprószone śnieżnym „cukrem pudrem" miejsce, inni zaś są zawiedzeni, że lato dobiegło końca.
Opady śniegu nie są natomiast na tyle potężne i długotrwałe, by wyczekiwać zasp. W wielu miejscach temperatura, choć niska, nadal jest powyżej zera, przez co biały puch roztapia się i na szlakach powstaje błoto. To utrudnia warunki do wędrowania i wspinaczki, stąd niezwykle ważna jest ostrożność po stronie turystów. Jak się okazuje, nie tylko w Tatrach nastała zimowa aura. Również w Karkonoszach odnotowano pierwszy śnieg tej jesieni. Jak podaje profil Izersko-Karkonoska Pogoda na Facebooku, od ostatniego śniegu na Śnieżce minęło 136 dni, zaś od ostatnich przymrozków 127 dni. Nie da się więc ukryć, że w górach lato jest już jedynie ciepłym wspomnieniem.
Wybierając się w góry jesienią nie ma co liczyć na spokojne wędrówki w aurze złotej polskiej jesieni. Choć nie jest to wykluczone, to o tej porze roku opady śniegu i załamania pogody mogą się zdarzyć. Z tego powodu wybierając się na szlak, trzeba pamiętać o odpowiednim przygotowaniu i sprzęcie. Ratownicy TOPR oraz pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego radzą, by przed wyjściem w góry sprawdzić, czy prognoza pogody okazała się trafna. O tej porze roku warto również kontrolować stopnie zagrożenia lawinowego, które mogą zostać ogłoszone wraz z kolejnymi opadami śniegu.
Co więcej, w trasę należy zabrać zapasową czapkę i rękawiczki, termos z gorącą herbatą, prowiant, mapę, okulary przeciwsłoneczne i naładowany telefon komórkowy. Jeśli przewidujemy, że trasę pokonywać będziemy wiele godzin, warto zaopatrzyć się również w naładowany powerbank. Podczas wędrówki należy zaś uważnie patrzeć na znaki, a najlepiej wcześniej prześledzić trasę na mapie i zorientować się, gdzie w razie potrzeby znajduje się schronisko. Bezpieczeństwo w górach powinno być priorytetem każdego turysty.