CZY DA SIĘ PROWADZIĆ BIURO PODRÓŻY Z KOTEM? DA SIĘ!

REPORTAŻ Z PODRÓŻY I ZAUFANIA Z FOXTRIP PODRÓŻE OBJAZDOWE
CZY DA SIĘ PROWADZIĆ BIURO PODRÓŻY Z KOTEM? DA SIĘ! / Parys - Albania
CZY DA SIĘ PROWADZIĆ BIURO PODRÓŻY Z KOTEM? DA SIĘ! / Parys - Albania

Na mapie południowej Europy wije się droga prowadząca w poprzek Bałkanów – raz pnie się lekko pod górę, raz opada w stronę rzeki, na chwilę znika między górami, by za zakrętem otworzyć się na horyzont. Wzdłuż tej samej trasy toczy się historia, która zaczęła się na polskich polach, w deszczu, pod ciężarem kilometrów, z kotem w wózku i człowiekiem, który uparł się, że pójdzie przed siebie.

Dziś ta historia ma nazwę: Foxtrip podróże objazdowe i współwłaściciela – kota o imieniu Parys, którego życiorys mógłby być tematem odcinka dokumentu o nietypowych bohaterach współczesnych wędrówek.

CZY DA SIĘ PROWADZIĆ BIURO PODRÓŻY Z KOTEM? DA SIĘ! / Parys - Kaniin Matka Macedonia

KILOMETRY, KTÓRE ZMIENIAJĄ ŻYCIE

Pierwszy zapis tej historii nie powstaje w biurze podróży, lecz w plecaku. Obok niego stoi człowiek. A w wózku obok – kot, który nie wygląda na szczególnie przejętego faktem, że przed nim do pokonania jest tysiąc kilometrów.

Szliśmy z gór do morza. Później ze wschodu na zachód. W końcu szlakiem klubów żużlowych – opowiada właściciel Foxtripa, patrząc gdzieś w bok, jakby wciąż widział tamte polskie krajobrazy – trzy tysiące kilometrów. Mnóstwo rozmów z ludźmi, mnóstwo milczenia też. I przede wszystkim – cel.

Celem było uzbieranie pieniędzy na operację Kingi – dziewczynki, której los poruszył setki ludzi. Zbieraliśmy też dla Darii i Justyny. Podczas wędrówki zdarzało się, że Parys szedł sam, drobnymi, acz stanowczymi krokami kota, który nie pierwszy raz ma przed sobą drogę. Częściej jednak zajmował miejsce w specjalnie skonstruowanym wózku, gdzie wyglądał jak obserwator świata, przemierzający kilometry w rytmie kociego spokoju i o dziwo najlepszym miejscem do spania był namiot.

Łączna kwota zebrana podczas kilku akcji charytatywnych? 350 000 złotych. Kinga przeszła operację. Jej życie zmieniło się diametralnie. A Parys… został. I od tego miejsca zaczyna się druga część historii.

CZY DA SIĘ PROWADZIĆ BIURO PODRÓŻY Z KOTEM? DA SIĘ! / Wedrowka gory-morze

„CO JEST ZA ZAKRĘTEM?" – POCZĄTEK FOXTRIPA

Po latach samotnych wypraw – kajakiem przez Wisłę, dwukrotnie pieszo wzdłuż wybrzeża Bałtyku – pojawił się pomysł, by ruszyć w świat z ludźmi. Nie z tłumem, lecz z kilkoma osobami. Nie autokarem, lecz busem. Nie w pośpiechu, lecz w rytmie, który pozwala zatrzymać się tam, gdzie w Kosowie babcia macha z ogrodu, a albański pasterz zaprasza na kawę.

– Zawsze interesowało mnie to, czego nie widać w telewizji i folderach. Prawdziwy świat. Ten, do którego trzeba skręcić z głównej drogi – opowiada właściciel.
– Pomyślałem, że warto go pokazać innym. A kot? No cóż. Kot pomógł podjąć decyzję.

Tak powstał FoxTrip – biuro podróży, które bardziej przypomina mobilny reportaż niż usługę turystyczną. W busie jest miejsce na bagaże, sprzęt i opowieści, które – jak mówią uczestnicy – układają się w coś więcej niż wyjazd.

CZY DA SIĘ PROWADZIĆ BIURO PODRÓŻY Z KOTEM? DA SIĘ! / Parys wyznacza kierunki podróży

BAŁKANY: PRZESTRZEŃ, KTÓRA OTWIERA LUDZI

Choć w ofercie Foxtripa są kierunki tak odległe jak Kolumbia, Pakistan, Nowa Zelandia, Ekwador czy Wyspy Zielonego Przylądka, to właśnie Bałkany są sercem tego projektu.

To tu drogi prowadzą przez góry, wioski których nie ma w przewodnikach. To tu można zatrzymać busa, spojrzeć na dolinę i zapytać- zostajemy tu na noc? I nikt nie pyta, w jakim to jest programie. Dla wielu uczestników to pierwsze doświadczenie podróży, w której: nikt nie pogania, plan można zmienić decyzją grupy, ważniejsza od „punktu programu" jest rozmowa przy stole, a najważniejsi są ludzie obok.

W małej grupie dzieje się coś, czego nie da się zaplanować. Ludzie otwierają się. Zaczynają mówić o rzeczach, o których nie mówili latami – opowiada właściciel Foxtripa. – Może to kwestia drogi. Może przestrzeni. Może obecności kota, który potrafi rozbroić każdą powagę.

WIOSKA, KTÓRA PRZYJMUJE JAK RODZINA

Jedno z najważniejszych miejsc na trasie FoxTripa, to wioska, którą ciężko znaleźć na mapie. To niewielka serbska miejscowość, której mieszkańcy przyjęli podróżników niemal jak swoich.

– Pierwszy raz trafiliśmy tam przypadkiem. Zboczyłem z dogi, bo przeczytałem o niebiańskim ajwarze z którego wyrobu słyną jej mieszkańcy. Gdy przemierzaliśmy wąskie uliczki, podbiegła do nas kobieta spojrzała na nas i powiedziała: chcecie zobaczyć jak się robi ajwar? Zapraszam do mnie – wspomina właściciel. Pojechaliśmy, a potem zaczęło się coś, co w bałkańskich realiach jest czymś między rytuałem a świadectwem gościnności. Przy wielkim, żeliwnym kotle, stojącym na ogniu stał postawny mężczyzna. W garze, powolnie duszące się papryki. Za chwilę pojawił się stół. Na nim sery, domowe wino, rakija, której zapach miesza się z ciepłem kuchni.
– Jedzcie. Pijcie. Opowiadajcie. Jesteście u nas. – mówiła gospodyni.

Wiele lat później, kiedy FoxTrip wraca tam z kolejnymi grupami, drzwi otwierają się tak samo. Bez zapowiedzi. Bez formalności. Bo tu obcy przestają być obcy po dwóch minutach. To jedno z tych miejsc, które tworzą podróż – nie punkt widokowy, lecz międzyludzka relacja.

CZY DA SIĘ PROWADZIĆ BIURO PODRÓŻY Z KOTEM? DA SIĘ! / Ulubione miejsce w busie

TRUDNOŚĆ, KTÓRA NIE JEST WIDZIALNA

Każda praca ma swoje wyzwania. W przypadku prowadzenia biura podróży – tym wyzwaniem nie jest logistyka, a odpowiedzialność.

– Ludzie powierzają mi swój czas. Tego nie da się oddać ani nadrobić – mówi właściciel FoxTripa. – mogę zarobić pieniądze, mogę naprawić busa, mogę zmienić plan. Ale czasu nie zwrócę. Dlatego najważniejsze, żeby nie zmarnować ani jednego dnia podróży.

To zdanie powtarza z pełną powagą, która kontrastuje z żartami o Parysie, jego zwyczajach i kocich przygodach na trasie. Bo Parys jest nie tylko symbolem – jest częścią tej wyprawy. W busie ma swoje miejsce. W relacjach – swoją rolę. A w sercach uczestników – własny status legendy.

CZY DA SIĘ PROWADZIĆ BIURO PODRÓŻY Z KOTEM? DA SIĘ! / Albania

LUDZIE, KTÓRZY WRACAJĄ

Są podróżnicy, którzy jadą raz i zapisują wyjazd w pamięci. I są tacy, którzy wracają. Foxtrip ma szczególnie dużo tych drugich.

Co przyciąga ludzi?

– Autentyczność – mówi właściciel. – Tu nie ma „produktu turystycznego". Jest droga. Jest grupa. Jest moment. I jest decyzja, czy chcemy przeżywać go wspólnie. Wiele osób wraca, by zobaczyć nowe miejsca. Inni – żeby zobaczyć te same, ale inaczej. Ktoś przyjeżdża, bo tęskni za ciszą bałkańskich gór. Ktoś inny – bo chce znów usiąść przy stole w tej samej serbskiej wiosce, gdzie rodzina czeka jak na krewnych. Są też tacy, którzy wracają dla Parysa.
– On ma w sobie coś, co działa na ludzi – śmieje się właściciel. – Może to jego spokój. Może dystans. Może to, że był ze mną na najważniejszych trasach. A może po prostu koty tak mają: są tam, gdzie mają być.

PODRÓŻ, KTÓRA ZMIENIA PERSPEKTYWĘ

FoxTrip nie jest projektem, który powstał przy biurku. Nie jest też biznesem nastawionym na masę. To forma wędrówki – własnej, ludzkiej i tej, którą buduje się wspólnie.

– Nie chcę zabierać ludzi na urlopy – mówi właściciel – chcę zabierać ich w podróże. A to dwie różne rzeczy. Widać to w każdej części drogi. W decyzji, żeby zboczyć na szczyt góry, bo szykuje się piękny zachód słońca, w wizycie na albańskim targu, gdzie sprzedawca tłumaczy, że jego oliwki są lepsze, bo zbierał je w ciszy, w uśmiechach uczestników, którzy po trzech dniach mówią: „jestem zmęczony drogą, ale pierwszy raz od lat naprawdę odpoczywam". Przewrotne. W pracy organizatora wyjazdów najważniejsze jest dotarcie do tego, co prawdziwe. W podróży – tak samo.
CZY DA SIĘ PROWADZIĆ BIURO PODRÓŻY Z KOTEM? DA SIĘ! / Parys w pracy

Foxtrip jest projektem, który opiera się na prostym założeniu: świat jest ciekawszy, kiedy nie patrzymy na niego przez filtr „must see", a droga – ta przez Bałkany, Pakistan, Kolumbię, ale i ta przez życie – nabiera sensu, gdy obok jest ktoś, kto potrafi zauważyć drugi plan, kilku ludzi, którzy chcą przeżyć coś prawdziwego, i kot, który przypomina, że czasami najlepiej po prostu usiąść i patrzeć.

Jeśli chcesz śledzić tę historię dalej, zobaczyć miejsca, o których przewodniki nie wspomną ani zdaniem i poznać kolejne opowieści ludzi, którzy zdecydowali się ruszyć w drogę i co najważniejsze, stać się częsią grupy zajrzyj na:

Facebook: „Foxtrip podróże objazdowe"

https://www.facebook.com/share/17YDEqq9bp/

https://www.facebook.com/share/r/1BdUNRU3rG/

Bo to nie jest biuro podróży.

To nie jest projekt.

To jest wędrówka, która wciąż trwa.

Reklama Foxtrip