Schiermonnikoog

Schiermonnikoog jest najmniejszą z pięciu uroczych Wysp Fryzyjskich, leżących szeregiem na Morzu Północnym u wietrznych wybrzeży Holandii. Miejsce to jest rajem dla morskich ptaków. Czasem u brzegów wyspy pojawiają się nawet foki.

Schiermonnikoog

Schiermonnikoog jest najmniejszą z pięciu uroczych Wysp Fryzyjskich, leżących szeregiem na Morzu Północnym u wietrznych wybrzeży Holandii. Miejsce to jest rajem dla morskich ptaków. Czasem u brzegów wyspy pojawiają się nawet foki.

Od 1990 roku wyspa jest parkiem narodowym, dzięki czemu ptaki i ludzie są wolni od motoryzacyjnego jazgotu. Obowiązuje tu całkowity zakaz poruszania się samochodami. Turyści wybierający się na Schiermonnikoog muszą zostawić auta na strzeżonym parkingu na lądzie.

Królestwo rowerów

Na wyspie niepodzielnie panują rowery: czarne, stylowe holenderskie bicykle "z charakterem", z wysoko podniesioną kierownicą. Siedzi się na nich sztywno, w pozycji "a la babunia". Cała wyspa pocięta jest gęstą siatką rowerowych dróżek, a i wypożyczalni dwukołowych pojazdów nie brak. Każdy rower posiada tabliczkę przypominającą użytkownikowi, że nie wolno nim jeździć po plaży i wydmach. Pokusie opętańczej jazdy po nie kończących się przestrzeniach wygładzonego wiatrem piasku trudno się jednak oprzeć.

Pieszo na ląd

Podczas codziennego odpływu morze odsłania gigantyczne połacie błotnistej równiny wokół wysepki. Ulubioną rozrywką turystów są piesze przeprawy na odległą o osiem kilometrów sąsiednią wyspę i holenderski ląd. Takie eskapady zawsze prowadzi doświadczony przewodnik z biura turystycznego we wsi.

Swą nazwę wyspa zawdzięcza zakonnikom z Klaarkamp. W dawnych czasach klasztor ten był jej właścicielem, a Schiermonnikoog znaczy dokładnie "Wyspa szarych mnichów".

Wiatr gwiżdże w uszach

Dziś wyspa stała się celem turystów poszukujących schronienia przed cywilizacją. W jedynej wsi mieści się kilka przytulnych pensjonatów, kemping i schronisko młodzieżowe. Jest tu parę przystani rybackich, do których niekiedy zaglądają jachty, jest pizzeria i kilka pubów. Nieduży supermarket, otwarty również w niedzielę, jest niestety dość drogi. Do tego latarnia morska oraz eleganckie plażowe kafejki i bary. I wiatr, gwiżdżący w uszach, szumiący grzywaczami Morza Północnego.

Piwo na promie

Turyści przybywają na Schiermonnikoog promem, który co dwie godziny wyrusza z przystani w Lauwersoog. Do Lauwersoog kursuje autobus 63 z Groningen.

Wybierając się na wyspę Schiermonnikoog w sezonie letnim lub wiosną, gdy najpiękniej, warto telefonicznie zarezerwować miejsce. Informacja turystyczna pod numerem (51 95) 31233 - zawsze do usług.

Podczas czterdziestominutowego rejsu promem na Schiermonnikoog pasażerowie raczą się piwem, opalając się na pokładzie i podziwiając ewolucje windsurfingowców śmigających wzdłuż lądu.

Z przystani, gdzie turystów witają gromady ptactwa, kursuje do wioski specjalny autobus. Tam następuje spotkanie z najmniejszymi mieszkańcami wyspy - dzikimi zającami, którym bardzo spodobał się klimat Schiermonnikoog. Beztroskie szare stworzenia całymi rodzinami kicają wdzięcznie po chodnikach i rowerowych ścieżkach. Po szarych mnichach ani śladu.

Maciej Biernacki