Na zachód od Częstochowy

Przedwojenne bunkry, które miały strzec miasta przed atakiem niemieckim oraz wiele innych ciekawych miejsc można zobaczyć podczas rowerowej wycieczki po obrzeżach Częstochowy trasą proponowaną przez Andrzeja Siwińskiego.

Długość wycieczki - 33 km: drogi asfaltowe - 11 km, gruntowo-szutrowe - 22 km. Początek trasy na skrzyżowaniu ulic Okulickiego i Szajnowicza-Iwanowa, obok marketu Obi. Zakończenie: zbieg ulic Jagiellońskiej i Bohaterów Monte Cassino. Wycieczkę zaplanowano na około 6 godzin.

Trasa bardzo atrakcyjnej rowerowej wycieczki po zachodnich obrzeżach Częstochowy prowadzi wyłącznie drogami lokalnymi, na których nie ma niebezpiecznych ciężarówek i autokarów oraz uciążliwych kolein w nawierzchni, Jest więc dostosowana dla rowerzystów w każdym wieku. Na trasie jest tylko kilka łagodnych polnych wzgórków, które można bardzo łatwo pokonać. Spotkamy natomiast wiele miejsc związanych z najnowszą historią kraju i miasta, przy których - oprócz doznań poznawczych - można też odpocząć.

Ruszamy brukowaną ścieżką rowerową i niedokończoną ul. Szajnowicza do poprzecznej gruntowej ul. Małopolskiej, gdzie skręcamy w lewo. Za skrzyżowaniem z ul. Łódzką do osiedla domów segmentowych Słoneczne, gdzie na wysokości ul. Marsowej w prawo. Polną drogą do wyłaniającego się zza wzgórza betonowego obiektu - polskiego bunkra z 1939 roku.

1,3 km

Gdy 15 marca 1939 roku niemiecka III Rzesza zajęła Czechosłowację, stało się oczywiste, iż w razie ataku na Polskę ogromne zagrożenie spadnie na armię "Kraków", która rozlokowana była na pograniczu Polski od Tatr po Liswartę pod Krzepicami. Na prawej flance tej armii znalazła się 7. Dywizja Piechoty, która miała bronić odcinka od Krzepic, przez Przystajń, Lubliniec, Koszęcin, po Rudnik Mały. W skład 7. DP wchodziły pułki piechoty: 74. z Lublińca, 27. z Częstochowy i 25. z Piotrkowa Trybunalskiego oraz 7. Pułk Artylerii Lekkiej, jeden dywizjon artylerii ciężkiej, batalion saperów, a także szwadron kawalerii i kompania kolarzy. Jednostki te obsadziły 40-kilometrowy odcinek pogranicza, które stanowiło najkrótszą drogę od południowego zachodu na Warszawę, przechodzącą przez powiaty: lubliniecki i częstochowski. Dowódca 7. DP Janusz Gąsiorowski otrzymał od dowódcy armii "Kraków" zadanie : bronić do upadłego pozycji pod Częstochową, a dosłownie powiedział: "Pan generał będzie musiał teraz walczyć jak ksiądz Kordecki".

By poprowadzić taką walkę, niezbędne były fortyfikacje. Plan tych fortyfikacji dla armii "Kraków" był opracowany już w roku 1938, a jego realizacja miała się rozpocząć po żniwach - by nie niszczyć upraw rolnych. Jednak brak dostatecznych środków opóźniał budowę betonowych umocnień. Dopiero od kwietnia 1939 roku rozpoczęto prace na linii Mikołów - Węgierska Górka - Jordanów. Na odcinku 7. DP miało powstać 61 bunkrów, tworzących linię obronną Częstochowy; od Kiedrzyna, przez Herby, po Lubliniec. Bunkry te zaczęto w pośpiechu budować dopiero w lipcu-sierpniu 1939 roku, gdy uchylono zarządzenie o ochronie płodów rolnych. Mimo wielkiego wysiłku wojska oraz pomocy społeczeństwa i władz administracyjnych zdołano wykonać do chwili wybuchu wojny niespełna 30 proc. planu.

W książce Władysława Steblika pt. "Armia >Kraków< 1939 r.", wydanej przez MON w 1975 roku, można odszukać informację, że ostatecznie 7. DP dysponowała tylko 14 bunkrami (a cała armia "Kraków" zbudowała 74 wobec planu 265). Podaje również autor, że pod Częstochową powstało dziesięć bunkrów (w tym osiem obronnych i dwa obserwacyjne), a pod Lublińcem pozostałe cztery. Tymczasem na trasie wycieczki poznamy 11 bunkrów, a więc o jeden więcej niż podaje fachowa literatura.

Zgodnie z opisanym przebiegiem trasy rozmieszczenie tych 11 bunkrów i ich przeznaczenie są następujące:

1) Na północ od ul. Małopolskiej - bunkier obronny, jednoogniowy (jeden otwór strzelniczy).

2) Na skraju ul. Łódzkiej - bunkier obserwacyjny (trzy wąskie prześwity pozwalające na widoczność połowy widnokręgu). Te dwa obiekty stoją wyraźnie wewnątrz linii pozostałych bunkrów i osłaniają od północnego zachodu Jasną Górę!

3) Schowany na końcu wąskiej posesji przy ul. Wola Kiedrzyńska 40a bunkier obronny dwuogniowy (dwa otwory strzelnicze).

4) Schowany na końcu dwupodwórkowej posesji przy ul. Ludowej 256 (w Kiedrzynie na wprost piekarni Majami) bunkier dwuogniowy. Właściciel posesji, 76-letni Adam Jaworski, pracował jako 15-latek przy budowie tego bunkra, dowożąc furmanką piasek. Pamięta, iż w czasie budowy teren otoczony był wysokim płotem. Okolica bunkra chroniona była zasiekami i rowami przeciwczołgowymi.

5) Na południe od ul. Sejmowej (wylot z Kiedrzyna) szczyt wzgórza - bunkier obronny, dwuogniowy.

6) Na wschód od ul. Ikara (między Grabówką a Żabińcem), szczyt wzgórza "Stasińskich" - bunkier obronny, dwuogniowy.

7) Na północ od zbiegu ulic Radomskiej i Białostockiej (Grabówka) - bunkier obserwacyjny.

8) Na zachód od bunkra nr 7 (w pobliżu nowego kompleksu pogrzebowo-cmentarnego - bunkier obronny, jednoogniowy, w połowie już zasypany.

9) Między ulicami Białostocką i Wejherowską (na terenie powstających obiektów nowego cmentarza komunalnego) - trudno dostępny bunkier jednoogniowy.

10) U zbiegu ulic Jana Skrzetuskiego i Andrzeja Kmicica - doskonale wyeksponowany na wzgórzu między Sabinowem a Dźbowem - bunkier obronny, jednoogniowy z zachowanym rowem strzeleckim.

11) W zaułku ul. Łosiowej (obok mokradeł nad Konopką) ukryty w chaszczach pod ogrodzeniem posesji - bunkier obronny, jednoogniowy.

1,6 km

Od pierwszego bunkra jedziemy ścieżką w prawo i przez ugór do następnego betonowego obiektu przy ul. Łódzkiej.

Po skarpie na asfaltową ul. Łódzką i w lewo. Wjazd na ul. Ludową w Kiedrzynie, gdzie na rozjeździe dróg, przy ogrodzeniu kościelnego terenu, znajduje sięmogiła lotnika.

3,1 km

W mogile przydrożnej obok ogrodzenia kościoła w Kiedrzynie spoczywa lotnik porucznik Michał Brzeski, który był obserwatorem w 64. Eskadrze Bombowej Lekkiej, służąc w niej od roku 1938, po ukończeniu wcześniej rocznego kursu w Centrum Szkolenia Lotnictwa w Dęblinie. 27-letni Michał Brzeski zginął w drugim dniu wojny w czasie lotu bombowego w rejon szosy między Kłobuckiem a Częstochową. Okoliczności śmierci i pochówku tego lotnika są bardzo skomplikowane. Ciężko ranny w czasie lotu, zginął po przymusowym lądowaniu pod Kiedrzynem samolotu, który został ostrzelany przez własną obronę.

Początkowo pochowany został na polu pod nazwiskiem Cezary Wieczorek, gdyż takie widniało na jego spadochronie. Dopiero po latach okazało się, że nawigator Cezary Wieczorek przeżył kampanię wrześniową i zginął w 1941 roku nad Anglią, gdzie walczył w Dywizjonie 304. Natomiast lotnik, który zginął pod Kiedrzynem, wyposażony był pomyłkowo w "obcy" spadochron i w rzeczywistości nazywał się inaczej. Po ekshumacji pochowano Michała Brzeskiego w centrum Kiedrzyna, a rodzina ufundowała nagrobek, natomiast miejscowa szkoła nosi od roku 1999 jego imię.

Stąd za rozjazdem dalej prosto (na północ). Po 0,9 km w prawo i ul. Narcyzową obok oryginalnego kościoła w kształcie kielicha kwiatu, który powstał w latach 1981-1991. Po 400 m (od kościoła) w lewo i gruntową drogą na północ. Wirażem w lewo pod linią energetyczną i lekki podjazd na wzgórze, z którego panorama północnego obrzeża Częstochowy. Za linią wysokiego napięcia dwie kolejne boczne drogi w lewo. Na drugiej skręt w lewo i przed dojazdem do zabudowań ścieżką w prawo do kolejnego bunkra widocznego na zapleczu posesji prywatnej.

7,0 km

Powrót na drogę gruntową i w prawo, a przy betonowym ogrodzeniu w lewo i ścieżką do szutrowej drogi, na której wzdłuż posiadłości z piekarnią Majami na poprzeczną ulicę, gdzie w lewo. Naprzeciwko sklepu Majami posesja przy ul. Ludowej 256. Grzecznościowo wejście na posesję i przez dwa podwórka do kolejnego obiektu betonowego (za domem mieszkalnym).

7,7 km

Od bunkra ścieżką ze stoku i przez brzozowy zagajnik i niezagospodarowaną posesję na poprzeczną ul. Młodości, gdzie w lewo. Po 800 m w prawo w gruntową ul. Michała Brzeskiego, która przechodzi w polną drogę (miejscami miedza). Po prawej stronie teren katastrofy polskiego samolotu, w której zginął Michał Brzeski. Na poprzecznej szosie (wylot ul. Sejmowej z Kiedrzyna) w lewo i zaraz po ok. 100 m w prawo, przy rogatce ze starym krzyżem przydrożnym. Teraz polną drogą na południowy zachód i po 500 m ścieżką w lewo na wzgórze z jeszcze jednym bunkrem.

11,3 km

Od bunkra ścieżką w lewo w skos i powrót na polną drogę, gdzie w lewo. Obok boiska KS Orzeł Kiedrzyn, a następnie skrajem lasu do rogatki z ul. Gruszową (gdzie nowy krzyż drewniany). Dalej prosto polną drogą na południe, zbliżając się do zalesionego wzgórza. Po lewej panorama zalesionego obrzeża Częstochowy. Dojazd do rogatki z "szałasową" kapliczką drewniano-murowaną przy ogrodzeniu terenu Zgromadzenia Misyjnego.

13,2 km

Na północno zachodnim obrzeżu Częstochowy, na terenie Grabówki-Kolonia, znajduje się obiekt Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa, stanowiący także parafię pod wezwaniem św. Kaspra del Bufalo. Przedłużeniem ul. Bialskiej jest ul. Kaspra del Bufalo, kończąca się zalesionym wzgórzem, na którym tętni katolickie życie.

Przed laty były to nieużytki, które w roku 1929 nabył Wawrzyniec Wilk. Założył on tutaj gospodarstwo, licząc, iż ziemia ta wyżywi jego liczną rodzinę. Wprowadzony w błąd przez pośrednika, który nie ujawnił, że teren ten jest obciążony długami, znalazł się w bardzo trudnej sytuacji materialnej. Mimo to ciężką pracą zapewniał swym dzieciom naukę oraz dbał o religijne wychowanie. Najtrudniej było w okresie stalinizmu, bowiem jako "kułak" był obciążany coraz większymi podatkami. W tej sytuacji część terenu zalesił, przez co zmniejszono mu podatek. U schyłku życia przekazał gospodarstwo jednej z córek, nakazując w testamencie, by w przyszłości zakwitło tutaj życie religijne, na co w okresie PRL-u nie mógł liczyć. Wawrzyniec Wilk zmarł na początku 1989 roku w wieku 93 lat (spoczywa na cmentarzu św. Rocha).

Jeszcze w tym samym roku zgłosił się do córki misjonarz, który szukał terenu na budowę klasztoru. Po wspólnej decyzji z pozostałym rodzeństwem cały "Las Wilka" został przekazany Misjonarzom Krwi Chrystusa z zapewnieniem pobytu tutaj spadkodawczyni. Po kilku latach powstał Dom Misyjny z piękną kaplicą, będący od niedawna parafią, której patronem jest włoski kapłan (1786-1837), założyciel Zgromadzenia Misjonarzy Krwi Chrystusa. W kaplicy znajduje się relikwia św. Wawrzyńca, którą Wawrzyniec Wilk otrzymał w latach 50. od ojca generała ojców paulinów. Od roku 1999 Misja ma status sanktuarium, a wokół "Lasu Wilka" powstało siedem kapliczek, symbolizujących Drogę Przelewania Krwi przez Chrystusa.

Przedstawiona historia tego miejsca pochodzi z pierwszej ręki, bowiem opracowana jest na podstawie szczegółowego listu, jaki w roku 2000 otrzymałem od córki Wawrzyńca Wilka, która jako misjonarka tego zgromadzenia przebywa obecnie w Domu Świętego Krzyża w Wilkanowie pod Bystrzycą Kłodzką.

Objazd terenu ogrodzonego "Lasu Wilka" obok kapliczek, a także głównej bramy (stroną wschodnio-południową) i od kapliczki polną drogą na północ. Po 800 m wysoki polny krzyż żelazny, przed którym w lewo i ścieżką znów na wzgórze z bunkrem z czasów kampanii wrześniowej.

15,1 km

Od bunkra na lewo i ścieżką po stromej skarpie na drogę asfaltową, gdzie w lewo. Ul. Ikara na południe aż do jej końca (po drodze skrzyżowanie z ul. św. Rocha). Na poprzecznej ul. Radomskiej w prawo i do rogatki z ul. Białostocką. Tutaj kolejny bunkier, od którego na zachód polną drogą dojedziemy do jeszcze jednj fortyfikacji, a dalej na zachód obok "dzikiego" toru żużlowo-krosowego i na poprzecznej drodze polnej w lewo, wzdłuż ogrodzenia budowy komunalnego cmentarza z obiektem ceremonii pogrzebowych i krematorium. Wewnątrz obiektu widoczny następny bunkier, do którego trudno się dostać ze względu na trwające prace.

18,9 km

Na południe obok starego cmentarza i ul. Wejherowską do skrzyżowania z ul. Wręczycką, za którą dalej prosto ul. Koniecpolską. Terenowy przejazd przez miejscami podmokły grunt - poruszając się zachodnim obrzeżem Częstochowy. Dojazd do ul. Huculskiej, gdzie w lewo. Za skrzyżowaniem z ul. Lwowską nadal prosto (na wschód) pograniczem między Lisińcem a Kawodrzą. Po prawej potężne wyrobisko nadal czynnej starej cegielni (zmodernizowana przez kapitał austriacki). Za zalanym wodą wyrobiskiem cegielni, zwanej przed wojną "Bida" skręt w prawo w ul. Szamotową. Wjazd na ul. Główną (szosa na Opole) i uskokiem w lewo do strzeżonego przejazdu PKP. Tutaj w prawo i ul. Przestrzenną przez most nad Stradomką do rozjazdu ulic. Gruntową ul. Zamiejską do bramy fabrycznej, przed którą w prawo na teren stawu wędkarskiego pod zalesionym wzgórzem.

25,1 km

Zabezpieczone skalnymi głazami i porośnięte karłowatymi sosnami dawne miejsce pochówku ludzi zmarłych w czasie pomorów. Do niedawna stał tutaj jeszcze krzyż drewniany z roku 1870, a obecnie cmentarz ten zaciera się w ludzkiej pamięci. Tuż obok zagospodarowany staw wędkarski, który powstał z dawnego osadnika wody wypompowywanej z pobliskiej kopalni rudy żelaza - po jej zamknięciu.

Powrót na ul. Zamiejską, którą dojazd do ul. Kawodrzańskiej, na której w prawo. Gruntowa ulica doprowadza do wałów starej strzelnicy wojskowej w dzielnicy Stradom (zachodni jej skraj). Po zakręcie w prawo objazd strzelnicy wzdłuż wałów aż do wylotu drogi polnej na południe. W zaśmieconym zaułku u zbiegu wałów strzelnicy (po lewej) łatwe wejście na teren strzelnicy.

27,1 km

Ponad 12-hektarowy teren niszczejącej strzelnicy wojskowej, zajmującej najlepszą ziemię na Stradomiu, bo powyżej mokradeł. Najstarsza część strzelnicy powstała już przed II wojną światową - zbudowana przez 7. Pułk Artylerii Lekkiej, stacjonujący na Stradomiu. Strzelnicę tę zmodernizowali następnie Niemcy. Po wojnie strzelnica została trzykrotnie rozbudowana dla potrzeb 6. Pułku Piechoty Zmechanizowanej, który sposobił się na niej do wojny z wojskami NATO. Obecnie hula po niej tylko wiatr, a czasami korzystają z niej słuchacze Centralnej Szkoły Państwoej Straży Pożarnej z ul. Sabinowskiej.

Dojazd polną drogą do poprzecznej, gdzie w lewo i ścieżką na wzgórze z widocznym bunkrem.

27,7 km

Powrót na skrzyżowanie dróg polnych i ostro w lewo, w stronę zabudowań przy ul. Juranda. Przez poprzeczną ul. Dźbowską w krótką uliczkę Łosiową, na końcu której w zaułku (po lewej) ukryty w chaszczach i obok mokradeł betonowy bunkier (na terenie powstającej posesji).

29,0 km

Powrót na ul. Dźbowską i w prawo. Po ok. 9 km w lewo, w ul. Kmicica, i zaraz w prawo, w polną ul. Zawiszy. Podmokłą i zniszczoną ulicą do poprzecznej ul. Skrzetuskiego i uskokiem w lewo, w gruntową ul. Oficerską. Bardzo dziurawą szutrówką do rogatki z ul. Bema, gdzie w prawo. Asfaltową drogą wzdłuż widocznych po lewej (w głębi) obiektów koszarowych. Na poprzecznej ul. Sabinowskiej w lewo i chodnikiem do bramy na teren Centralnej Szkoły PSP (dawnych koszar).

32,0 km

Koszary przy ul. Sabinowskiej powstały w latach 1906-1908 i zbudował je inż. Władysław Bogusławski (właściciel ziemski). Przed I wojną światową stacjonował w nich pułk huzarów rosyjskich. W okresie międzywojennym były siedzibą 7. Pułku Artylerii Lekkiej, który wchodził w skład 7. Dywizji Piechoty, a ta w skład armii "Kraków".

Od 15 września 1945 roku stały się siedzibą garnizonu częstochowskiego, który tworzył 6. Warszawski Pułk Piechoty. Pułk ten powstał 29 sierpnia 1943 roku w Sielcach nad Oką i przeszedł liczący 3500 km szlak bojowy, który zakończył się w miejscowości Scharlibbe nad Łabą. W okresie "zimnej wojny" stan liczebny pułku został powiększony oraz wzrosła intensywność szkolenia taktyczno-ogniowego. W kwietniu 1954 roku pułk został wyróżniony za wysoką gotowość bojową. W grudniu 1956 roku pułk został przeformowany na zmechanizowany i składał się teraz z trzech batalionów piechoty zmotoryzowanej i batalionu czołgów średnich. Dotychczasowe stajnie dla taboru konnego przerobiono na garaże dla wozów bojowych i samochodów.

Pułk ten istniał w Częstochowie dokładnie 50 lat, ulegając likwidacji w roku 1995. Obecnie dawne koszary służą Centralnej Szkole Państwowej Straży Pożarnej i przy tej okazji zostały gruntownie zmodernizowane.

Od bramy chodnikiem do rogatki z ul. Jagiellońską, którą do następnej rogatki z ul. Bohaterów Monte Cassino, gdzie zakończenie trasy wycieczki po przejechaniu 33 km.

Więcej o: