W sezonie na rowerze przemierza kilkaset kilometrów. O wrażeniach z tych wojaży mogliśmy przeczytać w "Lubuskiej Plaży", którą wydawaliśmy w wakacje. Co do śpiewania, to każda osoba z naszego newsroomu zaświadczy, że najlepiej Marcinowi wychodzi "Wesołe jest życie staruszka".
Jednak największą pasją Marcina jest historia jego rodzinnego Nowogrodu Bobrzańskiego, a właściwie Krzystkowic (część Nowogrodu). Jego stronę - www.nowogrodbobrz.prv.pl - dotyczącą dziejów miasta odwiedziło już 1 300 osób.
- Wszystko zaczęło się od zajęć z nauki pomocniczej historii. Mieliśmy przeanalizować herb swojej miejscowości - opowiada Marcin. - Jak zacząłem studiować herb, zainteresowałem się historią miasta.
Strona działa dwa lata. Początkowo opierała się na wypożyczonych materiałach. - Kiedy jednak dostałem ofertę kupna stalorytu z 1841 r., nie wytrzymałem i zacząłem kupować - wspomina. - Teraz mam 14 starych kartek. To trudne zadanie, bo pocztówek jest bardzo mało.
Marcin zbiera kartki z Krzystkowic (Christianstadt am Bober), Nowogrodu (Naumburg am Bober) i najbliższych okolic.
Kontakt: marcin.olejniczak@zielona.agora.pl
To Marcin namówił mnie, by założyć Klub Miłośników Starych Pocztówek i zaoferować zbieraczom wymianę informacji na temat ich zbiorów. - Przecież "Gazeta Wyborcza" nie opisze wszystkich lubuskich miejscowości, a zbieracze mogą to zrobić - zachwalał swój pomysł. Skutecznie. Dlatego właśnie jego pocztówki i stronę internetową pokazuję jako pierwszą. Życzę miłego oglądania.