Marcin Olejniczak

Marcin od trzech lat pracuje w składzie komputerowym ?Gazety?. W tym czasie dał się poznać jako zapalony historyk, cyklista i śpiewak.
Fot. Igor Morye / Agencja Wyborcza.pl

Marcin Olejniczak

Marcin od trzech lat pracuje w składzie komputerowym "Gazety". W tym czasie dał się poznać jako zapalony historyk, cyklista i śpiewak.

W sezonie na rowerze przemierza kilkaset kilometrów. O wrażeniach z tych wojaży mogliśmy przeczytać w "Lubuskiej Plaży", którą wydawaliśmy w wakacje. Co do śpiewania, to każda osoba z naszego newsroomu zaświadczy, że najlepiej Marcinowi wychodzi "Wesołe jest życie staruszka".

Jednak największą pasją Marcina jest historia jego rodzinnego Nowogrodu Bobrzańskiego, a właściwie Krzystkowic (część Nowogrodu). Jego stronę - www.nowogrodbobrz.prv.pl - dotyczącą dziejów miasta odwiedziło już 1 300 osób.

- Wszystko zaczęło się od zajęć z nauki pomocniczej historii. Mieliśmy przeanalizować herb swojej miejscowości - opowiada Marcin. - Jak zacząłem studiować herb, zainteresowałem się historią miasta.

Strona działa dwa lata. Początkowo opierała się na wypożyczonych materiałach. - Kiedy jednak dostałem ofertę kupna stalorytu z 1841 r., nie wytrzymałem i zacząłem kupować - wspomina. - Teraz mam 14 starych kartek. To trudne zadanie, bo pocztówek jest bardzo mało.

Marcin zbiera kartki z Krzystkowic (Christianstadt am Bober), Nowogrodu (Naumburg am Bober) i najbliższych okolic.

Kontakt: marcin.olejniczak@zielona.agora.pl

To Marcin namówił mnie, by założyć Klub Miłośników Starych Pocztówek i zaoferować zbieraczom wymianę informacji na temat ich zbiorów. - Przecież "Gazeta Wyborcza" nie opisze wszystkich lubuskich miejscowości, a zbieracze mogą to zrobić - zachwalał swój pomysł. Skutecznie. Dlatego właśnie jego pocztówki i stronę internetową pokazuję jako pierwszą. Życzę miłego oglądania.