Wspinaczka to termin bardzo obszerny, obejmujący wiele dyscyplin. Najprostszą formą jest wspinaczka na sztucznych ściankach i w skałkach. Od tych miejsc zaczyna swoją przygodę ze wspinaniem każdy, zarówno ten który chce jej tylko posmakować, jak i ci którzy marzą o zdobywaniu himalajskich szczytów.
W potocznej opinii wspinanie jest sportem ekstremalnym, wymagającym odwagi i szaleństwa. Nie do końca jest to prawdą. Wspinaczka wymaga przede wszystkim skupienia i opanowania swoich nerwów. Znajdując się kilkadziesiąt metrów nad ziemią, wspinacz nie może sobie pozwolić na drżenie rąk, musi nauczyć się sposobów kontroli swoich emocji. Lęk przed upadkiem z wysokości jest czymś naturalnym i zdrowym, jednak nie może zamienić się w paraliżujący strach. Doświadczony wspinacz czerpie satysfakcję z jak najbardziej stylowego pokonania drogi - na pionowej ścianie nie myśli o ewentualnym upadku, ale o jak najefektywniejszym ustawieniu swojego ciała. Dlatego początkujący powinien rozpoczynać od dróg łatwych, na których zamiast paraliżującego strachu będzie w stanie skupić się na poznawaniu nowych technik poruszania się i asekuracji.
Nie ma co kryć, że wspinaczka nie jest zajęciem bezpiecznym, może doprowadzić do kontuzji jak i wypadków, bo niebezpieczny jest sam teren działania - wspinacz znajduje się przecież wysoko nad ziemią. Jednak przestrzegając wszelkich reguł sztuki jesteśmy narażeni na minimalne ryzyko. Dlatego stawiając pierwsze wspinaczkowe kroki, należy robić to pod opieką profesjonalistów. Aktualną listę licencjonowanych instruktorów Polskiego Związku Alpinizmu (PZA) można znaleźć pod adresem http://www.pza.org.pl/szkolenie .
Laikom wydaje się, że do wspinania trzeba ogromnej siły, szczególnie rąk. Tymczasem o wiele istotniejsza jest technika poruszania, która pozwala na przeniesienie większości ciężaru ciała na nogi, bo przecież nikt nie jest w stanie podciągnąć się kilkaset razy. Często początkującym przeszkadza nadmiar siły, bo trudno im zrezygnować z podciągania się na samych rękach. Kobiety, mające lepsze wyczucie środka ciężkości i mniej siły, często lepiej sobie radzą na początku. To, że ktoś nie potrafi się podciągnąć na drążku nie jest żadną przeszkodą na drodze do nauki wspinania.