Frogner Parken

Frogner Parken

Kawał ekspresyjnej sztuki możemy zobaczyć również we Frogner Parken. Nad całym terenem dominuje olbrzymi obelisk - monolit poskręcanych ciał. Postaci śpią, jedzą, bawią się, wdrapują się na siebie w drodze na szczyt. Ta apoteoza ludzkiego losu dłuta Gustawa Vigelanda, znakomitego norweskiego rzeźbiarza, też wzbudzała niegdyś sprzeczne odczucia. Uważana jest za największą na świecie rzeźbę z granitu.

Do obelisku prowadzi centralna aleja ozdobiona 200 naturalnej postaci statuami, też autorstwa Vigelanda. Uosabiają wszystkie etapy ludzkiego życia - znajdziemy tam okrąglutkie, wrzeszczące niemowlaki, pary zakochanych w czułym uścisku i spokojnych staruszków, którzy nie dziwią się już niczemu. Czujemy się wśród tych monumentalnych rzeźb trochę jak krasnoludki. Obfite, dobrze zbudowane postacie przypominały mi swojskie rzeźby socrealistyczne, ale przyznam się, że czułam się trochę nimi przytłoczona.

Mieszkańcy Oslo skwapliwie korzystają z parku - urządzają pikniki na trawie, grają w piłkę, karmią kaczki czy po prostu odpoczywają wśród zieleni. Większość preferuje czynny odpoczynek - latem ludzie w każdym wieku przyłączają się do bezpłatnych, ogólnodostępnych zajęć aerobiku urządzanych na trawniku.