Jak przystało na najsłynniejszą miejscowość w kantonie Wallis, Zermatt jest zdecydowanie najdroższy. Dzienny karnet narciarski na wszystkie trasy kosztuje 62 franki dla dorosłych i 31 dla dzieci do lat 16. Zniżkę do 25 proc. dostać mogą również seniorzy (panie powyżej 62., panowie - 65. roku życia). Pamiętać jednak trzeba, że słynący ze skrupulatności Helweci zawsze wymagają dokumentu potwierdzającego odpowiedni wiek. Różne kombinacje karnetów pozwalają wybrać przyjezdnym optymalną ofertę dla siebie. Im dłuższy karnet, tym oczywiście tańszy (6 dni - 306 franków, 13 dni - 542 fr., a cały miesiąc - 850 fr.). Gdyby ktoś zapragnął przedłużyć swój pobyt, istnieje korzystna oferta przedłużenia kończącego się skipassu. Łącznie w rejonie Zermatt znajduje się 35 wyciągów orczykowych, 15 krzesełkowych, 20 gondolowych, kolejka podziemna i specjalna kolej szynowa GGB Gornergrat - Monte Rosa, która wywozi chętnych z centrum miasteczka na szczyt Gornergratu. Zermatt jeszcze pod jednym względem jest nietypowe. Turysta może się do niego dostać jedynie pociągiem bądź helikopterem. Transport powietrzny zapewnia specjalna linia Air Zermatt. Dla osób o nieco mniej zasobnym portfelu pozostaje specjalna linia kolejowa BVZ Zermatt. Można nią dojechać bezpośrednio z Brig (węzeł kolejowy w dolinie Rodanu - bezpośrednie połączenia z Mediolanem, Bernem i Genewą) za 63 franki (2 kl., w jedną stronę). Jeśli mamy własny samochód, będziemy musieli go zostawić na parkingu w Taesch (5 km od Zermatt), i z parkingu przesiąść się do pociągu. Po ulicach Zermatt poruszają się jedynie minitaksówki i autobusy o napędzie elektrycznym. Planujący wycieczkę do Zermatt powinni już teraz myśleć o rezerwacjach na przyszły sezon. Miejsc jest sporo (ok. 15 tys. łóżek), a ceny zróżnicowane (od 29 do ok. 400 fr za jedną noc).