Wziąć dobrą książkę i odpłynąć w dalekie strony nad pintą Guinnessa to pierwszy krok do poczucia dublińskiej klasyki. A zamglonym popołudniem można udać się w poszukiwaniu... drzwi. Kolorowe, czasem wręcz krzykliwe, ożywiają szarawe uliczki i skrywają mieszkania wielkich: Oskara Wilde'a czy Willama B. Yeats'a (Merrion Square).
Słynną Irlandzką Muzyczną Salę Sławy zamknięto już kilka lat temu, ale echa wspaniałej muzyki wciąż przebrzmiewają w dublińskich zakątkach. Windmill Lane Studios, dawne miejsce nagrań takich gwiazd jak U2 czy Van Morrison, dziś jest dziś miejscem kultowym. Fani, którzy pielgrzymują tu z całego świata, pokryli budynek psychodelicznymi grafitti. Inne ważne miejsce to Muzeum Historyczne Kilmainham Gaol, jedno z największych w Europie więzień, w którym przetrzymywano m.in. przywódców irlandzkich powstań. Penitencjarny charakter ma także Zamek założony niegdyś przez Wikingów - przez stulecia był twierdzą, skarbcem i sądem; dziś spełnia już tylko niewinne funkcje reprezentacyjne.
W parku St. Stephen's Green nabierzemy w płuca świeżego powietrza, może zdarzyć się, że z domieszką palonych tu "ziół". W tym to otoczeniu stoją też rzeźby Yeatsa oraz Tone'a, ojca irlandzkiego republikanizmu (zgodnie z lokalnym humorem tzw. Tonehenge).
AUTORKA: AGATA CHABIERSKA
Zobacz także: