List z Ejlatu. Omer i jego ferajna

Patrzę, jak Omer czule głaszcze Nanę po brzuchu, a ona odwzajemnia się mu pełnym oddania całusem... Nana jest delfinicą, Omer - jej opiekunem

Delfinów nie da się nie lubić. W ośrodku Dolphin Reef w Ejlacie można przypatrywać się im z bliska z pływających pomostów i punktów obserwacyjnych. Przy odrobinie szczęścia można je też pogłaskać. Kto chce, może nawet z delfinami popływać - z maską i w płetwach, albo nurkując z butlą. W wodzie jednak nie wolno dotykać zwierząt, bo Dolphin Reef to nie zoo czy delfinarium. Tutejsze delfiny są wciąż na wpół dzikie, a to, że lubią ludzi, nie może im odciąć drogi powrotu do życia w naturze.

***

W Dolphin Reef znalazłam się akurat w porze karmienia. Omer i dwóch innych trenerów, siedząc na pływających podestach, co chwila wyjmują z wiaderek ryby. Delfiny przypływają, choć nie robią wrażenia głodnych. Nie zatraciły instynktu samodzielnych połowów - ryby traktują raczej jak deser. Przypływają do swoich opiekunów z czystej sympatii.

Słowo "trener" nie jest właściwe. Ośrodek w Ejlacie nie jest miejscem, do którego przyjeżdża się aby zobaczyć "show" w wykonaniu pływających aktorów. Owszem, delfiny nauczyły się różnych sztuczek, ale nikt nie wymaga, by je pokazywały. Będą chciały coś zademonstrować - świetnie, ale przymusu nie ma. - Tak jak i ludzie mają prawo być zmęczone albo być w złym humorze - tłumaczą ich opiekunowie. - U nas delfiny nie dostają nagrody w formie jedzenia. Jeśli zrobią coś dobrze, mogą liczyć jedynie na uznanie i pieszczoty.

Widać, że delfiny bardzo lubią Omera. Pierwszy podpływa Rajah. Urodził się półtora roku temu. Jest bardzo wesoły, przewraca się brzuchem do góry, domagając się głaskania. W międzyczasie zjawia się wyraźnie zazdrosna sześcioletnia Luna (delfiny mogą żyć ok. 45 lat). Nana, która daje Omerowi rozczulające buziaki, ma już 12 lat.

***

Mieszkańców Dolphin Reef jest w tej chwili dziesięcioro - to delfiny z gatunku butlonosych. Każdy ma imię. Trenerzy rozpoznają je bezbłędnie: po pyszczkach, plamach na ciele, naturalnych znakach na płetwie grzbietowej czy ogonowej.

Ośrodek w Ejlacie, jedynym izraelskim kurorcie nad Morzem Czerwonym, powstał w 1990 r. Założeniem programu "Otwarte morze" było nieograniczanie wolności delfinów. Nie było ogrodzenia, zwierzęta mogły w każdej chwili przypłynąć do ludzi, ale także wrócić na swoje macierzyste tereny. Okazało się, że jeśli odpływają w morze, to na krótko, bo mimo wszystko ciągnie je do dwunożnych przyjaciół.

Niestety, wieść o przyjacielsko nastawionych morskich ssakach szybko się rozniosła, coraz więcej osób chciało je więc zobaczyć, a co gorsza - karmić. Dla dobra delfinów cztery lata temu trzeba było zamknąć powrót na szerokie wody. Miejsca do pływania w wydzielonej zatoce mają dosyć, ale równocześnie pilnuje się, aby ich relacje z ludźmi nie były zbyt bliskie. Mają pozostać "dzikie", aby w razie czego dać sobie samodzielnie radę. Dotyczy to również delfinów urodzonych w Dolphin Reef. Trzy lata temu do Morza Czarnego wypuszczono samca Shandy i samicę Pashosh. Teraz są pod opieką Rosyjskiej Akademii Nauk realizującej wspólny projekt z ośrodkiem w Ejlacie. Aby delfiny z Dolphin Reef mogły swobodnie wypływać w morze, trzeba stworzyć program edukacyjny dla miejscowych rybaków, dzieci i młodzieży.

***

Z dziesięciu delfinów żyjących w Dolphin Reef osiem urodziło się już tutaj. Najstarsza jest 30-letnia samica Shy - nieśmiała w stosunku do ludzi, za to doskonała matka. Najmłodszy, zaledwie półroczny Enzo, jest wyjątkowo uroczy i towarzyski. W pierwszych dniach życia bez problemów schodził na głębokość 15 m, dlatego dano mu imię jednego ze znanych nurków. Informacje o wszystkich podopiecznych ejlackiego ośrodka znajdziemy na ustawionych przy pomoście tablicach z ich zdjęciami, datami urodzenia, znakami szczególnymi i cechami charakteru. Bo delfiny są jak ludzie, każdy inny. Urodzona trzy lata temu Sheba jest bardzo bystra i szybko się uczy, Dana (26 lat) lubi podkreślać swoją niezależność, Yampa (8 lat) uwielbia się bawić, zwłaszcza w nowe zabawy, bardzo silną osobowością jest Nikita. Szczególnie ciepłe słowa na tablicy dotyczą samca Cindy, ojca wszystkich delfinów urodzonych z Dolphin Reef. Zakończył już swój 40-letni żywot, wspomina się go jako wyjątkowo wrażliwego delfina, oddanego przyjaciela ludzi i... Jokera. Terier przybłęda dotarł do Dolphin Reef w 2000 r. autostopem. Nie od razu go wpuszczono, obawiając się, że może płoszyć delfiny. Joker wiele dni czekał w okolicach bramy, aż w końcu kochający zwierzęta personel złamał się. Joker okazał się świetnym pływakiem, doskonale dogadującym się z delfinami - teraz nie ma dnia bez wspólnych kąpieli.

***

Kiedy Omer mówi o delfinach, śmieją mu się oczy. Ma 27 lat, pochodzi z okolic Jerozolimy, a do Ejlatu trafił 3,5 roku temu w ramach swoich nurkowych pasji. Przez kilka miesięcy zajmował się fotografią podwodną, no i zakochał się... w delfinach, rzecz jasna! Na pozór wydaje się, że jego praca polega na zabawach z delfinami. W rzeczywistości to wielka próba cierpliwości (na przyjaźń z nimi trzeba zasłużyć), a zarazem wielka odpowiedzialność. Jego zadaniem jest wnikliwe obserwowanie zachowania podopiecznych. Omer prowadzi też zajęcia dla osób (najczęściej dzieci) z zespołem Downa, nerwicami, depresjami i innymi chorobami o podłożu psychicznym. Terapię rozkłada się zwykle na półtora roku, w systemie dwa tygodnie zajęć co dwa miesiące. Mimo wysokich kosztów (400 euro za każdą czterodniową sesję) i czasochłonności, chętnych nie brakuje - bliski kontakt z delfinami przynosi nadspodziewanie dobre efekty. Jeśli jednak delfin nie chce danego dnia uczestniczyć w zajęciach, nie zmusza się go - podkreślają trenerzy.

Pytam Omera, co dała mu ta praca: - Teraz patrzę na ludzi przez pryzmat moich relacji z delfinami. Akceptuję ich takimi, jacy są, tak jak to robię w stosunku do delfinów. No i nie proszę o to, czego druga strona nie jest mi w stanie dać.

Żal opuszczać Dolphin Reef. Schodząc z pomostu, słyszę charakterystyczny dźwięk wydawany przez delfiny. Odwracam się - to Yampa, mój ulubieniec! Czyżby chciał się pożegnać? No i jak tu nie kochać delfinów?

Dolphin Reef znajduje się na obrzeżach Ejlatu w stronę granicy z Egiptem. Ośrodek czynny jest od niedzieli do czwartku w godz. 9-17, w piątki i soboty 9-16.30. Bilet - 46 szekli (1 szekla = 0,64 zł), ulgowy - 32. Jest tu plaża, restauracja, bar, sklep i ogród. Pół godziny pływania z delfinami (w masce, fajce i w płetwach) - 233 szekle, nurkowanie z butlą - 280, dla nurków z licencją - 223, w cenie sprzęt i wstęp. Informacje: 09 630 01 11

info@dolphinreef.co.il

www.dolphinreef.co.il