Miejski surrealizm użytkowy

Parę kroków od Champs-Elysees budynek po prostu rozpływa się w powietrzu

Kiedy nagle na skrzyżowaniu niedaleko Champs-Elysees wyłania się na tle innych budynków naprawdę nie wiadomo o co chodzi. Tym bardziej, że nikt, ani kierowcy, ani przechodnie, nie zwracają na to uwagi. Pomiędzy "normalnymi" kamienicami staje nagle taka, która się rozpływa. Nie ma żadnych kątów prostych, oprócz zarysów budynków, okna się chyboczą, drzwi wyglądają jakby nikt ich nigdy nie otwierał. Normalna sprawa. Budynek stoi przy ul. George V, numer 39. Napis na budynku głosi, że "39GeorgeV" to "manifest miejskiego surrealizmu", w którym chodzi o uwolnienie budynku od kątów prostych. Grupa Bleecker sfotografowała budynek, zdeformowała obraz i wydrukowała na gigantycznych ceratowych płachtach. Po chwili grzebania w internecie okazuje się , dlaczego nikt poza świeżą przyjezdną nie interesuje się budynkiem. Stoi od wiosny, więc miejscowi zdążyli się już przyzwyczaić. Artyści zakryli go na zlecenie grupy Anthem, agencji reklam wielkoformatowych, która zasłynęła z wielkiej reklamy Louise Vuitton w Champs Elysees. Budynek przy 39 George V też był więc zwykłym zleceniem dla kasy, a nie żadnym natchnieniem czy manifestem artystycznym. Ale czy to w czymś przeszkadza, że zarobili pieniądze na fajnym projekcie? Dlaczego mieliby wstawiać nudne zdjęcie fasady, skoro w Warszawie nawet jak budynek nie jest w remoncie zasłania się go ogromnymi płachtami z gigantycznymi różowymi królikami? Blog po francusku na: 39GeorgeV.org

Więcej o: