To fragmenty aż trzech historycznie odrębnych regionów: Śląska, Małopolski i ziem ruskich.
Osobiście wolę przewodniki o spoistej koncepcji, zamysł zebrania miejsc niezwykłych jest ze swej natury anarchiczny. A jednak od stuleci to właśnie ciekawość spraw niezwykłych popychała ludzi do podróży. Taki turystyczny "gabinet osobliwości" jest więc miłą odmianą wobec schematu tradycyjnych przewodników. Bałaganiarskie, zdawałoby się, poupychanie obok siebie informacji o "trójkącie trzech cesarzy", gigantycznych palmach wielkanocnych w Lipnicy Murowanej, synagodze bobowskich chasydów, polu naftowym w Bóbrce, doprawienie tego smakołykami (jak choćby tarninówka czy benedyktyńskie łakocie z Tyńca), a nawet szczyptą frywolności (koronkowe stringi z Koniakowa) maluje poruszający wiele zmysłów obraz. W nim naprawdę historia ożywa! "Polska niezwykła" przedstawia też obszary zatopione wodami Zalewu Czorsztyńskiego czy przypomina "korekty" wschodniej granicy w Bieszczadach... W sumie - wiele dobrego.
Łyżeczka dziegciu też się znajdzie, niestety. Przede wszystkim - niezbyt staranna redakcja. Ot, choćby niefrasobliwość w kwestiach wyznaniowych. Grekokatolicyzm to złożone zagadnienie, jednak nie "nowy odłam chrześcijaństwa". Opactwo oraz mnisi to określenia zakonów mniszych (czyli, w uproszczeniu, wywodzących się z reguły św. Benedykta), a więc można odnieść je do Tyńca, ale już nie do karmelitańskiej Czernej czy miechowskiego klasztoru Bożogrobców. Klasztor przy ul. Reformackiej w Krakowie należy do franciszkanów-reformatów, a nie, jak napisano, franciszkanów (ci bowiem, tzw. konwentualni, są przy pl. Franciszkańskim). Obydwa zakony przestrzegają reguły św. Franciszka, lecz są odrębne. Przy kirkucie w Lesku zabrakło określenia "Żydzi sefardyjscy", a przy Bobowej - "chasydzi", co ma istotne znaczenie. Jak można pisać, że dwunawowy kościół w Stopnicy jest nietypowy, wymieniając obok Wiślicę i Szydłów o identycznym układzie przestrzennym? Blizne to od zawsze kościół, nie cerkiew; także ryś nie jest naszym jedynym dzikim kotem...
"Polska niezwykła" prowadzi czytelnika przez znaczny fragment Via Regia (zwanej też Hoche Strasse). Ten wielki europejski trakt przez stulecia łączył Europę Środkową z Kijowem i ziemiami nad Morzem Czarnym. Jak przed wiekami, biegnie dalej na wschód. I, mimo granic, doprowadza nas do Lwowa (także omówionego w książce). Stanowi to dobry znak nowych czasów.
"Turystyczny atlas samochodowy. Polska niezwykła. Małopolska", wydawnictwo Demart, Warszawa 2007, s. 246