Getynga. Doktor całuje gęsiarkę

Powędrujemy śladami Bismarcka i czterdziestu noblistów

Getynga leżąca na wzgórzach wśród łąk i lasów Dolnej Saksonii to geograficzny środek Niemiec i jedno z najsłynniejszych miast uniwersyteckich w Europie. Wykładali tu m.in. bracia Jacob i Wilhelm Grimm, a studentami byli Heinrich Heine, Arthur Schopenhauer, Otto von Bismarck i Gerhard Schröder. Z Uniwersytetem imienia Georga Augusta związanych było ponad czterdziestu laureatów Nobla, wśród nich Max Planck (odkrywca kwantów energii), Robert Koch (odkrył prątki gruźlicy) i Max Born (współtwórca teorii kwantowej). Obecnie wykłada tu Manfred Eigen (Nobel z chemii w 1967) i Erwin Neher (medycyna, 1991). Getynga to mieszanka historycznej powagi z rozhulaną młodością - co czwarty spośród 130 tys. mieszkańców jest słuchaczem uniwersytetu. Jest wśród nich sporo cudzoziemców. W tym mieście każdy czuje się jak u siebie. Przechadzając się średniowiecznymi uliczkami, usłyszymy wiele języków, a restauracyjki zachęcają do kosztowania chińskich, tajskich, tureckich i greckich potraw. Nie ma miesiąca bez doniosłego wydarzenia kulturalnego.

***

Starówka szczyci się kamienicami z muru pruskiego. Do najładniejszych i najsłynniejszych należą: dom Schrödera z 1549 r., karczma junkierska (Junkerschänke) z przełomu XV i XVI w. oraz dom Abla Bornemanna z 1536 r. Stary Ratusz w rynku zaczęto budować w XIII w., a jego nigdy niedokończona kamienna fasada pochodzi z XV w. Można zwiedzić izbę posiedzeń rady miejskiej oraz przestronną halę z 56 barwnymi herbami miast Hanzy (w tym Gdańska) i ściennymi malowidłami ukazującymi życie miasta. Restauracja w podziemiach kusi znakomitym piwem Göttinger i tutejszą kiełbasą (prawie dwieście lat temu Heinrich Heine stwierdził z przekąsem, że "Getynga słynie z kiełbasy i uniwersytetu"). Ja zachęcam też do zamówienia kufelka wyśmienitego Einbeckera z pobliskiego miasta i browaru o tej samej nazwie. Jeśli wyjdziemy na rynek i ujrzymy młodzieńca w czarnej todze i czapce doktorskiej wspinającego się na pomnik Elżbiety Gęsiarki (Gänseliesel), to wcale nie znaczy, że spożyliśmy zbyt dużo piwa, lecz że jesteśmy świadkami żywej studenckiej tradycji. Wedle niej świeżo upieczony doktor powinien pocałować piękną Elżbietę i wręczyć jej bukiet kwiatów. Przybywa on na wozie przyozdobionym gałęziami drzew, który ciągną studenci. Gęsiarkę okrzyknięto nawet najczęściej całowaną dziewczyną na świecie, albowiem uniwersytet każdego roku nadaje wiele tytułów doktorskich, a rytuał obowiązuje każdego bez wyjątku. Nie wiadomo, czym gęsiarka zasłużyła sobie na pomnik postawiony w 1901 r. Słyszałam, że ponoć niezwykłą urodą... Za Starym Ratuszem stoi gotycki kościół świętego Jana zbudowany ok. 1200 r. Jego portal wieńczy romański łuk. Kościół ma dwie wieże. Północną od kilkudziesięciu lat zwyczajowo zamieszkuje grupa słuchaczy uniwersytetu. Nie płacą czynszu, pod warunkiem że w każdą sobotę wpuszczą (za niewielką opłatą) turystów pragnących obejrzeć panoramę miasta - czerwone dachy kamienic i wśród bujnych drzew. Od XV w. służbę w wieży pełnił strażnik - grając na rogu ostrzegał przed najazdem nieprzyjaciela i pożarami. Po śmierci ostatniego strażnika w 1921 r. wprowadzili się tu studenci. Całą zabytkową część Getyngi mieszczącą się w obrębie średniowiecznych murów obronnych ku radości spacerowiczów zamieniono w rozległy deptak. Nie można nawet jeździć na rowerze, co jest wyjątkowe w mieście tak przychylnym cyklistom.

***

Kiedy Getynga otrzymała prawa miejskie w 1210 r., rozpoczął się jej gospodarczy i kulturalny rozkwit. Od XIV do XVI w. była członkiem Hanzy, mieszczanie bogacili się na eksporcie sukna do Flandrii i Rosji. Niestety, wraz z wojną trzydziestoletnią (1618-1648) nadszedł kryzys gospodarczy. Trwał aż do roku 1734, kiedy to Jerzy II August, książę elektor z Hanoweru, ufundował nowoczesny uniwersytet. Zgodnie z duchem Oświecenia miał on całkowitą wolność badań naukowych. Od tamtego czasu miasto nieprzerwanie przyciąga wielkie nazwiska. Jednym z najsłynniejszych wykładowców był fizyk i filozof Georg Christoph Lichtenberg (1742-1799). Choć ekscentryk i mizantrop, był przychylny studentom. Raczył ich kąśliwymi aforyzmami na temat ludzkiej głupoty, jak choćby takim: "Jeśli książka zderza się z głową, a rozlega się przy tym dźwięk głuchy i pusty, to czy istotnie za każdym razem jego źródłem jest książka?". Dwa pomniki przypominają, że naukowiec przeprowadzał na getyńskich wzgórzach eksperymenty kończące się głośnymi eksplozjami. Szczególnie interesująca jest rzeźba na rynku starego miasta: stojącego na chodniku Lichtenberga łatwo przeoczyć - mierzący zaledwie 146 cm filozof gubi się w tłumie przechodniów, wielu doń podchodzi i pozdrawia... Drugi pomnik (postać siedząca na ławeczce) zobaczymy przed budynkiem starej biblioteki. Z rynku, skręcając w Barfüsserstrasse, dochodzimy do placu Wilhelma. To osobliwy skwer, na którym pod drzewami lubią przesiadywać miejscowi dziwacy i zaczepiać przechodniów. Za niewielka sumę przepowiadają przyszłość albo snują przedziwne historie. Przy placu Wilhelma działa najstarsza stołówka uniwersytecka, z 1922 r. (jadają tu smacznie i tanio nie tylko studenci, obiad ok. 5 euro). Po przekątnej zwraca uwagę klasycystyczna Aula. Wilhelm IV, ostatni król Wielkiej Brytanii z dynastii hanowerskiej, ufundował ją w latach 1835-37, z okazji stulecia uniwersytetu. Aula słynąca z pięknej sali balowej ozdobionej dwupiętrową kolumnadą wykorzystywana jest już tylko na specjalne uroczystości, jak np. inauguracja roku akademickiego. Na piętrze znajduje się stary karcer, czyli więzienie dla niesubordynowanych studentów, które funkcjonowało od XVIII stulecia aż do lat trzydziestych XX w. Młody Otto von Bismarck przebywał w nim przez osiemnaście dni w 1833 r., kiedy to wyprowadził wykładowców z równowagi swoim zachowaniem i wywrotowymi opiniami. Podobno niektóre niecenzuralne rysunki i napisy na więziennych ścianach są właśnie jego autorstwa. Choć siedemnastoletni Bismarck studiował prawo, nie był zbyt pilnym uczniem. Nie uczęszczał na wykłady, popadał w konflikty z władzami uczelni, pojedynkował się i nadużywał alkoholu - został więc zmuszony do wyprowadzenia się z centrum miasta i zamieszkania w warownej wieży w murze obronnym. Do Domku Bismarcka, a w rzeczywistości tylko pokoju zajmowanego przez późniejszego kanclerza Rzeszy, dojdziemy aleją wiodącą wzdłuż średniowiecznych murów. Jeśli chcemy uczyć się niemieckiego, Getynga jest najodpowiedniejszym ku temu miejscem. Tu poznamy język bez południowych czy północnych naleciałości. Uniwersytet organizuje kursy tylko latem, ale przez cały rok można uczyć się w Instytucie Goethego, w pięknej przedwojennej willi na jednym z wzgórz.

***

Kiedy już nas zmęczy zwiedzanie, namawiam na przejażdżkę rowerową - poruszając się na dwóch kółkach poczujemy się jak prawdziwy mieszkaniec Getyngi, a nie turysta. Rowery mają chyba wszyscy studenci, korzystają z nich chętnie nawet starsi mieszkańcy, a turysta niemal na każdym kroku znajdzie wypożyczalnię (wynajęcie roweru na jeden dzień - ok. 10 euro). Ścieżek rowerowych jest w bród, zarówno w samym mieście, jak i wokół. Leśnymi i polnymi dróżkami dojedziemy np. do średniowiecznego warownego zamku Plesse (romantyczni poeci zwali go perłą doliny rzeki Leine). Z jego wieży roztacza się niezapomniany widok na okoliczne lasy, wzgórza i wsie. Jest tu również przytulna restauracja. Miłośnicy pieszych wycieczek powinni wybrać się w góry Harzu odległe od miasta zaledwie o 50 km. Zimą działają tam wyciągi narciarskie. Z Getyngi można udać się w dalszą podróż po Niemczech do Hanoweru, Brunszwiku, Kassel oraz bajkowego miasteczka Goslar w górach Harzu.

W sieci

http://www.uni-goettingen.de - Uniwersytet Georga Augusta

http://www.goethe.de/ins/de/ort/ust/goe/deindex.htm - Instytut Goethego w Getyndze

http://www.jugendherberge.de/jh/goettingen - tanie noclegi

Kulturalny kalendarz

W Getyndze kwitnie życie kulturalne. Co roku na wiosnę odbywa się Festiwal Jerzego Fryderyka Händla: http://www.haendel.org/data/home/index.php

Co dwa lub trzy lata jesienią w gotyckim kościele św. Jakuba organizowane są Międzynarodowe Dni Muzyki Organowej: http://www.jacobikirche.de

Na początku listopada po raz trzydziesty odbędzie się festiwal jazzowy: http://www.jazzfestival-goettingen.de

Więcej o: