Większość z kilkudziesięciu pożarów wybuchła na Półwyspie Peloponeskim i położonej na północny wschód od Aten wyspie Evia (Eubea) na Morzu Egejskim. Ogień nie dotarł do ośrodków wypoczynkowych na półwyspie ani nie zniszczył żadnej z peloponeskich atrakcji turystycznych (Epidauros, Korynt, Mykeny, Mistra), ucierpiała tylko nieco Olimpia - spłonął tam Gaj Coubertina, twórcy współczesnych igrzysk (od wtorku 28 sierpnia można ją znowu zwiedzać). Europejczycy nie rezygnują z wakacji w Grecji. Brytyjczycy, których jeździ tam najwięcej (3 mln w 2006 r.), nadal tłumnie odwiedzają Wyspy Jońskie, półwysep Chalkidiki i Ateny. Również w polskich biurach podróży nie zmalała liczba chętnych, choć część klientów zdecydowała się na zmiany w programie wojaży. Jarosław Jeschke z biura podróży Triada radzi, aby w razie wątpliwości kontaktować się bezpośrednio ze swoim biurem. Stanisława Cieślak-Duda z Orbis Travel zapewnia, że w razie nawet najmniejszego zagrożenia wycieczki zostaną odwołane. Jak zapewniono nas w kilku biurach, żaden organizator nie odwołał swoich imprez. Mimo to Ministerstwo Spraw Zagranicznych w komunikacie z 28 sierpnia (powtórzyła go także Polska Izba Turystyki) odradza Polakom wyjazdy na Peloponez i Evię. Radca prasowy ambasady Grecji w Warszawie Vivi Gargoula apeluje o zachowanie ostrożności i omijanie terenów dotkniętych pożarami oraz tych, gdzie istnieje ryzyko ponownego wzniecenia ognia (i tak są one zamknięte dla turystów). W Grecji wprowadzono stan wyjątkowy, należy się więc liczyć z wieloma ograniczeniami w ruchu i zamkniętymi drogami. - Jeśli znajdziemy się w rejonie zagrożonym pożarem, chmurze dymu lub pyłu, trzeba zwilżyć koszulkę, zakryć nią twarz i jak najszybciej uciekać - radzi dr Adam Bochenek z Centrum Medycznego LIM. - Warto także uzupełnić podróżną apteczkę o krople do oczu, płyny w sprayu do nosa, środki dezynfekujące i na oparzenia. Dla osób przebywających w Grecji i poszkodowanych w wyniku pożarów utworzono specjalną infolinię - 15555 (działa jedynie na terenie tego kraju). Najświeższe informacje znajdziemy na stronach Athens News Agency: www.ana-mpa.gr/anaweb [ http://www.ana-mpa.gr/anaweb ] i w anglojęzycznym wydaniu gazety "Kathimerini": www.ekathimerini.com [ http://www.ekathimerini.com ] . Do fali pożarów przyczyniły się kilkumiesięczna susza i silne wiatry, były też podpalenia. Podobna sytuacja powtarza się co roku - od czerwca do września w wielu krajach śródziemnomorskich płoną suche zarośla i lasy. Jednak skala tegorocznych zniszczeń jest szczególnie duża - w Grecji spłonęło 180 tys. ha lasów. Gdy w czwartek 30 sierpnia oddawaliśmy ten numer "Turystyki" do druku, były jeszcze cztery ogniska pożaru - dwa na Peloponezie (najpoważniejsze w centrum półwyspu, w Arkadii), dwa na Evii.