Pomorskie ciekawostki. Magiczne kręgi Gotów

W czasie letniego przesilenia zjadą tu, jak co rok, różdżkarze, radiesteci, wyznawcy dawnych kultów, by przez całą noc ?ładować akumulatory?

Dziesięć wielkich kamiennych kręgów stoi nad Wdą na leśnej polanie nieopodal wsi Odry na Pomorzu. Ustawili je Goci, którzy pod koniec I w. przywędrowali na Pomorze ze Skandynawii. Długo tu miejsca nie zagrzali - po ok. 150 latach ruszyli dalej, na Bałkany, by pod koniec IV w. wedrzeć się w granice Cesarstwa Rzymskiego. Ostatecznie w V w. wojownicy z zimnej Skandynawii wylądowali w bardzo ciepłych stronach - w Italii i Hiszpanii.

Kręgi rozrzucono na sporym obszarze, ich średnica waha się od 15 do 33 m. Ułożone co kilka metrów kamienie są nieduże, największe mają ok. 0,7 m wysokości. W środku sterczy zwykle jeden lub dwa dodatkowe głazy. Porastają je wrzosy i trawa.

Kręgi możemy oglądać z ustawionej na skraju lasu drewnianej platformy widokowej. Zapewne ograniczały jakaś ważną magiczną przestrzeń. Historycy sądzą, że w ich obrębie odbywano plemienne wiece lub odprawiano obrzędy. Mogły też wiązać się z pogrzebami, gdyż wokół rozciąga się spory cmentarz - zachowało się 30 niewielkich kurhanów. Po zbadaniu wydobytych z nich kości okazało się, że Goci z Odrów nie cieszyli się dobrym zdrowiem. Deformacje kości świadczą o tym, że cierpieli na brak witamin i choroby stawów. Umierali młodo, w wieku 30-40 lat.

Obok kurhanów archeolodzy odnaleźli ponad 600 grobów całopalnych.

W pobliżu kręgów znajduje się niewielkie polodowcowe oczko, na którego dnie jest jeszcze trochę wody. Dawniej musiało być jej dużo więcej. Legenda mówi, że w tym miejscu miał się zapaść pod ziemię kościół. Jednak archeolodzy, którzy dokładnie przekopali to miejsce, nie znaleźli żadnych fundamentów. Odkryli za to resztki drewnianego pomostu i ludzkie prochy.

Nie wolno dotykać kamieni, siadać na nich, ani ocierać się o nie, co niektórzy robią, chcąc zaczerpnąć z nich tajemnej mocy. Głazom te zabiegi nie zaszkodzą, ale możemy zniszczyć cenne porosty - jest ich tu ok. 50 gatunków. W celu ich ochrony w latach 50. utworzono rezerwat przyrody "Kręgi kamienne". Co ciekawe, zobaczymy tu wiele gatunków typowych dla wysokich gór. Porosty rosną wolno, ale za to bardzo długo żyją. Bywa, że dopiero po 100 latach osiągają kilka centymetrów. Nie jest też wykluczone, że niektóre pamiętają czasy, gdy naradzali się przy nich goccy wojownicy.

Choć wiemy, gdzie Goci odprawiali swoje rytuały i gdzie chowali zmarłych, nadal nie wiemy, gdzie mieszkali. Nikt jeszcze nie odkrył ich osady. A nie mogła być przecież daleko - może nawet za płynącą niedaleko kręgów Wdą?

Spore gliniane urny, do których wsypywano spopielone kości, rekonstrukcję grobu szkieletowego oraz brązową biżuterię kobiet zobaczymy na ekspozycji archeologiczno-przyrodniczej w wiejskim domu w Odrach. Znajduje się tu również szczegółowa makieta terenu oraz plansze ze zdjęciami i opisem porostów.

- Na letnie przesilenie przyjeżdża mnóstwo ludzi: radiesteci, bioenergoterapeuci, szamani - mówi Zdzisława Goncz, opiekunka muzeum. - Siedzą przy kręgach dzień i noc, palą kadzidła, chodzą na boska, odprawiają dziwne rytuały. Mówią, że "ładują" swoje "akumulatory", bo wokół kamieni jest jakaś energia.

Odry leżą ok. 10 km na północ od Czerska, z centrum wsi do odległego ok. 2 km rezerwatu doprowadzą nas kierunkowskazy. Można też dopłynąć Wdą - obok rezerwatu postawiono pomost dla kajaków i drewnianą wiatę. Rezerwat "Kamienne kręgi": wtorek-piątek, godz. 10-17, weekend 11-19, wstęp 2 zł, zimą za darmo, przewodnika można zamówić: Zofia Breske, tel. 0 52 398 61 30. Ekspozycja Archeologiczno-Przyrodnicza w Odrach: codziennie oprócz poniedziałku i soboty, godz. 10-14, bilet 4 zł, tel. 0 606 930 635

Więcej o: