Figa z Brazylii

Niewielka drewniana rzeźba przedstawiająca ściśniętą dłoń w geście ?figi? to bardzo dla mnie ważna pamiątka - przypomina wyjazd, na którym nie byłem

Choć wcześniej w najdrobniejszych szczegółach go zaplanowałem i namówiłem do wspólnej wyprawy grono znajomych, nagła choroba zamiast na pokład samolotu skierowała mnie do sali szpitalnej. Zamiast cieszyć się przyrodą Corcovado, szumem wodospadów Iguacu czy rytmami samby, wpatrywałem się w zawieszoną nad głową kroplówkę... Myślami wciąż jednak byłem w Brazylii, którą miałem okazję wcześniej poznać i za którą w szare, jesienne dni bardzo tęskniłem.

Trzy tygodnie szybko minęły. Przyjaciele wrócili z Ameryki Południowej, a ja opuściłem szpital. Gdy kilka dni później spotkaliśmy się, by obejrzeć zdjęcia i poplotkować, wręczyli mi "figę" - na dowód, że często o mnie myśleli. W Polsce to symbol odmowy, w Brazylii oznacza szczęście i powodzenie.

Moją "figę" wykonano z pau brasil - brezylki ciernistej (Caesalpinia echinata ) potocznie zwanej drewnem brazylijskim. Jej rdzeń dostarczał niegdyś cennego i bardzo poszukiwanego w Europie czerwonego barwnika do tkanin. Był symbolem luksusu i przyczynił się do ekonomicznego rozwoju Brazylii. Dziś jego znaczenie handlowe spadło, wciąż jednak pamięta się, iż to właśnie pau brasil dało nazwę całemu krajowi. Ja zaś wierzę, że wkrótce znów pojadę nad Amazonkę i zatokę Guanabara. Mam przecież czerwoną "figę"!

Więcej o: