Nowości na polskich stokach

W Zakopanem jak zwykle problemy, ale w okolicy jest gdzie pojeździć

Zakopane. Kolejka linowa na Kasprowy Wierch (1986,7 m n.p.m.), świętą górę polskich narciarzy, jest właśnie w trakcie przeglądu technicznego. Wagoniki mają ruszyć w połowie grudnia. Prawdopodobnie tej zimy po raz ostatni będziemy mieli okazję przejechać się 70-letnią maszynerią. W przyszłym roku Polskie Koleje Linowe planują uruchomienie nowoczesnej kolejki, która została już zamówiona w Szwajcarii. Czy plan PKL się powiedzie się, zależy od decyzji Komisji Europejskiej, która przyjęła skargę polskich organizacji ekologicznych. Ekolodzy obawiają się, że nowa kolejka, która ma wywozić dwa razy więcej narciarzy niż obecna, spowoduje zniszczenia w rezerwacie przyrody na Kasprowym Wierchu.

Nie wiadomo też, czy tej zimy będzie można zjeżdżać z Gubałówki. Ciągle nie udało się rozstrzygnąć sporu, który wybuchł przed rokiem między PKL i rodziną Byrcynów o tę jedną z bardziej znanych tras narciarskich w Polsce.

Bez problemu da się za to jeździć na pobliskiej Polanie Szymoszkowej, obok hotelu Kasprowy. Dzięki nowoczesnej kolejce krzesełkowej nie ma tu wielkiego tłoku, a goście Kasprowego mają wyciąg pod oknami. Trudności z uruchomieniem swoich pięciu wyciągów nie przewiduje też ośrodek narciarski pod Nosalem.

Nowością w Zakopanem ma być czteroosobowy wyciąg krzesełkowy w ośrodku na Harendzie, tuż przy wjeździe do miasta od strony Krakowa. Tej zimy będzie też można wygrzać się w nowoczesnym aquaparku z wodami geotermalnymi, którego otwarcie zapowiedziano na połowę grudnia na Antałówce.

Polana Zgorzelisko. Dla pięknej panoramy tatrzańskiej warto wybrać się na Polanę Zgorzelisko we wsi Małe Ciche (10 km na wschód od Zakopanego przy drodze na Łysą Polanę). Działa tu 1300-metrowa kolej krzesełkowa, której górna stacja mieści się przy hotelu Tatry położonym w lesie tuż przy granicy z Tatrzańskim Parkiem Narodowym.

Witów. Czteroosobowy wyciąg zostanie uruchomiony w tym sezonie na 1000-metrowym stoku w Witowie na zachód od Zakopanego, tuż przy słowackiej granicy u podnóża Tatr i zaledwie kilka kilometrów do kąpielisk geotermalnych w słowackich Orawicach. Swoją szkołę zamierza tu prowadzić najlepsza polska snowboardzistka Jagna Marczułajtis. Będzie można doskonalić się nie tylko w jeździe na snowboardzie, ale także na nartach. Amatorzy mocniejszych wrażeń popróbują swoich sił w kitewingu, nowej dyscyplinie sportowej wywodzącej się z Finlandii. Ten mało znany w Polsce sport łączy elementy windsurfingu z narciarstwem i snowboardem. Żagiel (bardzo podobny do windsurfingowego) pozwala na oddawanie kilkusetmetrowych skoków.

Białka Tatrzańska. Również i tu myślą o snowboardzistach. Tylko dla nich zostanie tej zimy otwarty specjalny stok, na którym będą mogli ćwiczyć akrobacje. Na Kotelnicy Białczańskiej pojawi się też nowy czteroosobowy wyciąg narciarski. W ten sposób Białka Tatrzańska utrzymuje pozycję najbardziej rozbudowanej stacji narciarskiej w Polsce - działają już 22 wyciągi narciarskie (w tym trzy kolejki krzesełkowe) na stokach o różnej trudności. Ich właściciele myślą już o budowie basenów geotermalnych.

Nie tylko Podhale

Jaworzyna Krynicka. Przybędą dwa wyciągi: krótki dziecięcy na szczycie i orczykowy na łatwej trasie w połowie stoku. Kolejka gondolowa na Jaworzynę Krynicką jest najdłuższa i najnowocześniejsza w Polsce. W ciągu godziny przewozi 1600 osób (ta na Kasprowy Wierch na razie zaledwie 180), a obszerne sześcioosobowe kabiny poruszają się z prędkością 5 m/s. Na stokach Jaworzyny przygotowano trzy trasy o łącznej długości ok. 4 km, z czego najdłuższa ma 2,5 km.

Wierchomla Mała. Od sezonu zimowego 1997/98 działa stacja narciarska, która zyskała już sławę jednego z najlepszych ośrodków Sądecczyzny. Od stycznia 2006 r. można przenocować w komfortowym hotelu, tuż przy samych wyciągach.

Siepraw. 20 km od centrum Krakowa znajduje się pięć łagodnych tras o różnicy wzniesień 27-60 m. Ośrodek przeznaczony jest dla początkujących narciarzy i dzieci. Nastawia się także na snowboardzistów, którzy znajdą pole do popisu na specjalnej rynnie do akrobacji.

Pieniny. Warto polecić narciarzom spragnionym pięknych widoków. W odległości ok. 40 km od Zakopanego można szusować nad brzegiem jeziora Czorsztyńskiego na Polanie Sosny i na górze Wdżar. Ze szczytu, na który dociera kolejka górska kompleksu Czorsztyn-Ski, można podziwiać polski Spisz: Czorsztyn, Niedzicę, Sromowce i Kluszkowce.

A u stóp Babiej Góry dużą popularnością cieszy się kolej krzesełkowa w Zawoi, na półtorakilometrowej trasie przygotowanej na zboczu Mosornego Gronia.

Więcej o: