Klasztor Matki Bożej Niepokalanej Wszechpośredniczki Łask znajduje się w Paprotni (gmina Teresin, 50 km od Warszawy przy szosie poznańskiej), przyjęło się jednak nazywać to miejsce po prostu Niepokalanowem.
W 1927 r. właściciel tych terenów książę Jan Drucki-Lubecki ofiarował franciszkanom 28 hektarów gruntu. Od razu sprowadziła się tu z Grodna redakcja "Rycerza Niepokalanej", a rok później powstał dom nowicjacki. Do wybuchu II wojny wydawano trzy katolickie miesięczniki o łącznym nakładzie ponad miliona egzemplarzy. Ojciec Maksymilian Kolbe, twórca i przełożony klasztoru, znakomity administrator, planował nawet budowę lotniska, które ułatwiłoby kolportowanie wydawnictw. Równolegle z polską placówką franciszkanów rozwijała się ich misja w Nagasaki w Japonii (tam również ukazywał się "Rycerz Niepokalanej" - po japońsku). Ojciec Kolbe przebywał tam w latach 1930-36 z czterema braćmi.
Olbrzymia modernistyczna bryła klasztoru góruje nad okolicą. Budowę świątyni według projektu krakowskiego architekta Zygmunta Gawdzika rozpoczęto w 1948 r., a ukończono sześć lat później. Imponujące jest wyposażenie kościoła. Warto obejrzeć ambonę z kararyjskiego marmuru, a także ołtarze św. Franciszka i św. Antoniego z Padwy oraz figurę Matki Bożej w prezbiterium (wszystko wykonane przez brata Maurycego Kowalewskiego). Pielgrzymów przyciągają jednak przede wszystkim kolorowe, misterne mozaiki ilustrujące życie i męczeństwo św. Maksymiliana Kolbego zaprojektowane przez Bogdanę Drwal. W najstarszej części klasztoru znajduje się muzeum z repliką celi, w której mieszkał. Repliką, bo choć prawdziwa cela znajduje się tuż obok, przez szacunek dla świętego nie wpuszcza się tam turystów. Zgromadzone pamiątki są skromne: stół, prosty zydel, habit, płaszcz, przybory do pisania, miska i drewniana łyżka świętego przywieziona z Oświęcimia.
Spośród licznych figur i pomników rozsianych na terenie klasztoru na uwagę zasługuje pomnik kardynała Stefana Wyszyńskiego wykonany przez brata Maurycego Kowalewskiego, a także rzeźba św. Maksymiliana Kolbego autorstwa Krystyny Fałdygi-Solskiej.
W podziemiach kościoła i ołtarza polowego trzeba obejrzeć słynne spektakle drewnianych figur. Wywodzą się one z szopek bożonarodzeniowych, które należało co roku demontować - bracia wpadli więc na pomysł, by stworzyć spektakl, który byłby wystawiany bez przerwy. W 1963 r. stworzono Misterium Męki Pańskiej, a poruszającym się rzeźbom głosu udzielili aktorzy. Trzy lata później powstała Panorama Dziejów Kościoła w Tysiącleciu, której autorami byli bracia Felicissimus Sztyk i Włodzimierz Błaszczyk. Przedstawia ona postać Maryi z dzieciątkiem, wokół której przesuwają się bohaterowie dziejów Polski (ostatnio dodano figurę Jana Pawła II).
Muzeum św. Maksymiliana Kolbego, godz. 8-17.50 (w maju, czerwcu i październiku do 17.20). Panorama Tysiąclecia i Misterium Męki Pańskiej - codziennie 8-17 (musi się zebrać 15-osobowa grupa). Na terenie klasztoru znajduje się dom dla pielgrzymów ze 120 miejscami, tel. 046 861 37 01,
W 1931 r. powstała franciszkańska straż pożarna. Początkowo zakonnicy jeździli do pożarów furmanką, a wodę wożono w beczce po ropie. W muzeum strażackim na terenie klasztoru można obejrzeć pamiątki po tym pionierskim okresie, m.in. habit strażacki (nieco krótszy od normalnego), a także wozy i pompy. Kiedy w latach stalinizmu klasztor dotknęły represje, zamknięto niższe seminarium i zakazano wydawania "Rycerza Niepokalanej", ale strażacy działali bez przerwy. Mieli najlepszy sprzęt w okolicy - zdemobilizowane amerykańskie dżemsy (GMC), z których każdy zabierał 3 tys. metrów sześciennych wody. Cywilna straż w tamtych czasach mogła tylko pomarzyć o takim sprzęcie. Dziś bracia używają już zwykłych strażackich uniformów, mają nowoczesną remizę, samochód ratownictwa drogowego, a nawet łódź motorową do przeszukiwania zbiorników wodnych. Braci strażaków jest dwudziestu. (Chęć zwiedzenia muzeum trzeba zgłosić na miejscu w informacji, jeśli strażacy są na miejscu, to przyjdą i pokażą, opłata co łaska)
Kilometr od klasztoru (pierwszy zakręt w prawo, patrząc od strony stacji kolejowej) zachował się pałac zbudowany dla Mieczysława Epsteina, jednego z największych bankierów doby rozbiorowej. Imponująca XIX-wieczna budowla miała dorównać najokazalszym siedzibom szlacheckim i arystokratycznym. Późnobarokowy pałac o nieregularnej bryle na wydłużonym planie zaprojektował francuski architekt Francois Arveuf. Na siedmioosiowej zachodniej elewacji frontowej wyróżnia się nieznacznie wysunięty środkowy ryzalit i czterokolumnowy portyk podtrzymujący taras pierwszego piętra. Najbardziej charakterystycznymi elementami są dwie kwadratowe wieże w elewacji południowej nakryte późnobarokowymi hełmami, pomiędzy którymi architekt umieścił półowalny portyk kolumnowy.
Wokół pałacu rozciąga się rozległy park połączony z pięknym dębowo-grabowym lasem, idealne miejsce na przejażdżki rowerowe. W parku rosną okazałe, ponadstuletnie dęby oraz tulipanowce - wielkie drzewa o jasnozielonych liściach i pomarańczowo-żółtych kwiatach - prawdziwa rzadkość na Mazowszu.
W 1913 r. w parku został zamordowany książę Władysław Drucki-Lubecki, kolejny po Epsteinie właściciel majątku. Proces poszlakowy w tej sprawie zakończył się dopiero pod koniec lat 20. uniewinnieniem podejrzanego barona Jana Kamila Bisping von Gallen, szambelana dworu papieskiego spokrewnionego z księciem ordynata na Massalach w guberni grodzieńskiej.
Po wojnie pałac znajdował się w rękach Centralnego Związku Spółdzielni Rolniczych, obecnie mieści się tu ośrodek rehabilitacyjno-szkoleniowy KRUS.
Zwiedzanie pałacu bezpłatne. Nocleg (w sumie dla 65 osób): dwójka - 80, trójka - 70 zł od osoby, sala bilardowa i siłownia, całodobowa opieka medyczna, zabiegi rehabilitacyjne schorzeń narządów ruchu, tel. 046 861 38 61,
http://www.osrteresin.ta.pl , osrteresin@krus.gov.pl .
W pobliżu zajazd i kuźnia z przełomu XVIII i XIX w. (obecnie restauracja Kuźnia Napoleońska), gdzie podobno bywali Napoleon i Maria Walewska. Co roku w maju w Niepokalanowie odbywa się Międzynarodowy Katolicki Festiwal Filmów i Multimediów