Czech przyjechał na urlop do Polski. Teraz ostrzega innych. "Rzuciła się na nas"

Polska coraz bardziej zyskuje w oczach zagranicznych turystów i częściej staje się celem wycieczek. W tym roku w szczególności upodobali ją sobie Czesi, którzy chętnie wypoczywają nad Bałtykiem, a doświadczeniami dzielą się w sieci. Nie zawsze są jednak pozytywne.
Plaża, Międzyzdroje
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Latem polskie wybrzeże przyciąga tłumy turystów, których nie zniechęca nawet niepewna pogoda oraz występująca gdzieniegdzie drożyzna. Piękne plaże o delikatnym, jasnym piasku, przyjemna woda, multum atrakcji oraz czystość zdecydowanie przeciążają szalę, dlatego też chętnych na nadbałtycki wypoczynek nie brakuje, zarówno wśród samych Polaków, jak i zagranicznych gości. Jeden z nich podzielił się niebezpieczną sytuacją, jaka przytrafiła mu się nad morzem i apeluje do innych o zachowanie czujności. 

Zobacz wideo W Bałtyku zauważono delfina. Płynął równolegle z jachtem, około 9 kilometrów od Gdyni

Na co uważać nad morzem? Czech opisał nieprzyjemne spotkanie

Czesi chętnie odwiedzają polskie wybrzeże, a wszelkimi poradami, doświadczeniami dzielą się ze sobą na grupie "Dovolená v Polsku", czyli "Wakacje w Polsce". W środę pojawił się tam jednak zgoła inny post. Autor opisał w nim wyjątkowo nieprzyjemne spotkanie, jakiego miał okazję doświadczyć podczas spaceru z psem w Międzyzdrojach. Okazało się, że zaatakowały ich dziki, a dokładniej locha z młodymi.

Wyszła z zarośli z trzema warchlakami i natychmiast ruszyła na mojego psa, który był na smyczy i w ogóle na dziki nie reagował, ani nie szczekał. Byliśmy od nich jakieś 15-20 metrów i wszystko stało się naprawdę błyskawicznie. Dosłownie w momencie, gdy się pojawiła, rzuciła się na nas i w mgnieniu oka powaliła psa na ziemię

- relacjonował turysta. Na szczęście zarówno jemu, jak i psu, nic się nie stało, gdyż zdołali umknąć na teren okolicznego kempingu.

To wcale nie było zabawne. Bądźcie wszyscy ostrożni

- zakończył. 

Niebezpieczne spotkanie w Międzyzdrojach
Niebezpieczne spotkanie w MiędzyzdrojachOpisał spotkanie z dzikiem. Fot. facebook.com/groups/156142408371368

Mężczyzna postanowił podzielić się swoimi doświadczeniami ze względu na pojawiające się wcześniej posty dotyczące dzików, pod którymi wiele osób pisało, że zwierzęta nie są groźne. Tymczasem jego przypadek pokazuje inaczej. Dlatego też zaapelował o wzmożoną ostrożność, którą uznał za "zdecydowanie wskazaną". 

Co zrobić, jak się spotka dzika? Po pierwsze: nie panikuj

Nad polskim morzem, w tym także w Międzyzdrojach, ścieżki ludzi i dzikich zwierząt często się przecinają. W sieci krąży multum nagrań z dzikami na plażach, w lasach, a nawet w centrach miast. Co robić, gdy jakiś stanie na twojej drodze, by wyjść z tego bez szwanku? Przede wszystkim nie panikuj, nie wykonuj gwałtownych ruchów i nie krzycz. Nie próbuj też go odganiać ani uciekać.

Zamiast tego spokojnie, po cichu i bez zamieszania oddal się z miejsca spotkania. Organizacja WWF przestrzega, że choć dziki raczej same nie szukają zwady bez powodu, w obliczu zagrożenia lub gdy je przestraszysz, mogą ruszyć do ataku. Zazwyczaj poprzedza to głośne sapanie zwierzęcia. Szczególnie niebezpieczne są lochy z młodymi. W takim przypadku poszukaj schronienia w miejscu niedostępnym dla zwierzęcia. By uniknąć ataku, odskocz lub zmień kierunek w ostatniej chwili. Ponieważ zwierzęta te są mało zwrotne, unikniesz bolesnej konfrontacji. Jednak przede wszystkim staraj się unikać miejsc, w których bywają, szukać ścieżek na skróty i nie chodź tam, gdzie zauważysz oznaki ich obecności. Czy zdarzyło ci się spotkać dzika? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

Więcej o: