Windsurfing

Spodobał ci się windsurfing. Deski mkną prawie tak szybko jak wiatr, ledwie muskając wierzchołki fal ... Może by tak spróbować?

Windsurfing

Spodobał ci się windsurfing. Deski mkną prawie tak szybko jak wiatr, ledwie muskając wierzchołki fal ... Może by tak spróbować?

Nie zaczynaj od kupienia sprzętu! Najpierw pojedź na kurs lub chociaż weź kilka lekcji, żeby zobaczyć czy na pewno to jest to. Co zrobisz, kiedy wydasz sporo na deskę i żagiel, a po trzech godzinach nauki nagle odkryjesz, że po prostu nie lubisz wpadać do wody?

Najlepiej zaczynać pod okiem doświadczonych instruktorów i na deskach przeznaczonych do szkolenia początkujących. Można oczywiście pożyczyć deskę i wziąć samouczek albo skorzystać z rad kolegi, który sam uczy się od tygodnia, ale wtedy trzeba mieć dużo czasu i samozaparcia. Niestety, najczęściej takie próby kończą się mniej lub bardziej trwałym zniechęceniem. Ale bardziej uparci po tygodniu bezustannego wpadania do wody decydują się .... pójść na kurs.

Jak szukać szkoły winsurfingu?

Informacje można znaleźć w czasopismach branżowych ("Deska" i "Magazyn Windsurfing"), w Internecie, nawet w książkach telefonicznych. Zazwyczaj pełną informacją służą sprzedawcy w sklepach ze sprzętem - często sklep i szkoła prowadzone są przez tę samą firmę.

Czy szkoła którą znaleźliśmy jest dobra? Najlepiej, jeśli zapytamy ludzi którzy się tam szkolili. Może ktoś z naszych znajomych poleci nam kurs, z którego był zadowolony.

Zawsze kiedy wybieramy szkołę windurfingu, zapytajmy:

* Gdzie będzie odbywać się szkolenie? Szkoła powinna mieć swój teren nad wodą odpowiednią do szkolenia - czyli nad dużym jeziorem lub np. Zatoką Pucką. Nie może być to otwarte morze - fala i rozkołys uniemożliwiają naukę początkuącym. Po kilkunastu czy kilkudziesięciu daremnych próbach wystartowania męczymy się i zniechęcamy. Z kolei na małym jeziorku, zwłaszcza kiedy brzegi są porośnięte lasem, wiatr jest za słaby i kręci.

* Kto będzie szkolił? Instruktorzy powinni posiadać patet instruktorski, wydawany przez Polski Związek Żeglarstwa , UKFiT lub międzynarodową licencję VDWS. Żeby zdobyć takie uprawnienia, nie tylko muszą dobrze pływać i doskonale panować nad deską, ale też umieć uczyć. Oczywiście zdarzają się też samorodne talenty instruktorskie, osoby które świetnie uczą, ale nie mają czasu albo pieniędzy żeby pójść na kurs instruktorki. Jednak na nich nie może opierać się szkoła.

* Jak wygląda zabezpieczenie? Szkoła powinna mieć przynajmniej jedną sprawną motorówkę, żeby pomóc w razie potrzeby (kiedy np. trzeba ściągnąć kogoś, kto sam nie umie jeszcze wrócić). Musi też mieć odpowiednich ludzi - ale z tym nie ma problemu jeśli uczą nas licencjonowani instruktorzy - każdy z nich musi mieć stopień ratownika wodnego WOPR i sternika motorowodnego.

* Jaką ilością sprzętu dysponuje szkoła? Ważne, żebyśmy nie musieli czekać na deskę, bo akurat ktoś inny wynajął (często przy szkole jest wypożyczalnia). Dobre szkoły mają co najmniej 40 - 50 desek.

Czy uczestnicy szkolenia dostają pianki na zajęcia? Z reguły tak, ale nie wszędzie jest to bezpłatne. Czasami szkoły proponują, zakup pianek po cenach promocyjnych (jest to wskazane również ze względów higienicznych).

* Ile godzin szkolenia jest przewidziane? Oczywiście jesteśmy całkowicie uzależnieni od wiatru - nie można pływać jeśli wcale nie wieje albo kiedy wiatr jest zbyt silny (dla nowicjuszy - powyżej 4 stopni w skali Beauforta). Ale szkoła powinna jasno określić, ile przewiduje godzin nauki z instruktorem Zależnie od wieku uczestnika i pogody może to być od 3 do 6 godzin pływania dziennie. Ważne jest też, czy będziemy mieć bezpłatny i nieograniczony dostęp do deski poza zajęciami, żeby doskonalić to, czego się nauczymy.

* Jeśli zamierzamy jechać na obóz, to jakiego zakwaterowania i wyżywienia (ilu posiłków) możemy się spodziewać, oraz czy szkoła ma wymaganą prawem koncesję turystyczną (muszą ją mieć wszyscy organizatorzy wypoczynku ). Szkoła nie musi mieć koncesji, jeśli zajmuje się wyłącznie szkoleniem.

Kiedy wysyłamy na obóz windsurfingowy nasze dziecko, spytajmy czy firma ma stosowne zaświadczenie z kuratorium ( w nim są m.in. wszelki informacje o ośrodku, warunkach bytowych i o kwalifikacjach kadry). Obozy organizowane bez takiego zgłoszenia są nielegalne! Ważne jest też, ile osób będzie zajmować się grupą - na dwadzieścia kilka osób powinno być 2 - 3 dorosłych (np. 2 instruktorów + wychowawca). I oczywiście - czy szkoła ma żagle dla dzieci (odpowiednio mniejsze). No chyba że nasze dziecię właśnie przerosło nas o głowę, obwód klatki ma dwukrotnie większy, a "na rękę" kładzie nas w dwie sekundy!