Siedzę w samochodzie i czekam na prom. Przed sobą mam rozległy widok na Wisłę oświetloną promieniami popołudniowego słońca i miasteczko, nad którym góruje czerwona wieża gotyckiego kościoła.
Wiele jest w Polsce miejscowości, które niegdyś cieszyły się sporym prestiżem, a teraz są tylko małymi miasteczkami z dala od głównych szlaków. Ale trudno jest znaleźć miasto, które aż trzykrotnie zmieniało swoje położenie. Wędrówka Nieszawy zaczęła się wraz ze sprowadzeniem Krzyżaków na ziemie polskie, a zakończyła z upadkiem zakonu. Pierwsza jej lokacja miała miejsce na terenie dzisiejszej wsi Mała Nieszawka (ok. 4 km od Torunia w dół Wisły). Osadę nadał Krzyżakom książę Konrad Mazowiecki. Zakonnicy wznieśli zamek - siedzibę komtura. Po klęsce pod Grunwaldem zostali zmuszeni do zburzenia warowni, a Władysław Jagiełło ustalił lokalizację Nieszawy naprzeciwko Torunia, w miejscu, gdzie obecnie znajdują się ruiny Zamku Dybowskiego.
Konkurowała skutecznie z krzyżackim Toruniem. Tuż przed wybuchem wojny trzynastoletniej w 1454 r. Kazimierz Jagiellończyk wydał w Nieszawie jeden z najważniejszych przywilejów, który zakazywał nakładania nowych podatków bez zgody sejmików szlacheckich. Po wojnie Toruń znalazł się w granicach Królestwa Polskiego, a mieszczanie toruńscy wymogli na królu zburzenie Nieszawy i przeniesienie jej w inne miejsce. I tak miasto znalazło się tam, gdzie leży do dziś.
Po ostatnich przenosinach przez jakiś czas Nieszawa dzięki przeprawie promowej pełniła ważną funkcję w handlu zbożem - w XVI i XVII w. było tu ok. 30 spichrzów. Od potopu szwedzkiego datuje się systematyczny upadek znaczenia miasta.
Turystów przyciąga tu oryginalna małomiasteczkowa zabudowa z przełomu XVIII i XIX w., piękny gotycki kościół i kolorowy, trochę jak z disnejowskiej bajki prom. Bardziej dociekliwi wstąpią pewnie do niewielkiego dworku, w którym mieści się muzeum poświęcone znanemu architektowi Stanisławowi Noakowskiemu. Na tle niskiej zabudowy miasta przykuwa wzrok czerwona wieża późnogotyckiej fary św. Jadwigi. Budowa świątyni rozpoczęła się po ostatniej "przeprowadzce" Nieszawy pod koniec XV w. Wieżę i boczne kaplice dobudowano w wiekach późniejszych. Mimo tych zmian budowla zachowała gotycki charakter. W wystroju XVII-wiecznego wnętrza zwracają uwagę sprowadzane z Gdańska bogato rzeźbione stalle.
Zanim udamy się na przystań promową, warto przejść od kościoła św. Jadwigi do klasztoru oo. Franciszkanów. Po drodze odetchniemy atmosferą małego miasteczka jakby żywcem przeniesionego sprzed dwóch wieków. Najciekawiej prezentują się klasycystyczne kamieniczki przy ulicy 3 Maja. Sam kościół oo. Franciszkanów, pomimo że wcześniejszy od fary, został w wiekach późniejszych przebudowany w stylu barokowym.
Swoistą atrakcją Nieszawy jest jedyny w swoim rodzaju prom. Początkowo przeprawę obsługiwały większe i mniejsze łodzie drewniane, a w czasie wzmożonego ruchu, charakterystycznego dla odbywających się przed I wojną światową jarmarków, wspomagał je sprowadzany z Włocławka statek parowy. Pierwszy prom motorowy Nieszawa uzyskała dopiero w 1933 r. Potem było jeszcze kilka innych, aż wreszcie w Sandomierzu wybudowano (jako prototyp) obecny prom o napędzie bocznokołowym. Pomalowany w jaskrawe kolory, przypomina dawne statki pływające po Missisipi.
Na zwiedzanie Nieszawy nie potrzeba dużo czasu, dlatego pobyt tutaj warto zaplanować jako część większej wycieczki. Możemy zwiedzić kościół i ruiny zamku w Raciążku, a po drugiej stronie Wisły ruiny zamku krzyżackiego w Bobrownikach.
Nieszawa leży na lewym brzegu Wisły, 32 km od Torunia, 27 km od Włocławka i 7 km od Ciechocinka, informacja turystyczna, tel. 054 283 31 11