Na pokładzie sceny jak z horroru. Pijany pasażer majstrował przy drzwiach awaryjnych. Oto co zrobiła stewardesa

W samolotach rozpoczęła się prawdziwa plaga pasażerów próbujących majstrować przy drzwiach awaryjnych. Do podobnej sytuacji doszło w miniony weekend na pokładzie chińskiej linii lotniczej. W sprawie interweniowała stewardesa, a nagrania z incydentu trafiły do mediów.
Pasażer próbował otworzyć drzwi w samolocie.
Fot. iStock, Bari Paramarta

Jak poinformował serwis lotniczy paddleyourownkanoo.com, zaskakujące sceny rozegrały się w sobotę, 9 marca na pokładzie chińskiego przewoźnika Beijing Capital Airlines. Załoga pokładowała właśnie przygotowywała się do startu, a pasażerowie zajmowali miejsca, by udać się z miasta Qingdao do Harbinu. Początek podróży nie obył się jednak bez problemów. 

Zobacz wideo Joanna Jabłczyńska zastanawia się, czy Ryanair postępuje zgodnie z prawem. "On rządzi się swoimi prawami"

Pasażer próbował otworzyć drzwi awaryjne w samolocie

W jednym z czterech rzędów wyjść awaryjnych, tuż nad skrzydłem samolotu Airbus A320, usiadł mężczyzna, który okazał się niezwykle ciekawski. Według doniesień przed startem miał on próbować otworzyć drzwi, co nie umknęło uwadze stewardesy. Na nagraniach zarejestrowanych przez świadków zdarzenia możemy zobaczyć pracownicę załogi pokładowej trzymającą jedną rękę na suficie, a drugą na dźwigni wyjścia ewakuacyjnego.

Otworzyłeś to? Dlaczego to otworzyłeś? Prosiłam, żebyś tego nie robił. Nie wiedziałeś, że otwieranie drzwi jest zabronione?

- mówiła w języku chińskim.

Pasażer nic sobie jednak nie robił z udzielanej reprymendy i ignorował stewardesę, skupiając się na swoim telefonie komórkowym. W końcu miał przyznać się, że spożywał alkohol i próbował otworzyć drzwi. Co ciekawe, mężczyzna mógł kontynuować podróż do Harbinu, jednak na innym miejscu. 

Plaga w samolotach

Doniesienia na temat podobnych sytuacji wcale nie są rzadkością. Na początku roku informowaliśmy m.in. kliencie Air Canada, który przed startem z Toronto do Dubaju otworzył drzwi i zeskoczył na płytę lotniska z wysokości około sześciu metrów.

Z kolei kilka dni później starszy mężczyzna, lecący tą samą linią Wielkiej Brytanii do Kanady, udał się w kierunku wyjścia ewakuacyjnego i próbować pociągnąć za dźwignię. Na szczęście samolot znajdował się na wysokości przelotowej, więc ogromna różnica ciśnień pokrzyżowała jego plany.

W drugiej połowie lutego pasażer American Airlines opuścił mechanizm zabezpieczający drzwi około 20 minut od startu. - Słyszałem faktyczną różnicę ciśnień, słychać było gwizdanie - relacjonowali świadkowie.  Podróżny szybko został obezwładniony, a samolot powrócił na lotnisko. 

Więcej o: