Formacja skalna przypominająca głowę kobry była jedną z najpopularniejszych atrakcji Malezji. Niestety, ci, którzy nie zdążyli jej zobaczyć na własne oczy, nie będą już mieli okazji tego zrobić. Przyroda zadecydowała, że atrakcja zniknie na zawsze. Może być to jednak spory kłopot dla lokalnych mieszkańców, którzy utrzymują się z turystyki.
Jak czytamy na portalu ukas.sarawak.gov.my, lokalni przewodnicy poinformowali, że słynna głowa kobry w Malezji runęła do wody. Do zdarzenia doszło najprawdopodobniej we wtorek 13 lutego około godziny 16. Powód zawalenia się formacji skalnej jest bardzo prosty. Od milionów lat postępuje tam silna erozja wywołana przez duże i silne fale morskie.
Zdaniem przyrodników, tej formacji skalnej nie da się już odbudować. Głowa kobry, której tak chętnie robiono zdjęcia, nigdy już nie wróci, pozostając jedynie na pamiątkowych zdjęciach.
Abang Arabi Abg Aimran, dyrektor generalny Sarawak Forestry Corporation (SFC), wyraził głębokie zasmucenie zawaleniem się tej słynnej formacji skalnej. Przyznał, że to straszna wiadomość nie tylko ze względu na naturalne piękno, ale też fakt, jak bardzo może odbić się to na lokalnej turystyce. Szczególną uwagę zwrócił na pogorszenie sytuacji operatorów łodzi w Parku Narodowym Bako, którzy dowozili turystów na miejsce i lokalnych przewodników.