"Sylwester Marzeń" w Zakopanem znów przyciągnął prawdziwe tłumy Polaków. Tym razem przed sceną bawiło się aż 30 tys. imprezowiczów, z kolei w pobliżu na Równi Krupowej przebywało dodatkowe 15 tys. osób. Jak poinformował asp. sztab. Roman Wieczorek, nad ich bezpieczeństwem czuwało blisko 300 małopolskich policjantów we wsparciu Straży Pożarnej, Straży Granicznej, Straży Ochrony Kolei, Strażników Miejskich, ratowników i pracowników ochrony.
Jak się okazuje, największą liczbę interwencji odnotowano po zakończeniu koncertu, kiedy to tłum nietrzeźwych turystów ruszył w stronę Krupówek. Funkcjonariusze nie tylko pomagali im dotrzeć do miejsc noclegowych, ale i ratowali ich przed wychłodzeniem, zatrzymując do wytrzeźwienia. W tym czasie doszło również poważniejszych incydentów. Jeden z uczestników zabawy został zraniony nożem i trafił do szpitala.
Zatrzymano kilka osób do wyjaśnienia spraw kryminalnych w tym dwóch mężczyzn z Mazowsza, którzy mogą mieć związek ze zranieniem nożem młodego turysty w rejonie ul. Kasprowicza
- poinformował w komunikacie asp. sztab. Roman Wieczorek z zakopiańskiej policji.
Do innego wypadku doszło w Kościelisku. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że turysta wypadł tam z okna zlokalizowanego na drugim piętrze pensjonatu. Z kolei w budynku mieszkalnym w Białym Dunajcu wybuchł pożar. Na szczęście nikomu nic się nie stało i wszyscy zostali bezpiecznie ewakuowani.
Jak co roku, nie brakowało także akcji dotyczących niebezpiecznego odpalania fajerwerków, awantur oraz zakłóceń porządku publicznego. "Minionej sylwestrowej nocy było bezpiecznie, ale za cenę dziesiątek policyjnych interwencji i wielkiego zaangażowania blisko 300 małopolskich policjantów" - podsumował asp. Wieczorek.