Kilkugodzinne opóźnienia, noc na lotnisku i interwencja policji. Pasażerowie Ryanaira nie mieli szczęścia

Pasażerowie Ryanaira napotkali ogromne niedogodności podczas lotów do Włoch z Albanii i Hiszpanii. Osoby wylatujące z Tirany musiały spędzić całą noc na lotnisku, z kolei podróżni w Maladze napotkali aż 12-godzinne opóźnienie. Nie brakowało również interwencji policji.
Pasażerowie Ryanaira musieli liczyć się z kilkugodzinnymi opóźnieniami.
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl

Do wspomnianych zdarzeń doszło 10 oraz 11 grudnia. W tym czasie wielu Włochów zaplanowali wycieczki na długi weekend z okazji (wypadającego w piątek) Święta Niepokalanego Poczęcia. Choć kilka dni wypoczynku wprawiło ich w doskonałe nastroje, to zakończenie urlopu skutecznie zepsuło im humor. 

Zobacz wideo Joanna Jabłczyńska zastanawia się, czy Ryanair postępuje zgodnie z prawem. "On rządzi się swoimi prawami"

Problemy Ryanaira w Albanii. Spędzili noc na lotnisku

Jak poinformował lokalny serwis TrevisoToday, pierwsze problemy rozpoczęły się w niedzielę, 10 grudnia. Tego dnia pasażerowie udali się na lotnisko w Tiranie, skąd o 20:40 mieli wylecieć do włoskiego Treviso. Jednak lot był kilkakrotnie przekładany ze względu na niesprzyjające warunki atmosferyczne, a wielu podróżnych zostało zmuszonych do spędzenia noc w porcie lotniczym. Niektórzy skarżyli się, że nie otrzymali żadnej pomocy od personelu, a telefony mogli naładować jedynie w barze, w którym wcześniej musieli coś zakupić. Ostatecznie maszyna wzbiła się w powietrze następnego dnia o godzinie 14:40.

Koszmarna podróż z Hiszpanii

Szczęścia nie mieli także pasażerowie podróżujący z hiszpańskiej Malagi. Początkowo wszystko przebiegało zgodnie z planem. W poniedziałek pasażerowie przeszli kontrolę bezpieczeństwa, udali się do wskazanej bramki i wsiedli na pokład Ryanaira, skąd mieli wylecieć o 7:00 do Treviso. Jednak niedługo później załoga poinformowała ich, że na pokładzie wystąpił "problem z klimatyzacją". Otrzymali kupony o wartości 12 euro na jedzenie i powrócili do hali odlotów. Lot został przełożony na godzinę 16:00.

Wygląda na to, że niektórzy pasażerowie postanowili uprzyjemnić sobie kilkugodzinne oczekiwanie. Po ponownym wejściu do samolotu trzech nietrzeźwych mężczyzn zaczęło zakłócać porządek. Ich zachowanie doprowadziło do kolejnych opóźnień - na pokład wkroczyły hiszpańskie służby, które wyprowadziły ich z maszyny. Ostatecznie piloci wystartowali o godzinie 18:40, czyli dwanaście godzin później niż planowano. Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o: