Klub piłkarski FC Sevilla grał w Vigo z drużyną Celta Vigo. Spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Drużyna z Sevilli planowała powrót do rodzimego miasta, gdyż lada dzień miała rozegrać kolejny mecz. Pech jednak chciał, że ich czarterowy samolot nie mógł odlecieć z powodu usterki. Drużyna znalazła więc alternatywny środek transportu.
Do zdarzenia doszło w sobotni wieczór. Około 80 komercyjnych pasażerów zostało na lodzie po tym, jak hiszpańskie linie lotnicze Air Nostrum przekazały ich miejsca w samolocie 56 piłkarzom i członkom sztabu klubu FC Sevilla. Lot IB8869 z Vigo do Madrytu został odwołany, a samolot wykonał zamiast niego lot czarterowy do stolicy Andaluzji, czyli Sevilli.
Portal euroweeklynews.com podaje, że prywatnym pasażerom pozostało jedynie czekać na kolejny lot następnego ranka lub udać się w czterogodzinną podróż do Madrytu autobusem. Incydent spotkał się z falą oburzenia, zarówno ze strony poszkodowanych podróżnych, jak i krajowych mediów.
Lotnisko w Vigo oraz przewoźnik Air Nostrum spotkali się z falą krytyki. Linie lotnicze opublikowały w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym szczerze przepraszają za incydent i zapewniają, że w ciągu najbliższego tygodnia skontaktują się ze wszystkimi osobami, które nie odleciały w sobotę do swojego miejsca docelowego. Ma im zostać wypłacona rekompensata.
Podróżnych jednak to nie zadowala. Uważają, że przewoźnik nie udzielił im w żaden sposób informacji o prawach, jakie im przysługują w takiej sytuacji. "Dali nam jedynie formularz skargi do wypełnienia, ale nie poinformowali nas o niczym więcej. W żadnym momencie nie zapewnili nam transportu do Vigo ani noclegu", zdradził na łamach euroweeklynews.com jeden z poszkodowanych pasażerów. W sprawę zaangażowało się m.in. Stowarzyszenie Konsumentów w Andaluzji. Więcej podobnych tematów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl