Drożyzna na Narodowym podczas koncertu Beyoncé. Cena butelki wody poraża, o piwie nie wspominając

We wtorek 27 czerwca na Stadionie Narodowym wystąpiła Beyoncé. Gwiazda ostatni raz zawitała do Polski dziesięć lat temu, więc stęsknieni fani błyskawicznie wykupili bilety na oba tegoroczne koncerty. Za nami jeden z nich - jak było? Nikt nie ma wątpliwości, to było show! Dobre wrażenia mogą jednak psuć absurdalnie wysokie ceny w strefie gastronomicznej. Nie jeden zostawił tam sporą sumkę.
Ceny na Stadionie Narodowym w strefie gastro
fot. gazeta.pl / Rocbeyonce / Wikimedia Commons

Głodni i spragnieni, ale szczęśliwi - tak wielu fanów piosenkarki określiłoby swój stan po koncercie. Choć sam występ był bardzo udany, to w końcu muzyką człowiek się nie naje. Ci, którzy chodzą regularnie na koncerty i festiwale muzyczne wiedzą, że najeść się do syta muszą jeszcze przed wydarzeniem. Jak się prezentują tegoroczne ceny na Stadionie Narodowym?

Zobacz wideo Co się dzieje na Stadionie Narodowym? "Stwierdzone pęknięcia są pęknięciami pierwotnymi"

Hot-dog z napojem za 32 zł, mała butelka wody za dychę. Strefa gastro na Stadionie Narodowym szokuje cenami

Nie od dziś wiadomo, że firmy gastronomiczne obecne na festiwalach i koncertach liczą sobie dość wysoką marżę. Doświadczyli tego bezpośrednio wczorajsi uczestnicy koncertu Beyoncé. "Paragony grozy", które dotarły do naszej redakcji, stanowią na to niezbity dowód. Hot-dog z napojem gazowanym kosztował tam 32 zł, w wersji z piwem natomiast 36 zł. Za zestaw nachosów z sosem i piwem 0,4 l trzeba było wyłożyć aż 42 zł. Duet popcorn + półlitrowa cola wynosił zawrotne 33 zł. Koszt małej butelki wody to 10 zł, jednak niektórzy byli na tyle przezorni, że wzięli ze sobą na koncert pustą butelkę z filtrem, którą następnie uzupełnili wodą z kranu w toalecie.

Mały popcorn stanowił wydatek rzędu 20 zł, a same nachosy z sosem - 25 zł. Nie mieli lekko również piwosze. Za jedno małe (0,4 l) piwo trzeba było zapłacić 19 zł, a za zestaw sześciu piw - 99 zł (i to w promocji!). W sieci pojawiły się już pierwsze głosy oburzenia. "Za taką cenę można mieć obiad", komentuje zniesmaczony internauta. Inny skwitował to słowami: "Sam koncert kosztował tyle, że zapieksy powinny być gratis". Środowi koncertowicze mają dwa wyjścia - najeść się do syta jeszcze przed koncertem albo wyłożyć grubą gotówkę na stadionie.

Ceny na Stadionie Narodowym podczas koncertu Beyoncé
Ceny na Stadionie Narodowym podczas koncertu Beyoncéfot. gazeta.pl
Ceny na Stadionie Narodowym podczas koncertu Beyoncé
Ceny na Stadionie Narodowym podczas koncertu Beyoncéfot. gazeta.pl

Bilety na koncert Beyoncé rozeszły się jak ciepłe bułeczki. Nawet te za 14 tys. zł

Kiedy ogłoszono, że gwiazda wielkiego formatu muzyki popularnej, Beyoncé, zagra koncert na PGE Stadionie Narodowym w ramach trasy Renaissance World Tour, wśród jej polskich fanów zapanowała radosna ekscytacja. Nie wpłynęło na nią nawet ogłoszenie cen biletów. A te do najniższych nie należały. 

Ceny "najtańszych" biletów zaczynały się w lutym tego roku od około 500 zł. Najdroższe pakiety VIP, które gwarantowały m.in. miejsce w pierwszym rzędzie, pamiątkę z limitowanej edycji, oficjalny laminat oraz fast pass do merchu kosztowały 14 tysięcy złotych. Mimo zaporowych cen, w chwili rozpoczęcia sprzedaży, w wirtualnej kolejce stanęło ponad 50 tysięcy osób. Występ na takim poziomie w końcu nie trafia się każdego dnia. Więcej podobnych tematów znajdziesz na Gazeta.pl

Więcej o: