Głodni i spragnieni, ale szczęśliwi - tak wielu fanów piosenkarki określiłoby swój stan po koncercie. Choć sam występ był bardzo udany, to w końcu muzyką człowiek się nie naje. Ci, którzy chodzą regularnie na koncerty i festiwale muzyczne wiedzą, że najeść się do syta muszą jeszcze przed wydarzeniem. Jak się prezentują tegoroczne ceny na Stadionie Narodowym?
Nie od dziś wiadomo, że firmy gastronomiczne obecne na festiwalach i koncertach liczą sobie dość wysoką marżę. Doświadczyli tego bezpośrednio wczorajsi uczestnicy koncertu Beyoncé. "Paragony grozy", które dotarły do naszej redakcji, stanowią na to niezbity dowód. Hot-dog z napojem gazowanym kosztował tam 32 zł, w wersji z piwem natomiast 36 zł. Za zestaw nachosów z sosem i piwem 0,4 l trzeba było wyłożyć aż 42 zł. Duet popcorn + półlitrowa cola wynosił zawrotne 33 zł. Koszt małej butelki wody to 10 zł, jednak niektórzy byli na tyle przezorni, że wzięli ze sobą na koncert pustą butelkę z filtrem, którą następnie uzupełnili wodą z kranu w toalecie.
Mały popcorn stanowił wydatek rzędu 20 zł, a same nachosy z sosem - 25 zł. Nie mieli lekko również piwosze. Za jedno małe (0,4 l) piwo trzeba było zapłacić 19 zł, a za zestaw sześciu piw - 99 zł (i to w promocji!). W sieci pojawiły się już pierwsze głosy oburzenia. "Za taką cenę można mieć obiad", komentuje zniesmaczony internauta. Inny skwitował to słowami: "Sam koncert kosztował tyle, że zapieksy powinny być gratis". Środowi koncertowicze mają dwa wyjścia - najeść się do syta jeszcze przed koncertem albo wyłożyć grubą gotówkę na stadionie.
Kiedy ogłoszono, że gwiazda wielkiego formatu muzyki popularnej, Beyoncé, zagra koncert na PGE Stadionie Narodowym w ramach trasy Renaissance World Tour, wśród jej polskich fanów zapanowała radosna ekscytacja. Nie wpłynęło na nią nawet ogłoszenie cen biletów. A te do najniższych nie należały.
Ceny "najtańszych" biletów zaczynały się w lutym tego roku od około 500 zł. Najdroższe pakiety VIP, które gwarantowały m.in. miejsce w pierwszym rzędzie, pamiątkę z limitowanej edycji, oficjalny laminat oraz fast pass do merchu kosztowały 14 tysięcy złotych. Mimo zaporowych cen, w chwili rozpoczęcia sprzedaży, w wirtualnej kolejce stanęło ponad 50 tysięcy osób. Występ na takim poziomie w końcu nie trafia się każdego dnia. Więcej podobnych tematów znajdziesz na Gazeta.pl