Pożaliła się na Twitterze. Ryanair odpowiedział: I tak oglądałabyś film na telefonie

Podróżując liniami komunikacji typu pociąg czy samolot, zdarza się, że zostanie przydzielone nam nie takie miejsce jak powinno, lub w ogóle owego nie dostaniemy

Więcej informacji na temat aktualnych wydarzeń znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Irlandzkie linie lotnicze Ryanair dały nam się już poznać ze swojego luźnego podejścia do prowadzenia mediów społecznościowych. Wiele razy byliśmy świadkami udostępniania memów, lub odpowiadaniu internautom w sarkastyczny sposób. Nie inaczej było tym razem, gdy 1 listopada niejaka Lorna Finnegan zamieściła na swoim profilu na Twitterze posta odnośnie źle przydzielonego miejsca.

Dzięki Ryanair za oddzielenie mnie od swoich towarzyszy

Oczywistym jest, że podróż ze znajomymi przebiega szybciej i w bardziej sympatyczny sposób. Nie znamy jednak kulis tego zdarzenia i szczegółów, dlaczego w ogóle do takiej pomyłki doszło. Gdy niektóre firmy w takiej sytuacji próbują załatwić jakąś rekompensatę, a inne w ogóle ignorują, Ryanair pokusili się o odpowiedź w swoim stylu.

I tak oglądałabyś film na telefonie

Komentarz wywołał niemałe zamieszanie. Część internautów stanęła w obronie zawiedzionej podróżniczki. Gdy użytkownik o nazwie Jono napisał "niestety nie, nie ma dostępnego wifi'', Ryanair wrócili z kolejną szyderczą odpowiedzią, pytając się, czy "słyszał o czymś takim jak pobieranie''. Inni wykorzystali sytuację, żeby opisać w komentarzach swoje przykre doświadczenia z irlandzkimi liniami lotniczymi. Jak to w internecie bywa, na Iornę spadło też trochę hejtu, sugerując, żeby przestała być uparta i zapłaciła za swoje miejsca. Jeszcze inni snuli zabawne teorie, że jej post to tak naprawdę szczere podziękowania za to, że może posiedzieć w spokoju.

Nie ważne, co Iona Finnegan miała na myśli zamieszczając swój wpis, natomiast przykre jest to, że światowej wagi firma nie podeszła do swojego klienta w sposób profesjonalny. Można się pośmiać, jednak szanujmy nerwy ludzi którzy nam zaufali, chociażby w taki sposób, że wydali pieniądze na przelot. 

Więcej o: