A zainteresowani zabytkami mogą również liczyć na to, że pławiąc się w basenie, będą mogli podziwiać wznoszące się ponad nim stare budowle. Inne wreszcie leżą położone przy wielkich uzdrowiskach, które są tylko uzupełnieniem kompleksowych kuracji w wielkich sanatoriach. Wiele miejsc jest czynnych nie tylko latem, lecz przez cały rok można przyjeżdżać do krytych basenów termalnych - choćby po to, by połączyć szaleństwa narciarskie z wypoczynkiem nad wodą. Ale jest też kilka kąpielisk, gdzie w odkrytych basenach z gorącą wodą istnieje możliwość kąpania się nawet w trzaskającym mrozie - niezapomnianym przeżyciem może być sylwester w takim miejscu.
Dla wielu osób określenie "termalne" może być mylące - większości kojarzy się przede wszystkim z basenami z wodą tak gorącą, że aż para bucha. Tymczasem źródło termalne to dla hydrologa każde źródło, z którego wypływa woda znacznie cieplejsza od średniej temperatury w danej miejscowości. Natomiast według innej klasyfikacji, baleneologicznej, by źródło było zwane termalnym, jego wody muszą mieć min. 20°C. Przyznają Państwo, że to nie za dużo... Dlatego, by ułatwić wybór odpowiadającego nam kąpieliska, w przewodniku zastosowano wyraźną klasyfikację kąpielisk według temperatury wody w basenach. Niewiele powie nam o kąpielisku informacja dotycząca temperatury wody u samego źródła, ponieważ często jest ona schładzana lub podgrzewana.
To oczywiście najlepsza pora roku do wypoczynku na kąpielisku. Najlepsza pogoda jest na południu Słowacji, na Nizinie Naddunajskiej. Wysokie temperatury, mało deszczu i palące słońce - w takich warunkach czasem nawet lepiej, by woda nie była zbyt gorąca. Największe kompleksy basenów w tej części kraju, z mnóstwem atrakcji, wielkim terenem i świetnym zapleczem noclegowym oraz socjalnym to Dunajská Streda i Šturovo. Inne kąpieliska na południu są już znacznie mniejsze, choć wiele z nich, zwłaszcza w małych miejscowościach, może być o wiele spokojniejszych.
W górach znacznie lepsza pogoda jest w sierpniu niż w lipcu - choć czasem nie jest już tak gorąco, to rzadziej zdarzają się burze i okresy niepogody. Tu także znaleźć można ogromne, nowoczesne kompleksy ze zjeżdżalniami, masażami, basenami pływackimi, rekreacyjnymi, siedzącymi, dziecięcymi i tak dalej i tak dalej... Jeśli szukamy takich miejsc, powinniśmy pomyśleć o wyjeździe do Bešenová, Rajca lub Wierzbowa (Vrbov).
Zimą do kąpielisk termalnych?! Czemu nie - wiele z nich dysponuje przecież całorocznymi, krytymi basenami. W tym celu najlepiej pojechać zimą do Liptowskiego Jana (Liptovský Jan), skąd jest zaledwie 21 km do najlepszej stacji narciarskiej w Słowacji, czyli do Jasnej pod Chopokiem w Niżnych Tatrach. Także w samym Liptowskim Janie jest kilka dobrych wyciągów i tras. Również z Bešenovej jest bardzo blisko do wyciągów - do Jasnej 26 km, jeszcze bliżej - bo tylko 12 km - do Rużomberku i stacji narciarskiej Malinné. A dodatkową atrakcja Bešenovej są odkryte baseny, czynne także zimą. Również w Orawicach (Oravice) można się kąpać zimą w otwartym kąpielisku. Jest tu też jeden niedługi wyciąg i mamy stąd zaledwie 23 km do atrakcyjnych tras w Dolinie Rohackiej ponad Zubercem i oczywiście do Zakopanego. Jeszcze jedno czynne zimą odkryte kąpielisko to Podhájska - na południu kraju, między Levicami a Novymi Zámkami.
Kilka kąpielisk północnej Słowacji, ukrytych w górach, jest na tyle blisko naszej granicy, że można się pokusić nawet o krótkie, weekendowe wypady od cieplic. Zresztą wiele biur podróży organizuje nawet jednodniowe wyjazdy do najbliższych granicy miejsc. Do takich "bliskich" kąpielisk należą Rajeckie Cieplice i Rajec, łatwo dostępne przede wszystkim dla mieszkańców Górnego Śląska - do obu miejscowości można dojechać ze Zwardonia (72 km) lub z Cieszyna (84 km). Natomiast z Krakowa najbliżej jest do Orawic (10 km z Chochołowa i 16 z Chyżnego), ale można też pojechać do Bešenovej (62 km z Chyżenego przez Zuberec) lub Liptowskiego Jana (75 km z Chyżnego przez Zuberec). Także do Wierzbowa jest niedaleko - z Łysej Polany (47 km) lub Niedzicy (tyle samo) a nawet Piwnicznej (56 km). Od strony Nowego Sącza, właśnie przez Piwniczną, najbliżej jest jednak do Drużbaków - 29 km. Z Niedzicy jest także bardzo blisko - 40 km. Ta sama odległość dzieli Drużbaki od Leluchowa, a z Łysej Polany mamy tylko 46 km. Bardejovské Kupele mogą być kuszącą propozycją dla Nowego Sącza, Krosna i Rzeszowa - z Leluchowa trzeba przejechać 35 km, z Barwinka 53 km, natomiast z Koniecznej - tylko 18 km.
Kąpieliska słowackie to nie tylko wielkie kompleksy - można także pojechać do miejsc mniej lub bardziej ustronnych, gdzie w jednym lub dwóch niedużych basenach, często pięknie położonych, można równie przyjemnie wypocząć. Nie każdy przecież lubi tłum, nie każdemu do szczęścia potrzebne są zjeżdżalnie, boiska sportowe, dziesiątki bufetów i sklepików. Także i dla nich jest w Słowacji kilka wartych uwagi miejsc, położonych w pięknej scenerii, kameralnych i rzadziej odwiedzanych. Świetnym miejscem tego typu są Rajeckie Cieplice. Kąpielisko nie jest całkiem małe, gości niewielu a widoki piękne. Zupełnie miniaturowe są kąpieliska w Vyhnem i Sklenych Teplicach - dwóch małych wioskach ukrytych w pięknych, krętych dolinach Gór Szczawnickich, tuż obok niezwykłej Bańskiej Szczawnicy. Również kąpielisko w Liptowskim Janie nie należy do wielkich, a jego położenie tuż u wylotu wspaniałej doliny Jańskiej w Niżnych Tatrach dodaje mu niezwykłego uroku. Orawice byłyby z racji położenia w ustronnej dolinie bardzo spokojnym miejscem, gdyby nie tłumy naszych rodaków. We wschodniej części kraju Wierzbów i Bardejovské Kupele także są raczej rzadziej odwiedzane. W obu tych miejscowościach kąpieliska znajdziemy na skraju lasu, w pięknych i rozległych parkach zdrojowych.