Na północy nieśpiesznie płynie Dunaj, zdążając do błękitnych wód Morza Czarnego, w górach szemrzą strumyki i potoki, czasem rozbijając się na wysokich wodospadach, otoczonych przez wspaniałe, gęste lasy liściaste i iglaste, gdzieniegdzie pojawia się soczysta zieleń pastwisk i hal, w dolinach zaś jaśnieją pola uprawne.
Praktycznie na każdym kroku spotyka się pozostałości bliższej i dalszej przeszłości. Nie ma regionu, miasta czy miasteczka nawet, gdzie w pobliżu nie odnaleziono by mniej lub bardziej widocznych śladów przeszłości: jeśli już nie starożytnych cerkwi i bazylik albo rzymskich umocnień, to przynajmniej średniowiecznych bizantyńskich lub bułgarskich umocnień ziemnych, twierdz, fortec i zamków, ewentualnie tureckich łaźni i meczetów. Ziemia bułgarska wciąż kryje wiele tajemnic, niestety nie najlepsza sytuacja gospodarcza kraju nie pozwala na podjęcie najniezbędniejszych nawet prac zabezpieczających na terenie większości wykopalisk. Tak na dobrą sprawę prace archeologiczne prowadzone są na niewielką skalę w najważniejszych punktach: w Presławiu i Plisce, w Madarze, w Tyrnowie, w centrach większych miast, gdzie zabezpieczenie zabytków przeszłości jest naglącą koniecznością (jak np. w Sofii, Płowdiwie czy Starej Zagorze).