Palma de Mallorca: daj się zwariować

Majestatyczna katedra sąsiaduje z rzeźbami Miró, secesyjne kamienice z arabską łaźnią, a średniowieczne patia zamieniają się w targowiska i sale koncertowe. Kto by się tego spodziewał na wyspie masowej turystyki!

Czerwone, błyszczące litery ustawione jedna na drugiej tworzą pionowy napis przy bulwarze wiodącym do starej części miasta: PALMA. Od tego miejsca trzeba się przygotować na same wspaniałości i zaskoczenia.

***

Stara Palma dzieli się na miasto górne i dolne. Górne, na którym pyszni się katedra i budynek parlamentu, to dawna dzielnica arystokracji. Dolne zamieszkiwali niegdyś zamożni kupcy, morscy przewoźnicy i ci, którzy wzbogacili się na konszachtach z piratami, słowem - nuworysze. Dziś to Palma wielkomiejska, pełna eleganckich sklepów i wspaniałych rezydencji. Smukłe kamienice pną się na kilka pięter, mają zielone okiennice i balkony z kutego żelaza. Na nich tyle kwiatów, że balkony wyglądają jak kolorowe kule przyczepione do domów i zwieszające się pnączami z balustrad.

Najniższe piętra kamienic należą do ulicy. Co krok elegancka kawiarenka, do której zaprasza garçon w długim fartuchu, albo salon mody tak ekskluzywny, że strach wejść. Same aleje, szerokie i z wygodnymi deptakami, są zacienione - rozłożyste platany, pamiętające chyba czasy Maurów, tworzą szpaler po obydwu stronach. Spaceruje się tu jak po chłodnym pawilonie z zielonym sklepieniem.

Dawniej miasto górne od dolnego oddzielał strumień Torrente Sa Riera. Dziś to ulica Antonio Maura (jedna z tych platanowych właśnie). W XIX wieku bieg Torrente zmieniono, przenosząc go za mury fortecy Es Baluard i przylegającą do dolnego miasta dzielnicę. Z cienistych alei schodzi się tu w świat wąskich uliczek, hotelików i knajpek. Za dnia senne i upalne, ożywają nocą. Właściciele barów wystawiają na zewnątrz stoliki, fotele i pachnące grille, uliczki wypełniają się wydekoltowanymi dziewczętami i młodzieńcami o fryzurach lśniących od żelu. Warto choć na chwilę zajrzeć do ukrytego za mosiężną bramą Abaco (nie ma szyldu, adres - San Juan 1). Najpierw renesansowy dziedziniec z kamiennym brukiem: wszędzie ogromne bukiety-kule świeżych kwiatów, czerwone aksamitne kotary, kolorowe rzeźby, piramidy pomarańczy, winogron i cytryn. Do tego stoliki i fotele. Nozdrza drażnią egzotyczne wonie, a z głośnika grzmi Wagner. Schody ze złotą balustradą prowadzą do saloników na górze. A tam lustra w złoconych ramach i stylowe meble. Jest nawet stara kuchnia z miedzianymi garnkami, kaflowym piecem i stosem warzyw na stole. Z balkoników można spojrzeć na dziedziniec pełen gości popijających koktajle, tutejszą specjalność.

Najbardziej znana budowla w dolnym mieście to La Llotja, hala targowa z XV w., obecnie centrum wystawowe (obowiązkowy punkt każdej wycieczki). Gotycki budynek na planie czworoboku, z czterema wieżami obłożonymi pilastrami i kwiatonami. W środku wysokie, wąskie okna i kolumny, które przy sklepieniu rozgałęziają się niczym palmy. Perełka.

***

Jeszcze większe wrażenie robi miasto górne. Jego uliczkami warto przejść się w dzień świąteczny, gdy sklepy i kawiarnie są zamknięte, a wystawy nie rozpraszają uwagi. Wówczas nic nie przesłania urody niezwykłych kamienic. Tych przy ulicy Colom nie powstydziłby się sam Gaudi. L'Aguila ma fasadę z kolorowej cegły, inkrustowaną glazurowymi ozdobami, owalne okna o nieregularnych kształtach, a nad wykuszami ornamenty z kutego żelaza: kwiaty, lwie głowy i esy-floresy. Tuż obok Casa Fortesa - czysta secesja wiedeńska. Wykusze renesansowego domu w pobliżu Muzeum Majorki podpierają kamienne głowy, a każda inna: patrzą kpiąco, pokazują język, szczerzą się w uśmiechu, puszczają perskie oko. W jednym z zaułków natykam się nawet na ruiny średniowiecznej arabskiej łaźni (z charakterystycznymi cienkimi kolumnami) w bujnym, pachnącym ogrodzie. Warto pokluczyć po wąskich uliczkach z zadartą głową, takich cudów jest więcej.

Wreszcie katedra La Seu. Ukryta wśród rezydencji i wysokich kamienic, nie wydaje się aż tak ogromna (6,6 tys. m kw.!), ale w środku - zapiera dech. Budowano ją od XIV do XVI w. Kastylijski gotyk. Z siedmiu witrażowych rozet ta największa, nad ołtarzem głównym, ma aż 90 m kw. Wspaniale jest zwłaszcza podczas mszy, gdy ołtarz oświetlają dziesiątki świec i lampionów na wiszącej metalowej konstrukcji w kształcie olbrzymiej korony cierniowej. To projekt Antonio Gaudiego. On również stworzył ceramiczną mozaikę w prezbiterium, mosiężne balustrady przed ołtarzem i oplatające kolumny kandelabry z kutego żelaza.

Lewa nawa przylega do sąsiednich domów, a prawa niemal dochodzi do morza. Kiedyś fale oblewały mury katedry, teraz oddziela je solidna grobla i sztuczne jezioro otoczone palmami. Z jego wód wynurzają się współczesne rzeźby miejscowych artystów: Alfaro, Chillidy i Ben Jakobera. A gdy stojąc pod katedrą, odwrócimy się plecami do wspaniałego portalu Mirador z XVI w. (na nim Ostatnia Wieczerza), na drugim brzegu jeziora zobaczymy mozaikę zaprojektowaną przez Joana Miró. Wystarczy przejść się brzegiem sztucznego jeziora aż do ogrodu poniżej katedry i skręcić w stronę platanowych alei dolnego miasta, by natknąć się na dwie jego rzeźby.

Naprzeciwko katedry wznosi się Almudaina - od XI do XIII w. siedziba mauretańskiego kalifatu, potem pałac królów hiszpańskich. A obok - rezydencja rodziny March. W czasach gdy dolne miasto od górnego oddzielały Torrent i masa uprzedzeń, bogacze nie mieli szans, aby dostać się na górne salony. Pierwszym, który tego dokonał, był właściciel kupieckiej flotylli Juan March - ostentacyjnie lekceważony przez arystokrację, miał czelność wykupić plac w samym sercu trójkąta katedra - Almudaina - parlament i wznieść tam rezydencję nad rezydencjami. Jego syn Bartolome zainwestował fortunę ojca w sztukę: do pałacu zjechały rzeźby Rodina, obrazy Dalego i biblioteka manuskryptów, największa w tej części Morza Śródziemnego. Dziś przepyszny Palau March można zwiedzać, a na tarasie odbywają się koncerty.

***

Palma to królestwo malowniczych patiów (warto skorzystać z przewodnika wydawanego przez biura informacji turystycznej). Niemal każda bogata rezydencja szczyci się półotwartym podwórzem - w sumie jest ich prawie 80. W dawnych czasach toczyło się tu życie ulicy: kwitł handel, odbywały się spotkania, pod szerokimi łukami chroniono się przed deszczem lub upałem. I dziś patia są gościnne, odbywają się w nich koncerty i wystawy. Ja trafiam na koncert, na którym zebrała się (co przejętym szeptem uświadamia mi przewodniczka) śmietanka towarzyska Palmy. Nobliwe damy okutane w szale i z lekka wynudzeni starsi panowie słuchali przez cały wieczór arii operetkowych w wykonaniu dwóch panienek. Jedna z dam wyjaśniła mi później (oczywiście po francusku), jakby się usprawiedliwiając, że to les debutantes .

Na każdym dziedzińcu fontanna z wodą pitną, bujna zieleń w donicach, a w ścianie - haki, do których przywiązywano konie. Można również odszukać herb rodu, do którego należał dom. Prywatna część rezydencji zaczynała się na schodach prowadzących do apartamentów rodziny. Wyjątki od tego podziału na część publiczną i prywatną były tylko dwa: po narodzinach dziecka cały dom otwierał się dla gości, którzy przychodzili z gratulacjami. A gdy ktoś umierał - solidną, drewnianą lub żelazną bramę zamykano na trzy spusty i patio stawało się niedostępne.

***

W Palmie znajdują się liczne kolekcje sztuki współczesnej. Najnowsze muzeum otwarto zaledwie przed rokiem - w średniowieczną twierdzę Es Baluard, tuż przy Torrencie, wtopiono budynek ze szkła i metalu. Lista nazwisk artystów końca XIX i XX w. jest imponująca, ale często chodzi tylko o skromny szkic czy dwa. Warto jednak zobaczyć ceramikę Picassa, no i panoramę Palmy z tarasów na dachu. Zbiory wciąż się rozrastają (głównie dzięki fundacji milionera Serry, który jest też właścicielem części kolekcji), więc kto wie, co tu będzie za rok.

O wiele ciekawsze muzeum mieści się w pobliżu Plaza Mayor na górnym mieście. Są tu obrazy Kandinsky'ego, Picassa, Dalego... Mnie najbardziej podobała się siedziba Fundacji Joana i Pilar Miró na obrzeżach miasta ( http://www.a-palma.es/fpjmiro ). Miró był związany z Palmą przez całe życie - stąd pochodziła jego matka, tu poślubił Pilar Juncosę, tu wreszcie schronił się, gdy druga wojna światowa rozpętała się na dobre. Na stałe osiadł w Palmie w 1956 r. Pracownię zaprojektował mu uczeń Le Corbusiera Josep Lluis Sert. - Marzyłem o przestrzeni tak ogromnej, żeby rozmiary pracowni nie dyktowały mi rozmiarów płótna - mówił Miró. Rzeczywiście, jest wielka, z mnóstwem podłużnych okien. W środku z dziesięć sztalug i olbrzymie obrazy oparte o ściany, jest też kilka drabin i bujane fotele. Na obszernych stołach walają się pędzle, szczotki i inne przybory malarskie, ale też szyszki, pocztówki, kamienie (niektóre pomalowane na ulubione kolory Juana - czerwono, żółto, niebiesko).

Kolekcję dzieł artysty i wystawy czasowe można oglądać w sąsiednim budynku. Tu już architekt puścił wodze fantazji: woda na dachu, gięte ściany, załamania i półkola. I wszędzie duch Miró - w środku obrazy, na podwórkach rzeźby, na zewnętrznych ścianach budynku mozaiki. Nawet pomarańczowe karpie w geometrycznych sadzawkach jakoś tu pasują.

***

Kluczy do zwiedzania Palmy jest wiele. Można iść szlakiem malowniczych dziedzińców, sztuki współczesnej, klubów i restauracyjek lub hiszpańskiej secesji. Ale można też wyruszyć jachtem z mariny poniżej dolnego miasta i wspaniałą gotycką katedrę podziwiać z perspektywy morza. Albo rozłożyć się na jednej z plaż, które ciągną się hen, za miasto. Tego wszystkiego, co kryje się za czerwonym pionowym napisem PALMA, szkoda byłoby jednak przegapić.

Palma liczy 300 tys. mieszkańców, od 1983 r. jest stolicą regionu autonomicznego Balearów. Dotrzemy tu samolotem (lotnisko 11 km na północ od miasta) lub promem, najlepiej z Barcelony (port 4 km na zachód od centrum). Regionalne biuro turystyczne - Placa de la Reina 2, tel. +34 971 712216, e-mail:

oit@conselldemallorca.net

Palma w sieci

http://www.a-palma.es - oficjalna strona miasta, mapy, wyszukiwanie miejsc, muzea

http://www.palmademallorca.us - informacje praktyczne, zabytki, rozrywka

http://www.arrakis.es/~hotelgala/history.htm - zabytki, historia

Majorka w sieci

http://www.illesbalears.es - strona Organizacji Turystycznej Balearów, wszelkie przydatne informacje

http://www.mallorcaonline.com , http://www.majorca.info , http://www.spain.info - serwisy turystyczne, hotele, dojazd, komunikacja, atrakcje

Więcej o: