"Rabusie" w Bułgarii

Napad z bronią w ręku, porwanie żon, a na koniec rakija na uspokojenie i uczta przy ognisku - tak wygląda nietypowa oferta biura turystycznego z miasta Trojan w środkowej Bułgarii. Klienci (głównie Brytyjczycy i Holendrzy) płacą po 25 euro za XVII-wieczny scenariusz: przejeżdżają przez górskie przełęcze Starej Płaniny na koniach i osłach, ich bagaże targają muły, a rabusiów ubrano w stroje ludowe.