kos

Więcej o:

kos

Wypowiedzi na forum o:

kos

  • Re: Kos

    mallard napisał: Kos Eee, myślałem że będzie o Janku Kosie.

  • Re: Kos

    Jak można nie lubić śpiewu kosa? Przecież to wiosna w najczystszej postaci. Idę do pracy przez teren, gdzie koncertują kosy, zatrzymuję się żeby posłuchać, to lepsze niż antydepresanty.

  • Re: Kos

    mallard napisał: > > Jak można nie lubić śpiewu kosa? > > Lubiłbym bardziej, gdyby ten ptaszek się tak nie darł blisko okien ?. Zazdroszczę, bo ja mam naprzeciwko okien wronie gniazda, w ilości hurtowej. Jak te ptaszydła drą mordy...wolę kosy.

  • Re: Kos

    >Zazdroszczę, bo ja mam naprzeciwko okien wronie gniazda, w ilości hurtowej. Jak te ptaszydła drą >mordy...wolę kosy. u mnie ostatnio wrony walczą o terytorium ze srokami. To dopiero są jazdy... Na szczęście kosy też odwiedzają czasami teren, właśnie ostatnimi dniami.

  • Re: Kos

    Jak każdy facet, kos znaczy swoje otoczenie. Ciesz się, ze gwiżdże, a nie sika.

  • Re: Kos

    O nie. Słowik i drozd śpiewak są jednak lepsze. Kosy muszą tu odrobinę ustąpić.

  • Re: Kos

    Kosy pieknie spiewaja. U nas za to mase turkawek i sojki. to jest dopiero denerwujace!

  • Re: Kos

    Chyba jednak słowik śpiewa ładniej, ale kosy też lubię :) A na miejscu mallarda cieszyłabym się, że to jednak kos a nie derkacz. Ten to dopiero świr. Nie wiem kiedy to stworzenie śpi albo w ogóle kiedy nabiera oddechu między tym swoim derkaniem. Przyzwyczaiłam się jednak do tego szalonego ptaszka i

  • Re: Kos

    A btw, u mnie na dachu bloku siedzą zawsze kawki i się dra, albo gołębie. Wolałabym kosa... -- Lubię placki

  • Re: Kos

    aqua48 napisała: > Naucz go gwizdać jakąś melodyjkę. > Na mojej ulicy w dzieciństwie chłopcy zwoływali się takim specyficznym melodyjn > ym gwizdem, który przejął od nich kos. I potem nie było wiadomo kto gwiżdże :) Rzeczywiście! Przypomniałaś mi, że nasz przyjaciel, który mieszka nieopodal, chwalił