Biały Lotos

Wypowiedzi na forum o:

Biały Lotos

  • Re: Biały Lotos

    Świetny do połowy, potem szyją. A zakończenie to już masakra. Ale obejrzeć warto, choć do pięt nie dorasta Białemu Lotosowi

  • Re: Serial na dziś – Biały Lotos

    Biały Lotos? Czyż czerwony Lotus nie budzi większych emocji...;-) -- If you are not happy, you lose time.

  • Re: Serial na dziś – Biały Lotos

    Niestety sezon 2 rozwija się na razie dużo wolniej i jest zupełnie pozbawiony tego co było najciekawsze w 1 czyli interakcji gości z obsługą. Przynajmniej na razie prawie tu tego nie ma. Zmieniliśmy za to zupełnie klimat z Hawajów na Włochy, bo jak się okazuje Biały Lotos to hotel sieciowy. --

  • Re: Serial na dziś – Biały Lotos

    tak, ale tu akurat uparli się na seks homo i o tym pisałam. A granie psychopaty nie jest? Itp itd - albo aktor się na to godzi, al > bo nie i tyle. Grając psychopatę nie musisz mieć gołej dupy innego kolesia 5 cm od swojej twarzy 🙄 > Serial obyczajowy? A to seks nie należy do obyczajów ludzkich? Ja

  • Re: "Biały lotos" - kto wróci w trumnie?

    marianna1960 napisała: > To skąd popularność tego dzieła, > Ludzie mają różne gusta. > o wielokroć lepszy jest Bloodline > Chyba próbowałem to oglądać i nie przebrnąłem przez pierwszy czy drugi odcinek. A "Biały Lotos" zachwycał mnie przez dwie trzecie czasu, po czym okrutnie rozczarował.

  • Re: "Biały lotos" - kto wróci w trumnie?

    Może to być też jedna z nastolatek, między którymi chyba musi dojść do konfrontacji. Shane wszedł z nimi w interakcje, może coś się jeszcze między nimi wydarzy. Któreś z właśnie pogodzonych małżonków? Poniedziałki były łatwiejsze do zniesienia z "Białym Lotosem". Nie wiem czy się nie potnę.

  • Re: "Biały lotos" - kto wróci w trumnie?

    Aaa, poniedziałek u mnie trwa już od 5 minut (czyżby kolejna odsłona kultowego wątku Która godzina?) a finałowego odcinka nadal nie ma. Czekam na finał w Białym Lotosie Czemuż doświadczasz mnie, Panie bądź Losie, Każąc mi czekać choć już zero osiem? Jeszcze mam jeden pomysł: a może, tfu tfu, zmarła