Ławra Poczajowska: Pod złotą kopułą

To najświętsze miejsce zachodniej Ukrainy. Tutejszą Madonnę przywoływał wychowany w pobliskim Krzemieńcu Słowacki, tutaj zauroczony sztuką pisania ikon Jerzy Nowosielski chciał zostać mnichem...
Pozłacane kopuły i dachy cerkwi, biel ścian, schludne alejki i chodniczki. Na tym tle czarno odziani mnisi, grupki młodych ludzi oraz starsze kobiety w chustkach i znoszonych ubraniach. Pielgrzymują, nieraz o chlebie i wodzie, zmęczone odpoczywają w podziemnych korytarzach i na słonecznych placach przed cerkwiami.

Ławra Poczajowska to święte miejsce i dla prawosławnych, i dla grekokatolików. Przychodzą pokłonić się słynącej z łask Matce Boskiej Poczajowskiej i szczątkom błogosławionego Hioba, spoczywającym w sarkofagu w cerkwi Pieczarnej. W takiej grocie mieli się schronić w XIII w. założyciele Ławry, kijowscy mnisi, uciekając przed najazdami.

Do Ławry wchodzimy przez XIX-wieczną bramę. Po prawej stronie w niewielkiej przybudówce można kupić bilet (5 hrywien), pozwolenie na filmowanie (5 hrywien) lub fotografowanie (3 hrywny). Kobiety wypożyczą tu chustki i wiązane w pasie czarne spódnice (ujdzie nawet mini, przeciwko spodniom protestują strażnicy i pani przy wejściu).

Za bramą po lewej stronie wznosi się pałac archimandrytów, skromna i niezbyt efektowna budowla, po prawej - cerkiew św. Trójcy z 1913 r. (najmłodsza) w stylu staroruskim. Pod złotą kopułą kryje się mroczne, nasycone ciemnymi niebieskościami wnętrze.

Z pełnym modlitewnego skupienia mrokiem cerkwi Troickiej kontrastuje jasna cerkiew Uspieńska - Zaśnięcia NMP. Tu także modlą się ludzie - w wielkanocny poniedziałek w pierwszy tydzień maja w pobliżu carskich wrót stoi jeszcze Grób Pański. Zaskakująco jasne wnętrze olśniewa błękitem ścian i złotem ołtarzy. Tę największą cerkiew wschodnich kresów zbudował w latach 1771-83 na polecenie Mikołaja Potockiego śląski architekt Jan Gotfryd Hofman. Wznosił on świątynię dla poczajowskich bazylianów, którzy dążyli do zbliżenia z kulturą Zachodu, dlatego przestronna, jasna budowla bardzo przypomina austriackie czy niemieckie kościoły. Z rokokowym wnętrzem kłóci się trochę XIX-wieczny, przeładowany ikonostas, w którym umieszczono cudowną ikonę Matki Boskiej Poczajowskiej (oryginalne sprzęty przepadły po wygnaniu bazylianów).

Cerkiew Uspieńska stoi na pieczarach. Jedna, bardzo niewielka, znajduje się pod nawą główną, tam, gdzie widać relikwiarz z odbiciem stopy Matki Boskiej. Pod okazałą cerkwią znajduje się cerkiew Pieczarna, ze szczątkami błogosławionego Hioba. W prowadzącym do niej korytarzu można podziwiać ścienne malowidła ze świętymi ruskiego prawosławia. Jeszcze niżej jest cerkiew św. Antoniego.

W Ławrze przyciąga wzrok 65-metrowa dzwonnica z połowy. XIX w. i olbrzymi gmach klasztoru, niegdyś mieszczący także drukarnię, aptekę, pracownie ikon i fabrykę świec.

Dalej od serca Ławry wznosi się cerkiew Narodzenia Matki Boskiej, a w lesie, kilka kilometrów od klasztoru - skit Poczajowski i cerkiew św. Ducha.

W Poczajowie zachowała się XVIII-wieczna cerkiew Wszystkich Świętych.

Dostojeństwa Ławrze przydaje dźwięk dzwonów, urody - słońce. Od błękitnego nieba odcinają się białe ściany i pozłacane dachy świątyń. Przy dobrej pogodzie z tarasu przed cerkwią Uspieńską roztacza się wspinały widok na okolice. Dostrzec można m.in. ruiny klasztoru Dominikanów w Podkarmieniu z niszczejącą kaplicą Jana III Sobieskiego.

Skomentuj:
Ławra Poczajowska: Pod złotą kopułą
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX